Konferencja
Etyczne i prawne granice badań naukowych  

Zaproszenie
Aktualności
O PTB
Polskie Towarzystwo Bioetyczne
Zgłoszenia
formularz zgłoszeniowy
Program
referaty i komunikaty
Uczestnicy
pełna lista uczestników
Miejsce i dojazd
Opłaty
Organizatorzy
Konkurs
Kontakt
Plakat



  Komunikat

Michał Araszkiewicz
Katedra Teorii i Filozofii Prawa WPiA UJ

Problemy sprawiedliwości dystrybutywnej w dobie genetycznego i technicznego podnoszenia możliwości człowieka

     1. Wprowadzenie

Celem niniejszego opracowania jest zasygnalizowanie problemów, jakie łączą się z dystrybucją dóbr w kontekście możliwości genetycznego i technicznego podnoszenia możliwości człowieka. Trywialne jest bowiem spostrzeżenie, że dyskurs etyczny dotyczący modyfikacji (zwłaszcza - genetycznych) istot ludzkich budzi ogromne emocje, a co więcej, ze względu na tkwiący w nim element futurologiczny, jest on niezwykle mocno obarczony niebezpieczeństwem uproszczeń, pochopnych wniosków, błędów i nadużyć w argumentacji. Jednym z celów niniejszej pracy jest naszkicowanie problematyki w sposób wolny od wzmiankowanych wad, a przydatny do dalszego rozwijania pojawiających się tu, interesujących wątków. Porządek rozważań jest następujący. W części drugiej tekstu nastąpi rozgraniczenie kilku odrębnych zagadnień, związanych z tytułową problematyką. W kolejnych częściach tekstu akcent zostanie położony na badanie założeń związanych z możliwością dyskutowania problemów sprawiedliwości dystrybutywnej, kolejno w kontekście: (1) genetycznego i (2) technicznego podnoszenia możliwości człowieka. W zakończeniu postaram się sformułować kilka wniosków, mogących stanowić punkt wyjścia do dalszej dyskusji.

     2. Rozgraniczenie zagadnień

Jest oczywiste, że nie żyjemy jeszcze w dobie genetycznego i technicznego podnoszenia możliwości człowieka. Tego typu dobra są niedostępne zdecydowanej większości ludzi, nawet biorąc pod uwagę społeczeństwa zaliczane do najwyżej rozwiniętych. W konsekwencji, temat niniejszego opracowania musi jawić się jako wątpliwy: jak bowiem można prowadzić rzetelną dyskusję etyczną odnoszącą się do faktów, które do tej pory nie zaistniały i nie jest pewne, kiedy zaistnieją, o ile w ogóle przybiorą kształt, jaki się im nadaje w piśmiennictwie. Z drugiej strony jednak szeroko podzielane jest przekonanie, że teoretyczne opracowanie tych zagadnień jest ważnym zadaniem dla filozofów. Z tym związany jest z kolei pogląd, że możliwość genetycznego i technicznego podnoszenia ludzkich możliwości ma wymiar apokaliptyczny: ostatecznie może doprowadzić do wytworzenia jakiegoś gatunku nadczłowieka, który zwasalizuje nieprzekształcone istoty ludzkie. Abstrahując nawet od tak drastycznych przewidywań, należy stwierdzić, że niektórzy filozofowie, podzielając przeczucie o jakichś niebezpieczeństwach ze strony omawianych możliwości, czują się w obowiązku, by opracować argumenty, mogące w razie potrzeby zostać użyte, by powstrzymać - w wymiarze etycznym i politycznym - te niekorzystne konsekwencje.

     W związku z centralnym dla niniejszego opracowania tematem sprawiedliwości dystrybutywnej, należy rozróżnić w tym miejscu dwa zagadnienia. Pierwszym z nich jest sposób dystrybucji ulepszeń genetycznych i technicznych i sprowadza się do pytania, według jakiej formuły mają być one rozdzielane. Drugie zagadnienie związane jest natomiast z dystrybucją dóbr w ogólności, ale w takiej sytuacji, w której w społeczeństwie funkcjonują już istotne grupy "ulepszonych" ludzi. W tym opracowaniu skupiam się na zagadnieniu pierwszym.

     Zanim przejdę do omówienia każdego z tych zagadnień w odniesieniu do ulepszeń o charakterze genetycznym i technicznym, trzeba jeszcze zatrzymać się nad pojęciem "ulepszenia" czy też "podniesienia możliwości". Są to terminy oczywiście nieostre, a przy tym - ocenne. Można jednak bez dużego ryzyka nadużycia stwierdzić, że poprzez "ulepszenie" ("podniesienie możliwości") należy rozumieć taką interwencję w ciało człowieka, która prowadzi do podniesienia pewnych ilościowych parametrów powyżej poziomu, jakim charakteryzuje się przeciętny, zdrowy osobnik należący do danej grupy społecznej. Ilościowe parametry mogą tu być rozważane w różnych schematach pojęciowych. Narzuca się myśl, że można tu wyróżnić dwa podstawowe schematy pojęciowe: (1) czasoprzestrzenny, skierowany do laików (np. ta modyfikacja genetyczna pozwala pracować bez szkody dla zdrowia o 3 godziny na dobę dłużej) oraz (2) biochemiczny, operujący wielkościami odnoszącymi się do wydzielanych w ciele substancji. Warto dodać, że poprzez modyfikację techniczną rozumiem przede wszystkim wszczepienie w ciało odpowiedniego urządzenia bez naruszenia struktury genetycznej organizmu; modyfikacja genetyczna taką ingerencję oczywiście ze sobą pociąga. Trzeba w tym miejscu zauważyć, że omawiane pojęcia mają charakter ocenny i nie sposób wykluczyć, że dwie osoby, posiadające odmienne porządki preferencji, ocenią jedną i tę samą modyfikację z jednej strony jako ulepszenie, a z drugiej - pogorszenie. Sądzę jednak, że sytuacje takie miałyby charakter wyjątkowy, w większości bowiem kontekstów społecznych jest jasne, jakie cele stawia się przed uczestnikami danych stosunków, i wiadomo również, jakie środki pozwalają te cele efektywnie osiągnąć.

     Po dokonaniu tych wstępnych rozróżnień, można przejść do zarysowania problemów związanych ściśle ze sprawiedliwością dystrybutywną. Odniosę się kolejno do modyfikacji o charakterze genetycznym i technicznym.

     3. Sprawiedliwość dystrybutywna a modyfikacje genetyczne

     Istnieje wiele formuł sprawiedliwości dystrybutywnej. Do jednej z najbardziej znanych należy następująca, egalitarna formuła: należy, w miarę możliwości, likwidować wszystkie wszelkie nierówności. Do formuły tej nawiązywali tak znani teoretycy, jak John Rawls oraz Amartya Sen,1 którzy podkreślali istotność zapewenienia równości szans w społeczeństwie. Oczywiście, występują liczne interpretacje tej formuły, związane z rozbieżnościami dotyczącymi poglądów, które nierówności należy uznać za uzasadnione, a które za arbitralne. Często rozwiązuje się ten problem poprzez odwołanie do zasady autonomii: niearbitralne (uzasadnione) są te nierówności, w które popadamy wskutek dokonywania pewnych wyborów. A contrario, nie jest uzasadniona nierówność w dostępie do pewnych dóbr wynikająca z przyjścia na świat w rodzinie należącej do ubogiej grupy społecznej. Tego typu nierówności winny być niwelowane przez system zasad sprawiedliwości.

     Wielu teoretyków podkreśla, że na dystrybucję ulepszeń genetycznych muszą być nałożone ograniczenia. Jeżeli bowiem pozostawi się tę kwestię mechanizmom wolnego rynku, to - zgodnie z logiką równi pochyłej - musi to doprowadzić do niespotykanej dotąd supremacji bogatych nad biednymi. Warto jednak zauważyć, że tego typu nierówności istnieją i dziś, jeśli wziąć pod uwagę chociażby dostęp do opieki medycznej. Gorszy dostęp ubogich do opieki medycznej skutkuje znaczącym zmniejszeniem pewnych parametrów, spośród których najbardziej oczywistym jest długość życia.2 Skoro tak, to być może zasadnym pomysłem byłyby refundowane modyfikacje genetyczne (zwiększające na przykład zdolność do znoszenia długotrwałego stresu) dostępne dla ubogich i mające kompensować uszczerbki na zdrowiu związane z ich sytuacją. Jest to jednak kłopotliwe z kilku powodów. Można bowiem zapytać, czy takie rozwiązanie jest prawdopodobne, skoro nie udało się wyrównać dostępu do znacznie przecież mniej wyszukanych, standardowych form opieki medycznej. Co więcej, można zasadnie przewidywać, że bogaci będą w omawianej sytuacji mieli dostęp - odpłatnie - do bardziej efektywnych modyfikacji genetycznych. Na te problemy można odpowiedzieć, że omawiane ulepszenia mogłyby być przydzielane wyłącznie nieodpłatnie osobom narażonym - ż różnych powodów, na przykład ubóstwa - na duży stres. Tego typu odpowiedź znowu budzi wątpliwości dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, omawiana, restrykcyjna regulacja najprawdopodobniej doprowadzi do powstania czarnego rynku. Po drugie, należy wziąć pod uwagę wpływy procesów globalizacyjnych - niektóre rozwinięte państwa, nie podzielające w dużej mierze systemu wartości państw zachodnich - mogą prowadzić komercyjną działalność związaną z ulepszeniami genetycznymi na dużą skalę, niwecząc tym samym efekt wyrównywania nierówności.

     4. Sprawiedliwość dystrybutywna a modyfikacje techniczne

     Problem sprawiedliwej dystrybucji modyfikacji technicznych zdaje się nie angażować tak dużej uwagi bioetyków, jak kwestie odnoszące się do modyfikacji genetycznych. Można spekulować co do przyczyn takiego stanu rzeczy; wydaje się, że nie bez znaczenia jest brak występujących w ramach tego dyskursu ewentualnych konsekwencji stworzenia gatunku nadczłowieka. Co więcej, ulepszenia techniczne zdają się mniej interesować ewentualnych odbiorców, co może być związane z istniejącą niechęcią do introdukcji obcych ciał do organizmu w braku wyraźnej potrzeby; wydaje się, że introdukcja taka wciąż postrzegana jest jako generująca potencjalnie większe ryzyko niż korzyści. Niezależnie od tego, mamy już od czynienia z pewnymi zwiastunami przełomu: warto tu podać przykład paraolimpijczyka Oscara Pistoriusa, czy skonstruowanie prototypów egzoszkieletu, wspomagającego pracę mięśni. Odnośnie omawianego zagadnienia nie obserwuje się znaczącego oporu przeciwko wolnorynkowej regulacji obrotu tego typu urządzeniami. Tymczasem, ich wpływ na alokację pewnych dóbr, a w szczególności praw i obowiązków w różnych kontekstach, może być znaczny. Z uwagi na ograniczoną objętość tego opracowania, ograniczę się do zasygnalizowania pewnych problemów:

1) przesunięcie kryteriów należytej staranności w stosunkach zobowiązaniowych. W obrocie profesjonalnym może dojść do wytworzenia zwyczajowych reguł, nakładających obowiązek korzystania z ulepszeń technicznych - w pewnych kontekstach, wymagających np. pracy pod presją czasu. Powstaje zatem pytanie o relację tego typu możliwości do powszechnie uznawanej w zachodnim kręgu kulturowym zasady ochrony godności człowieka,

2) ulepszenia tego typu mogą zrewolucjonizować rynek ubezpieczeń,

3) mogą również znacząco wpłynąć na system ubezpieczeń społecznych, ze względu na potencjalnie duży wpływ na możliwość wykonywania pracy po przekroczeniu obcecnie obowiązującego wieku emerytalnego.

     Sądzę, że powyższe kwestie skłaniają do poddania kwestii dystrybucji ulepszeń o charakterze technicznym bliższej analizie, niż to czyniono do tej pory. Należy dodać jeszcze uwagę, że ze względu na mniejszy stopień ingerencji w strukturę organizmu, ulepszenia o tym charakterze mogą nabrać masowego charakteru wcześniej, niźli modyfikacje genetyczne.

     5. Zakończenie i wnioski

     Problem znalezienia prawidłowej formuły dystrybucji modyfikacji genetycznych i technicznych podnoszących możliwości człowieka stanowi wyzwanie dla etyki normatywnej. Dyskusja na ten temat jest - póki co - obciążona spekulacją. W literaturze więcej miejsca poświęca się - jak się zdaje - problemom modyfikacji genetycznych, ponieważ generują one głębokie filozoficzne problemy, związane np. z integralnością i tożsamością osoby ludzkiej. Tymczasem, upowszechnienie modyfikacji o charakterze technicznym może - w warunkach braku regulacji - spowodować poważne perturbacje gospodarcze, a także wątpliwości konstytucyjne. Warto dodać, że w przypadku modyfikacji technicznych prawdopodobnie łatwiej przewidzieć skutek dokonania określonej ingerencji: bardzo niewiele jest takich genów, których obecność z całą pewnością prowadzi do powstania danych konsekwencji. Zadanie, polegające na jednoznacznym wyznaczeniu konsekwencji obecności danego genu u osobnika, biorąc pod uwagę rozmaite wpływy środowiskowe, jakim on podlega, pozostaje w chwili obecnej zadaniem praktycznie niewykonalnym. Twierdzę zatem, że współcześnie bioetyka powinna poświęcić więcej uwagi zagadnieniom etycznym związanym z modyfikacjami technicznymi.

     Przypisy:

1. Literatura dotyczące tego tematu jest byt obszerna i zbyt dobrze znana, by ją w tym miejscu przywoływać. Chciałbym zwrócić uwagę na artykuł autorstwa Ronalda A. Lindsaya pt. "Enhancements and Justice: Problems in Determining the Requirements of Justice in a Genetically Transformed Society", Kennedy Institute of Ethics Journal, Mar 2005, pp. 3-38 oraz cytowaną tam literaturę. Autor wnikliwie analizuje kilka różnych formuł sprawiedliwości dystrybutywnej dotyczących rozdziału ulepszeń genetycznych. W niniejszym opracowaniu skupiam się zatem na wątkach, które Lindsay pomija. Powrót do tekstu.

2. Istnieje na ten temat bogata literatura, por. np. G. Budrys, Unequal Health: How Inequality Contributes to Health and Illness, Rowamn & LIttlefield, Lanham, MD 2003. Powrót do tekstu.