Jan Hartman
j.hartman@iphils.uj.edu.pl
Principia, 31-044 Kraków, ul. Grodzka 52
 
    back
   
Teksty,Texts,Texte  
  home

SŁOWNIK FILOZOFII

 

Zamieszczam tu napisane przez siebie hasła Słownika filozofii. Jest to ponad 120 najrozmaitszych haseł, stanowiących łącznie ok. 15% objętości słownika, a więc przypadkowe dość zestawienie. Zamieszczam je tutaj w celu zachęty do kupna całej książki, która jest niedroga.

Antropologia filozoficzna - w ogólnym znaczeniu to tyle, co „filozofia człowieka”, a więc filozofia dociekająca istoty człowieczeństwa i ludzkiej kondycji, specyficznie ludzkiego sposobu istnienia w świecie, jak również badająca władze, funkcje i struktury jednostkowego bytu ludzkiego oraz ludzkiej społeczności. Można więc mówić o a. f. jako jednej z dyscyplin filozofii; jej zakres pokrywa się wtenczas w dużej mierze z „filozofią kultury”. W węższym znaczeniu jednak termin „antropologia fil.” odnosi się do pewnego fragmentu tradycji filozofii człowieka, obejmującego koncepcje człowieka wyrastające z inspiracji XIX- i XX-wiecznych badań etnograficznych (zob. →antropologia kulturowa) i psychologii (zob. filozofia a psychologia). Filozoficznym łożyskiem tej tradycji jest neokantyzm, fenomenologia oraz hermeneutyka, a jej najpełniejszy rozkwit przypada na środkowe dekady XX w. Najwybitniejsi przedstawiciele a. f. to E. →Cassirer, M. →Scheler (upowszechnił nazwę „a. f.”), H. →Plessner i A. Gehlen. Jakkolwiek koncepcje autorów kojarzonych z a. f. znacznie różnią się pomiędzy sobą, to jednak ich wspólnym rysem jest umiarkowany naturalizm, przejawiający się w traktowaniu człowieka jako części przyrody ożywionej; człowiek jest jednak osobliwym elementem natury, mając szczególne uzdolnienia i możliwości przystosowawcze oraz twórcze. Człowiek kreuje swój świat symboliczny (kulturę), który choć zakorzeniony jest w naturze, to jednak na wiele sposobów wykracza poza nią, co nierzadko prowadzi do konfliktów, i to zarówno w stosunkach ludzkości z przyrodą, jak i w osobowym, wewnętrznym życiu jednostki. Próba pogodzenia naturalistycznego traktowania człowieka jako zwierzęcia kierującego sobą i tworzącego kulturę z wątkami spirytualistycznymi, a więc i afirmacją autonomicznej, nieredukowalnej do natury sfery życia duchowego, spotkała się z poważną krytyką (np. M. →Heidegger). Doniosłą konkurencję dla nurtu a. f. w filozofii współczesnej stanowi kierunek ezgystencjalistyczny oraz pokrewne mu nurty myślenia o człowieku w kontekście religii (filozofia dialogu, filozofia spotkania). E. Cassirer, Esej o człowieku. (J. H.)

 

Antropologia kulturowa (społeczna) - nauka opisująca, porównująca i analizująca kulturę (kultury) rozmaitych społeczeństw, zwł. egzotycznych lub pierwotnych. Pojęcie a. k. jest znaczeniowo zbliżone do etnografii, etnologii i kulturoznawstwa; a. k. łączą bardzo ścisłe więzy z językoznawstwem oraz religioznawstwem. A. k. narodziła się w połowie XIX w., w związku z badaniami nad społecznościami Indian. Pionierami a. k. byli L. H. Morgan oraz E. B. Taylor, jednym z największych badaczy polski uczony B. Malinowski (twórca funkcjonalizmu), a największym współczesnym przedstawicielem C. →Lévy-Stauss (twórca antropologii strukturalnej). Rozwój a. k. wywarł istotny wpływ na filozoficzne rozumienia człowieka. Przede wszystkim dyscyplina ta przyczyniła się do przezwyciężenia fałszywego wyobrażenia, iż poza granicami świata zachodniego (czy też chrześcijańskiego) rozciąga się przestrzeń barbarzyństwa, a co najmniej kulturowego niedorozwoju. Tym samym osłabione zostało wyobrażenie klasyczności grecko-rzymskiej jako unikalnego źródła najwyższej duchowości. A. k. była też jednym z obszarów, na którym zastosowano teorię ewolucji, intrygującą dla filozofów. Kolejnymi inspiracjami dla filozofii ze strony a. k. był funkcjonalizm i strukturalizm.Typowe dla a. k. badania struktur pokrewieństwa (paranteli) u poszczególnych ludów czy też ich systemów i stosunków własnościowych, jak również badania nad językami i mitologiami społeczeństw pierwotnych pokazują zaskakującą komplikację tych społeczeństw oraz powtarzalność i uniwersalne podobieństwa pewnych elementów systemów społecznych. Nie tylko te wyniki, ale również ontologiczne i epistemologiczne założenia metodologii tego rodzaju badań są przedmiotem uwagi filozofów, np. neostrukturalistów. A. Kupier, Między charyzmą i rutyną. Antropologia brytyjska 1922-1982. (J. H.)

 

Archetyp - w psychologii analitycznej K. G. →Junga podstawowy składnik zbiorowej nieświadomości, którą możemy badać poprzez analizę treści snów, urojeń psychotycznych oraz przekazów kulturowych, będący archaicznym, trwale przejawiających się w życiu psychicznym i we wszystkich kulturach protosymbolem. Archetypy są to więc jakby pierwotne, aprioryczne formy kultury, jej pierwsze „figury”, warunkujące nasze uświadamiane idee i pojęcia. Nie możemy się ich wyzbyć, ani poza nie wykroczyć, są one bowiem nami samymi; powinniśmy je za to poznawać i akceptować, wzbogacając w ten sposób nasze życie duchowe. Takie archetypiczne figury to np. Matka, Ojciec, Bóg, Władca, Śmierć. W religioznawstwie a. ma nieco inne znacznie i odnosi się do pierwotnych wyznaczników archaicznego doświadczenia ludzkiego, konstytuującego mity o stwórczych działaniach bogów. (J. H.)

 

 

Bachelard Gaston (1884 Bar-sur-Aube - 1962 Paryż) - filozof i historyk nauki, teoretyk literatury, krytyk pozytywistycznego obiektywizmu, profesor Sorbony. Centralną ideą B. jest zależność pomiędzy wyobraźnią a twóczością - zarówno naukową, jak i np. poetycką. Poszukiwał emocjonalnych podstaw rozwoju wiedzy i twórczej aktywności człowieka, wykorzystując przy tym idee K. G. →Junga. Styl myślowy B. znalazł kontynuację u M. →Foucault. Główne dzieło: Le nouvel esprit scientifique (Nowy duch naukowy); po polsku: Wyobraźnia poetycka. (J. H.)

 

Bradley Francis Herbert (1846 Clapham - 1924 Oksford) - wybitny filozof angielski, twórca oryginalnej wersji idealimu, częściowo inspirowanej systemem G. W. F. →Hegla. W odróżnieniu od tego ostatniego B. uważał jednak, że dialektyka nie dostarcza konkretnej (pozytywnej) wiedzy o świecie, lecz raczej pomaga zrozumieć, że nasze zdolności do konceptualizacji rzeczywistości są ograniczone. Powodem tego jest analityczna, czyli rozdzielająca funkcja myślenia pojęciowego i rozumowań. Umysł bowiem służy nam do rozumienia wyodrębnionych zjawisk, gdy tymczasem rzeczywistość sama w sobie jest absolutną, harmoniczną jednością. Dokładna analiza używanych przez nas pojęć (np. czasu, przestrzeni, materii, siły) prowadzi do wniosku, że są one niekonsekwentne. To samo dotyczy pojęć ontologicznych, takich jak cecha i relacja (ich analiza jest najtrwalszym historycznie elementem dorobku B.). Nawet w pojęciu Boga odnosimy się do pewnego zjawiska, a nie do tego, co samo w sobie. Dlatego istotą poznania jest nie spekulacja, lecz doświadczanie, odczucie rzeczywistości. Fundamentalnym zaś doświadczeniem jest to, że wszystko, cokolwiek ujmujemy, jest natury inteligibilnej (myślnej), a więc, że rzeczywistość jest duchem. Co więcej - jest Absolutem, nieskończonym bogactwem duchowym i ostateczną harmonią wszystkich przeciwieństw. Ponadto B. zajmował się etyką. Twierdził, że celem moralnego działania jest zawsze jaźń działającego, którą wszelako należy odróżniać od psychicznego (empirycznego) podmiotu, doznającego przykrości lub przyjemności. Działanie cnotliwe wiąże zjawiskową, skończoną jaźń człowieka z nieskończonością, która jest jej prawdą, jej właściwą rzeczywistością. W moralnym działaniu wyrzekamy się więc prywatności i psychologicznej osobowości na rzecz prawdziwej całości duchowej. B. wchodzi więc w spór zarówno z →hedonizmem, jak i →utylitaryzmem. Prezentuje idealistyczną etykę obowiązku, dobrej woli i duchowej samorealizacji. Moralność tworzy i spaja wspólnotę; oprócz społecznego aspektu moralności, B. miał też jednak na uwadze wyższą „moralność idealną”, którą jednostka musi praktykować bardziej indywidualnie, a do której należy służba ideałom prawdy, piękna, a także miłość, honor i czystość. Ostateczną perspektywą życia moralnego jest wszelako wiara. Główne dzieła: Zjawisko i rzeczywistość, The Principles of Logic (Zasady logiki), Ethical Studies. (J. H.)

 

Butler Joseph (1692 Wantage - 1752 Durham) - etyk, biskup anglikański. W swych Kazaniach o naturze ludzkiej proponuje system etyki oparty na uznaniu w człowieku trzech zasad wyznaczających jego postępowanie: zasady życzliwości, miłości własnej oraz sumienia (refleksji nad motywami działania i wartością moralną postępków). B. stara się więc odnaleźć drogę pośrednią pomiędzy intuicjonizmem etycznym (koncepcją zmysłu moralnego) i racjonalistyczną etyką obowiązku. W Analogii religii B. daje odprawę deizmowi. (J. H.)

Cogito, ergo sum (łac. „myślę, więc jestem”, cyt. z R. →Descartes`a) - zdanie, któremu niepodobna sensownie zaprzeczyć (myślę, ale jednak mnie nie ma?) i dlatego niepowątpiewalne. Kartezjusz sądził, że pewność istnienia własnego ja, a więc tego, że istnieje taki byt, którego istotą jest myśleć (res cogitans), może być punktem wyjścia do budowy absolutnie pewnego systemu naukowego. (J. H.)

Człowiek - wg klasycznej definicji →Arystotelesa zoon logikon, czyli „zwierzę rozumne” (łac. animal rationale). Rozumność polega na zdolności do poznania pojęciowego i kierowania się roztropnością w działaniu. Definicja klasyczna ma sens tyleż opisowy, co normatywny: człowiek to istota powołana do rozumności, czyli do tego, by doskonalić się w →mądrości i →cnocie.

Obok powołania do racjonalności, klasyczne, tj. wywodzące się z Grecji i przenikające do tradycji chrześcijańskiej, pojęcie człowieka obejmuje głęboką prawdę o jego rozdarciu pomiędzy dwa obszary bytu: niższy - materialny (zmysłowy, ziemski) i wyższy - duchowy (nadzmysłowy, idealny albo wręcz boski). Należąc do świata materialnego, człowiek skazany jest na cielesność, na cierpienia i śmierć, a jego rozumność zależna jest po części od niższych i wspólnych ze zwierzętami władz poznawczych - od zmysłów. Spostrzeganie zmysłowe ukazuje mu raczej to, co zmienne i przemijające, niż to, co bytując wieczyście jest prawdziwie rzeczywiste, a więc świat duchowy i idealny, o którym przecież można tylko myśleć, lecz nie oglądać go. Należąc do świata duchowego, człowiek - jako posiadający duszę rozumną - zdolny jest jednak myśleć, rozumieć treści idealne (np. matematyczne), formułować sądy, a także wierzyć i wysławiać →Boga. W świecie materialnym, w którym zakorzeniony jest swym ułomnym i śmiertelnym ciałem, człowiek góruje nad innymi bytami, w świecie zaś duchowym postawiony jest najniżej: bezcielesne duchy wszak nie umierają, a ich poznanie jest proste (a przez to doskonalsze niż ludzkie) i wolne od przywiązania do wyobrażeń pochodzenia zmysłowego (czyli czysto intelektualne). Człowiek bytuje więc na przecięciu dwóch światów: duchowego i materialnego. Wprawdzie jego dusza jest najniższym z duchów, lecz mimo to jego pozycja w całości wszech rzeczy jest w pewnym sensie uprzywilejowana: jest on przecież jedynym bytem, który łączy w sobie oba świata, jest jakby ich zwornikiem i... miniaturą („mikrokosmosem”). Zob. antropologia filozoficzna, antropologia kulturowa, filozofia a psychologia, humanizm, dusza. Lit.: św. Tomasz z Akwinu, Traktat o człowieku. (J. H.)

Czyn - świadomie spełnione działanie, zwł. działanie moralnie nieobojętne. W klasycznej koncepcji czynu, na gruncie etyki katolickiej (→Tomasz z Akwinu) wyróżnia się następujące etapy prowadzące do zrealizowania czynu: zamiar (intencja), polegający na skłonności woli ku czemuś, co uznała ona za swe dobro; następnie namysł, skierowany na możliwe środki prowadzące do zamierzanego celu działania, następnie przyzwolenie na niektóre spośród tych środków, wreszcie wybór jednego z nich (bedący jednocześnie aktem woli i intelektu) oraz bezpośredni nakaz działania w określony sposób, czyli decyzja. (J. H.)

Dekonstrukcja, dekonstrukcjonizm - kluczowe terminy filozofii J. →Derridy, kojarzone (wbrew jego woli) z postmodernizmem. D. polega na takim odczytywaniu tekstu filozoficznego, by wykazać ujawniające się w nim i zakładane przez zawarty w nim wywód (dyskurs) dwubiegunowe kategorie metafizyczne; celem tych zabiegów jest z jednej strony lepsze zrozumienie nieuchronnego metafizycznego uwikania każdego myślenia i wszelkiego pisarstwa filozoficznego, a z drugiej zdemaskowanie przemocy, jaka często wyraża się w dyskursie metafizycznym lub czyni sobie z niego narzędzie. Te binarne kategorie to np. to, co znaczące (znak) i to, co znaczone (sens, pojęcie); sens - nonsens; rozumowe - empiryczne; rzecz - zjawisko; wewnętrzne - zewnętrzne. W każdej z nich odczytać można pewną represję: sens ma przewagę nad każdym domniemanym nonesensem, myślenie nad zmysłowym doświadczeniem, solidna rzecz sama w sobie (substancja) nad „tylko zjawiskiem”, a „wewnętrzne” (np. życie duchowe albo jakieś wtajemniczenie) nad „zewnętrznym” (zjawiskowym, powierzchownym czy niewtajemniczonym). D. pokazuje, że używanie takich opozycji pojęciowych zawiera z reguły element retoryczny, perswazyjny, bywa apodyktyczne, a już zawsze jest tylko częściowo konsekwentne. Tekst metafizyczny (a każdy tekst jest taki!) utrzymuje swoją spoistość i swoje pretensje do prawdy dzięki zgromadzonym w nim siłom perswazyjnym oraz dzięki temu, co w nim przemilczane, a co mogłoby naruszyć, uczynić problematycznymi budujące go kategorie. (J. H.)

 

Demokracja (gr. demokratia, od demos, społeczeństwo, i kratos, władza) - utwierdzone prawem i organizacją wyłaniania i sprawowania władzy, a więc poparte ogólnym ustrojem (konstytucją) państwa, stosunki polityczne, w których wszyscy obywatele i grupy społeczne mają możliwość swobodnego wyrażania opinii, wolnego działania ekonomicznego i politycznego oraz zabiegania o realizację ich interesów przez państwo, bez narażania się na represje, a ponadto istnieje elita zdolna wpływać na procesy legislacyjne i decyzyjne w państwie w taki sposób, by przebiegały racjonalnie, miały oparcie w odpowiednich kompetencjach rzeczowych oraz uwzględniały pomyślność ogółu i inne względy moralne. Warunkiem demokracji jest wysoki poziom moralny i intelektualny społeczeństwa, względny dobrobyt, sprawne funkcjonowanie organów przedstawicielskich władzy i systemu ich wyłaniania (w tym systemu wyborczego), wzajemna kontrola organów władzy (prawodawczej, wykonawczej i sądowniczej), jawność życia publicznego, wysoki poziom środków przekazu, a przede wszystkim praworządność. Wymogiem d. jest też prawna gwarancja i realne przestrzeganie swobód i praw obywateli i ich grup, w tym mniejszości, zwł. w zakresie religii, głoszenia przekonań oraz obyczajów. D. jest ustrojem wolności i prawa. Jej przeciwieństwem jest tyrania większości (populizm), anarchia i dyktatura. Wolne wybory są narzędziem, a nie istotą d.; wolność słowa, wolność sumienia i wyznania są koniecznymi elementami d., ale dalece niewystarczającymi, aby określić dane państwo i społeczeństwo jako demokratyczne. Zob. G. Sartori, Teoria demokracji. (J. H.)

 

Descartes René, Kartezjusz (La Haye, dzis. Descartes 1596 - Sztokholm 1650) - wielki filozof i uczony francuski, twórca przełomu teoretycznego w filozofii, przez co nazwany jest często „ojcem filozofii nowożytnej”. Przełom ten polegał na zwrocie refleksji filozoficznej ku subiektywności, czyli ku zawartości umysłu (świadomości), by uzyskawszy wiedzę o tym, czym jest poznanie, jak się dokonuje i w jaki sposób struktury i czynności podmiotu rzutują na możliwą formę i treść tego, co jawi się jako przedmiot poznania, móc formułować krytycznie uzasadnione twierdzenia o rzeczywistości. W takiej (ściśle racjonalistycznej i idealistycznej) formule uprawiano filozofię w pokartezjańskich systemach XVII w. (B. →Spinoza, G. W. →Leibniz), w klasycznym okresie filozofii niemieckiej (od I. →Kanta do G. W. F. →Hegla), w fenomenologii (E. →Husserl).

D. pochodził ze średniej szlachty. Wykształcenie szkolne odebrał w jezuickim kolegium La Flèche. Studiował w Poitiers prawo i medycynę, w Holandii inżynierię. 22 lata spędził w Holandii, nieustannie poszukując spokoju do pracy i przenosząc się z miejsca na miejsce; czasami współpracował z uniwersytetami, lecz zwykle oddawał się indywidualnym badaniom i pracy pisarskiej. Wiele jednak podróżował za granicę, w tym (1618-22) jako żołnierz (inżynier) w służbie holenderskiej i niemieckiej (m. in. przebywał na Śląsku). Kilkuletni pobyt w Paryżu (1622-1628), pośród najlepszych uczonych (w kręgu M. Mercenne’a) wzbogacił jego erudycję; spotkał się tam m. in. z B.→Pascalem, T. →Hobbesem i P. →Gassendim. Nie założył rodziny, choć miał córkę (zmarła jako dziecko). Przyjaźnił się z wieloma uczonymi, a także z uczonymi kobietami, zwł. z księżniczką Elżbietą Czeską. Całe życie, mimo emigracji do Holandii i zachowywanej ostrożności (np. poniechał publikacji swego głównego dzieła z zakresu fizyki i astronomii, pt. Świat, na wieść o procesie →Galileusza), spotykały go nieprzyjemności w związku z głoszonymi poglądami - i to zarówno ze strony katolików, jak i protestantów. Kartezjusz był wątły; dlatego zaszkodził mu wyjazd do Szwecji, na zaproszenie królowej Krystyny Wazówny, gdzie organizował akademię nauk, a także udzielał monarchini lekcji etyki. Zmarł krótko po przyjeździe, 11 lutego 1650 r. Ten, który sam z wielką namiętnością krajał zwłoki ludzi i zwierząt, sam doczekał się skalpela. Kartezjuszowi odcięto głowę, a wypreparowaną czaszkę zachowano. Znajduje się w Musée de l’Homme w Paryżu.

Descartes był nie tylko filozofem. Położył też ogromne zasługi na polu matematyki (wynalazł geometrię analityczną i wykres funkcji) i fizyki (jego system, negujący próżnię, zakładający stałą „ilość ruchu”, wyrażoną iloczynem prędkości i masy, oraz formułujący hipotezę powstawania planet w kosmicznych wirach był pierwszym spójnym mechanistycznym systemem przyrody i dominował do czasu wyparcia go przez doskonalszą mechanikę I →Newtona). Kartezjusz był ponadto biegły w medycynie i fizjologii, przedstawiając jeden z pierwszych opisów krążenia krwi. Głównym fil. dziełem D. są Medytacje o filozofii pierwszej; najczęściej czytanym - Rozprawa o metodzie.

D. spodziewał się dotrzeć, dzięki analizie umysłu, do ostatecznych, niepowątpiewalnych podstaw wszelkiej możliwej wiedzy i za pomocą niezawodnej, uniwersalnej metody zrekonstruować na nowo, w sposób gwarantujący pewność poznawczą, całokształt wiedzy naukowej. Dążył więc do stworzenia nowego, całościowego i doskonale uporządkowanego systemu wiedzy, mającego podstawę w niepowątpiewalnych twierdzeniach, obejmującego sobą w pierwszym rzędzie metafizykę, następnie fizykę i szczegółowe nauki przyrodnicze, ze szczególnym uwzględnieniem nauk stosowanych, jak medycyna, oraz naukę o duszy ludzkiej. Refleksja nad czynnościami poznawczymi, kierowana zamiarem zawieszenia zaufania do każdego rodzaju poznania, które nie gwarantuje pewności swych wyników (tzw. sceptyzycyzm metodyczny), pozostawia tylko jedno twierdzenie bezwzględnie wiarygodne: myślę, więc jestem (cogito ergo sum); nie można bowiem bez popadania w sprzeczność przeczyć temu, że o ile cokowiek się przeżywa (np. wątpienie), o tyle się jest i to jest czymś myślącym (res cogitans). Pewność możemy mieć ponadto w odniesieniu do głównych wyznaczników prawomocnego, naukowego poznania (będących podstawą uniwersalnej metody naukowej), wynikających z samej natury poznania: że musi być jasne, dokładne, skrupulatne, w każdym punkcie oczywiste. Następnie D. zauważa, iż jakkolwiek możemy wątpić w świadectwo zmysłów (nawet samo istnienie zewnętrznego świata teoretycznie mogłoby być sugestią wywołaną w nas przed złego ducha), to nie możemy uważać się za autorów idei Boga (bytu doskonałego), będąc przecież bytami ułomnymi. Tylko Bóg mógł w nas zaszczepić ideę Boga, a to oznacza, że Bog istnieje (argument ten jest jednym z przykładów pokrewieństwa myśli D. do myśli św. →Augustyna, podobnie jak opinia, że błędne sądy są następstwem udziału woli w aktach sądzenia). D. przedstawia też tzw. ontologiczny →dowód na istnienie Boga. Skoro istnieje Bóg, byt doskonały i bezwzględnie dobry, to nie do pomyślenia jest, aby świat istniał jedynie w postaci jakiejś iluzji, mamiącej ludzki umysł; przeczyłoby to prawdomówności Boga. Dlatego, choć każde z osobna doświadczenie zmysłowe może nas zwieść, generalny rezultat doświadczenia: „istnieje świat materialny” jest prawdziwy. Analizując istotę świata zewnętrznego, D. doszedł do wniosku, że wszystkie własności jego elementów mogą ulegać zmianom, z wyjątkiem jednej: zajmowania miejsca w przestrzeni. Dlatego świat to „coś przestrzennego” (res extensa). Nauką o przestrzeni jest geometria - ona to więc powinna stanowić podstawę fizyki. Jak widać, w Kartezjańskiej metafizyce pojawia się pęknięcie: dwa światy, wewnętrzny (niematerialny, umysłowy), oraz zewnętrzny (materialny, niemyślący, podległy prawom mechaniki) zdają się istnieć całkiem osobno. Jest to tzw. dualizm kartezjański. F. Alquié, Kartezjusz. (J. H.)

 

Dionizyjski duch (od Dionizosa, gr. bóg wina, będący przedmiotem orgiastycznego kultu) - spopularyzowane przez F. →Nietzschego (lecz znane już przed nim) pojęcie oznaczające żywiołowy, nieokiełznany, anarchiczny czynnik kultury, wyrażający tragizm i niepewność ludzkiego losu, przeciwstawny elementom kanonicznego piękna i doskonałego porządku (duchowi →appolińskiemu), które są dla człowieka wytchnieniem od niebezpieczeństwa życia, ale jednocześnie tylko iluzją. Koncepcja ta wiąże się z dziełem Nietzschego Narodziny tragedii. (J. H.)

Dogmatyzm - apodyktyczność w wyrażaniu przekonań lub silne przywiązanie do autorytatywnych, choć niekoniecznie dobrze uzasadnionych, tez i teorii. W filozofii d. jest wadą, gdyż tłumi krytycyzm, bo też dogmatyczne doktryny zwykle nie wytrzymują krytyki. Zob. krytycyzm, I. →Kant. (J. H.)

 

Egzystencja - istnienie w ogóle lub istnienie specyficznie ludzkie, któremu towarzyszy niepewność własnej tożsamości i nieustannie ponawiane próby jej zrozumienia. Człowiek nie zna siebie, nie czuje się w świecie pewnie, lecz żywi nadzieję na inne życie; pragnie wolności, ale trudno mu własną wolność udźwignąć. Na te tematy piszą reprezentanci →egzystencjalizmu, posługujący się terminem „egzystencja”. (J. H.)

Ejdetyka, ejdetyczny (gr. eidos, idea, wygląd, wzór) - termin fenomenologii E. →Husserla. E. to wiedza o „czystych istotach” (eide), stworzona dzięki bezpośrednim „wglądom ejdetycznym” w czyste treści istotowe (np. w istotę bycia rozumnym albo bycia drzewem), przygotowanym przez specjalne operacje intelektualne, jak →redukcja ejdetyczna i wariacja imaginatywna, pozwalająca oderwać się od aktualnego oglądu jakiejś treści (np. koloru) i poprzez wyobrażanie sobie rozmaitych powiązań tej treści (np. koloru i powierzchni, kolorów pomiędzy sobą) uchwycić to, co przynależy do istoty danego fenomenu (np. bycia barwą w ogóle albo tą właśnie, a nie inną barwą). (J. H.)

 

Ekstaza - stan głębokich, wzniosłych doznań, zwłaszcza estetycznych i religijnych, podczas których zanika zwykłe postrzeganie zmysłowe, a praca umysłu jest sparaliżowana. Przez wielu mistyków ekstaza uważana jest za ostateczny cel praktyk duchowych cielesnych, doświadczenie, w którym człowiek jakby „wychodząc z siebie” oddaje się bez reszty najwyższej Istocie. (J. H.)

Entelechia (gr. entelecheia, urzeczywistnienie) - termin →Arytotelesa oznaczający stan pełnego urzeczywistnienia się w rzeczy (tzw. substancji) jej istoty; w węższym znaczeniu Arystoteles nazywa e. duszę jako nadającą życie ciału. Dlatego czasem terminu e. używa się w znaczeniu siły żywotnej świata organicznego. (J. H.)

Esse = percipi (łac. być = być spostrzeganym) - teza metafizyczna G. →Berkeleya, który przeczył, aby powstawanie wrażeń należało tłumaczyć istnieniem oddziałujących na zmysły przedmiotów materialnych. Wrażenie ciężkości czy też oddziaływania na nas przedmiotów jest czymś tak samo wewnątrzumysłowym, jak poczucie ciepła czy wrażenia wzrokowe. Rzeczywistość jest wyłącznie →immanentna, a zgodność doświadczeń (wrażeń) wielu ludzi jest następstwem interwencji Boga, który jest właściwą przyczyną wrażeń. Pogląd, że nasze doświadczenie zależy od pozaumysłowej materii uważał Berkeley za bluźnierczy. (J. H.)

Eriugena Jan (Jan Szkot) (Irlandia 810 - Francja ok. 877) - teolog i filozof irlandzki, od ok. 840 r. we Francji, oryginalny i wpływowy myśliciel o tendencjach neoplatońskich, kilkukrotnie potępiany i karany przez Kościół (np. za paneizm). W ramach kary przełożył i skomentował dzieła →Pseudo-Dionizego, którego stał się wielbicielem. E. zwalczał tezę o predestynacji człowieka do zła, twierdząc, że Bóg predestynuje człowieka jedynie do dobra, a zło jest tylko niebytem. Stworzył oryginalną koncepcję idei, a przede wszystkim sławną koncepcję czwórpodziału natury (bytu) na: 1. Naturę stwarzającą, lecz nie stworzoną (Bóg - Stwórca); 2. Naturę, która stwarza, lecz sama też jest stworzona (Intelekt i jego Idee); 3. naturę stworzoną i nie stwarzającą (rzeczywistość zmysłowa); 4. Naturę nie stworzoną i nie stwarzającą (Bóg jako cel, ku któremu ostatecznie zwraca się wszelkie stworzenie). (J H.)

 

Falsyfikacja, falsyfikacjonizm - ważne pojęcia wsp. filozofii nauki (zob. K. →Popper). Faksyfikacja jest procedurą obalania hipotezy naukowej (a wraz z nią całej teorii, która hipotezę tę wysuwa) przez wykazanie (zwł. drogą eksperymentalną), że konsekwentnie sformułowane w oparciu o nią przewidywanie jest fałszywe (rozmija się z wynikami eksperymentu). Falsyfikacjonizm jest koncepcją na gruncie filozofii nauki głoszącą, że procedury falsyfikacji mają (lub powinny mieć) zasadnicze znaczenie w postępowaniu naukowym (przeciwieństwo →weryfikacjonizmu). (J. H.)

 

Fichte Johann Gottlieb (1762 Rammenau - 1814 Berlin) - wielki filozof niemiecki, idealista transcenentalny, radykalny moralista, twórczy kontynuator programu I. →Kanta. F. pochodził z biednej rodziny, lecz zdołał uzyskać gruntowne wykształcenie filozoficzne i teologiczne. Pracował początkowo jako guwerner (w Niemczech i Szwajcarii), karierę akademicką rozpocząwszy (dzięki pomocy Goethego) dopiero w 1794, jako profesor filozofii w Jenie. Przełomem w biografii F. była jego wizyta w Królewcu u Kanta (poprzedzona krótkim pobytem w Warszawie, w domu Platerów). F. był zafascynowany jego filozofią i pragnął ją naśladować, lecz Kant miał do F. i jego kolejnych dzieł stosunek dość sceptyczny. Pierwsza publikacja F., Próba krytyki wszelkiego objawienia, przypadkiem wydana bez nazwiska autora, została jednakowoż przypisana pierwotnie Kantowi, a gdy ten oświadczył, w pełnych uznania słowach, że to F. napisał to studium, prawdziwy autor stał się natychmiast sławny. W duchu Kanta F. bronił tam („krytyka” znaczy „analiza”) religii jako źródła moralności. W kolejnych pracach F. bronił zaś dorobku Rewolucji Francuskiej, a zwłaszcza wolności myśli i słowa. Sam zresztą korzystał z tych swobód więcej niż pozwalały na to stosunki. Publikacja kolejnych prac, w których prezentował swą moralistyczną i antydogmatyczną koncepcję religii, ściągnęła na niego oskarżenia o ateizm i jakobinizm, w wyniku których stracił posadę w Jenie. Przeniósł się do Berlina, gdzie zaangażował się w burzliwe życie intelektualne środowiska romantycznego (F. Schlegel, F. →Schleiermacher, F. W. J. Schelling). Krótko wykładał w Erlangen, a także przebywał znowu w Królewcu, gdzie chronił się przez napoleońską nawałą. Powróciwszy do Berlina wygłosił sławny cykl antynapoleońskich i nacjonalistycznych przemówień, wydany jako Mowy do narodu niemieckiego. Wraz z W. v. →Humboldtem i Schleiermacherem organizował uniwersytet berliński, a w 1813 r. został jego pierwszym rektorem z wyboru.

Filozofia F. skoncentrowana jest na moralności jako właściwym skończonej podmiotowości ludzkiej wyrazie tej ostatecznej rzeczywistości, którą jest jaźń absolutna i jej spontaniczny, wolny czyn. Autonomiczne, wolne działanie człowieka, kierowane czystą powinnością i powołaniem do moralnego doskonalenia, jednoczącego poznanie i prawo moralne, jest centralnym motywem tej filozofii, która aktywność stawia przed każdą inną postacią istnienia. System F. rozpoczyna się jednakże nie od człowieka i jego powinności, lecz od absolutu, który (zwłaszcza w fundamentalnej Teorii wiedzy) rozpatrywany jest jako Ja samoistnie ustanawiające swój byt, a więc działające i tym samym uzewnętrzniające się przez tworzenie przedmiotowego świata. Wewnętrzna rzeczywistość absolutu (Ja) i zewnętrzna rzeczywistość przedmiotowa (Nie-Ja) powstają razem w pierwotnym akcie afirmacji (ustanowienia), będącym jednocześnie początkiem refleksji Ja, w której odnosi się ono do samego siebie. Rozpoznając swą tożsamość (równanie się sobie) absolutne Ja jednocześnie odróżnia się (odgranicza) od zewnętrzności - Nie-Ja. Analiza pierwotnych, konstytuujących świat, rozum i powinność moralną czynności absolutnego Ja stanowi zasadniczą treść spekulacji fichteańskiej. Życie Ja jest tyleż czynem, co samopoznaniem Ja za pośrednictwem przedmiotu i dlatego dwa rozdzielne jeszcze u Kanta porządki racjonalności: rozum praktyczny i teoretyczny, dla F. są jednym. Skoro zaś istotą bytu jest być podmiotem i przedmiotem działania, a najbardziej źródłowo, z punktu widzenia absolutnego Ja, to działanie polega na samoustanawianiu się i samopoznawaniu Ja, prawdziwa metafizyka powinna być jakby „historią” samowiedzy absolutnego Ja, na tyle, na ile może ją odzwierciedlić w nauce refleksyjny, skończony rozum teoretyczny; dlatego właśnie metafizyka przybiera u F. postać „teorii wiedzy”. Dorobek F. bezpośrednio inspirował G. W. F. →Hegla, a wiele myśli przypisywanych temu ostatniemu w rzeczywistości pochodzi on niego. (J. H.)

Fikcja - 1. Wytwór wyobraźni, wymysł. 2. W metodologii nauk: przydatna idealizacja lub konstrukt teoretyczny, np. „ciało idealnie sztywne”, „gaz idealny’, „statystyczny obywatel” itp. Zarówno w nauce, jak i w metafizyce spotykamy wiele obiektów wyobrażonych lub skonstruowanych, których istnienie w jakiś sposób się postuluje. Tym samym zagadnienie fikcyjności i jej roli w poznaniu jest niebagatelne. (J. H.)

Filozofia (gr. phileo, lubię, oraz sophia, mądrość) - dobrze uzasadnione i systematycznie wyłożone poznanie odnoszące się do najistotniejszych i najbardziej podstawowych kwestii, jakie tylko da się sformułować; droga myślowa do takiego poznania prowadząca; historyczny całokształt wysiłków poznawczych tego rodzaju.

Termin i jego używanie. Pojęcie i termin „filozofia” pochodzą prawdopodobnie od →Pitagorasa. Filozofię zaczęli uprawiać Grecy w VI i V w. p.n.e. właśnie w Związku Pitagorejskim (w Italii) oraz w Jonii (dzis. zach. Turcja), począwszy od →Talesa. Postacią symbolizującą doskonałość życia poświęconego filozofowaniu i „ojcem filozofii” stał się jednak →Sokrates. Dojrzały namysł na tym, czym powinno być uprawianie filozofii, ukształtował się w IV w. p.n.e. w Atenach; był dziełem →Platona i →Arystotelesa. Pozostali największi filozofowie w dziejach, to: →Plotyn, →Augustyn, →Tomasz z Akwinu, R. →Descartes, G. W. →Leibniz, B. →Spinoza, D. →Hume, →I. Kant, G. W. F. →Hegel, F. →Nietzsche, G. →Frege, E. →Husserl (takie wykazy podawane przez różnych autorów mogłyby się nieco różnić). Najwięksi filozofowie polscy, to A. →Cieszkowski, J. →Hoene-Wroński, K. →Twardowski, A. →Tarski, K. →Ajdukiewicz, T. →Kotarbiński, H. →Elzenberg i R. →Ingarden. Tradycyjnie w dziejach filozofii wyróżnia się cztery okresy: starożytny, średniowieczny (VIII-XV w.), nowożytny i współczesny (obejmujący nawet część XIX w.). W ostatnich stuleciach przyjęły się też dwa podziały systematyczne, tj. podział na dyscypliny czy też nauki filozoficzne, oraz podział na (rywalizujące ze sobą) kierunki (dawniej: systemy) filozoficzne. Główne dyscypliny filozoficzne są następujące: metafizyka (lub ontologia), czyli nauka o bycie, teoria poznania (czyli epistemologia), logika, etyka (nauka o moralności), estetyka (nauka o pięknie i twórczości), psychologia (dziś usamodzielniona jako dyscyplina pozafilozoficzna) i historia filozofii (której odrębną gałęzią jest historia filozofii Wschodu, zwł. indyjskiej). Obecnie używa się też często takich określeń, oznaczających rozległe dyscypliny, jak antropologia filozoficzna (filozofia człowieka), aksjologia (teoria wartości), filozofia religii, filozofia dziejów, a zwł. filozofia polityczna. Jeśli chodzi o kierunki filozofii, to współcześnie trwa jeszcze zarysowany przed blisko stu laty podział na „filozofię analityczną” (blisko związaną z logiką oraz z analizą języka) oraz „nieanalityczną”, zwykle kontynuującą kierunki XIX-wieczne. W obrębie owej „filozofii nieanalitycznej” wyróżnić można takie węższe kierunki jak fenomenologia, hermeneutyka, egzystencjalizm, strukturalizm, filozofię procesu, marksizm, pragmatyzm. W nieco podobny sposób dzieli się filozofię na kręgi oddziaływania wielkich filozofów, tworzących „szkoły” lub mających krytycznych kontynuatorów. Można więc mówić np. o uprawianiu filozofii „w stylu” →Heideggera czy też →Wittgensteina, albo o heglizmie (od Hegla) lub kantyzmie (od Kanta). Ponadto w użyciu jest wiele określeń w rodzaju „filozofia nauki”, „filozofia umysłu”, „filozofia języka” (te wymienione kojarzą się głównie z filozofią analityczną), oznaczających szczegółowe subdysycpliny głównych dyscyplin filozofii lub po prostu filozoficzne rozważania o pewnym przedmiocie (jak w przypadku „filozofii teatru”). Do XVIII w. słowo „filozofia” znaczyło to samo, co „nauka”. Poźniej nauki przyrodnicze, a następnie i humanistyczne, usamodzielniły się, „zabierając ze sobą” termin „nauka”. Wytworzyło to niespodziewanie nieco sztuczny problem „czy filozofia jest nauką?” (bo przecież nauki przyrodnicze stały się od niej niezależne a na pewno naukami są) i dało pretekst do lekceważących wypowiedzi o filozofii ze strony naukowców. Jakkolwiek z pewnością filozofia nie jest nauką przyrodniczą, to jednak refleksja nad tym, co czyni naukę nauką, jakie są źródła, warunki i granice rzetelnego poznania, a więc refleksja należąca do teorii wiedzy i teorii nauki, bez reszty jest zadaniem filozofii. Słowo „filozofia” przestało znaczyć już to samo, co „nauka”, lecz pojęcie o tym, co to jest nauka, kształtuje się nieodmiennie na gruncie filozofii, gdyż jest to kwestia czysto filozoficzna. Nie można też powiedzieć, że filozofia jest jedną z nauk humanistycznych. Po pierwsze zagadnienia związane z człowiekiem stanowią tylko część problematyki filozoficznej, a po drugie termin „filozofia” został zaprojektowany w taki sposób (i nie można poprawnie używać go nie respektując tego warunku), aby refleksja teoretyczna, która pod termin ten podpada, miała rangę wiedzy fundamentalnej, a więc nadrzędną w stosunku do każdej dyscypliny szczegółowej. Inaczej mówiąc, nie da się postawić filozofii obok innych, rzekomo równorzędnych, dyscyplin - jeśli się to czyni, faktycznie wcale nie ma się na myśli filozofii. Oto kilka spośród elementarnych przekonań składających się na tradycyjne rozumienie pojęcia filozofii przez samych filozofów (lub, inaczej mówiąc, na etos filozofii). Nie są one oczywiście bezdyskusyjne.

Filozofia jest samym myśleniem. Nazwa „filozofia”, znacząca etymologicznie „umiłowanie mądrości” lub po prostu „dążenie do wiedzy”, akcentuje to, że jej wartość polega przede wszystkim na żywym myśleniu, dochodzeniu do prawdy, wiedzy i wreszcie mądrości, a nie na formułowaniu gotowych doktryn, których ktoś inny mógłby się po prostu nauczyć. Rzeczywiście, najkrótsze wyjaśnienie, czym jest filozofia brzmi: filozofia to tyle, co doskonałe myślenie, wypełnienie zadania rozumu, który jest przecież zdolnością myślenia.

Filozofowanie jest najwyższą z ludzkich czynności. Skoro to rozum stanowi o naszym człowieczeństwie, to tym samym doskonalenie rozumu i wypełnianie jego zadania, jakim jest zdobywanie poznania, stanowi najpełniejszą formę bycia człowiekiem. Zwłaszcza, że poznajemy nie tylko świat, lecz i nasze powinności, a więc to, jak powinniśmy żyć. Nie ma więc szlachetniejszego i bardziej godnego człowieka zajęcia niż uprawianie filozofii, niż życie kontemplacyjne. Ta uważali starożytni Grecy, twórcy filozofii.

Filozofia to dzieje myślenia. Filozofować może każdy, ale filozofem staje się wtedy, gdy w swej refleksji kompetentnie nawiązuje do tego, co na dany temat zdołali już pomyśleć inni. Dzieje wysiłków przemyślenia i rozwiązania najważniejszych kwestii poznawczych nie są tylko zbiorem rozmaitych poglądow i pomysłów, ale wielopokoleniowym procesem, w którym kolejne stadia refleksji wynikają z wcześniejszych. Wewnętrzny logiczny tok dziejów ludzkich wysiłków stawiania najważniejszych pytań i odpowiadania na nie składa się na treść filozofii. Można powiedzić, że filozofia to tyle, co jej własne dzieje. Stąd wynika szczególna pozycja, jaką zajmuje w świecie filozoficznym dyscyplina „historia filozofii”. Ma ona dla filozofów niepomiernie większe znaczenie, niż np. historia fizyki dla fizyków.

Filozofia żyje w swych wiecznych pytaniach. Co to znaczy, że coś jest? Dlaczego jest byt? Czy jest coś, co nie może nie istnieć i czym to jest? Czy świat ma jakiś początek, sens i cel? Co istnieje - rzeczy, a może zdarzenia, a może same zjawiska? Co znaczy być przedmiotem, a co znaczy być podmiotem? Co to znaczy myśleć? Co to znaczy być czegoś świadomym? Co to jest wiedza? Co to jest prawda? Skąd wiemy, ile warte jest nasze poznanie, skoro nie mamy innego, niż to, które mamy? Dlaczego uważamy się za zobowiązanych przez normy moralne? Co to jest powinność? Co to jest wolność? Jaki ustrój byłby sprawiedliwy? Czy historia ludzkości ma jakiś jednolity sens i zmierza do jakiegoś celu? Czy człowiek może być wolny? Czy żyjemy tylko w świecie fizycznym? Czy śmierć definitywnie kończy życie? Na czym polega dobre życie? Co to jest piękno? Co to jest filozofia i jaka powinna być? To są przykłady pytań filozoficznych. Odpowiadając na nie zastanawiamy się, czy są dobrze postawione, czy nie można by ująć ich jeszcze trafniej, ogólniej, „radykalniej”. Formułowanie ostatecznie istotnych pytań jest tak samo zadaniem filozoficznego namysłu, jak szukanie dla nich odpowiedzi.

Rozwinę ten ostatni punkt. Odpowiedzi na te i inne pytania filozoficzne są rozmaite, ale uzupełniają się i powtarzają w coraz to nowych sformułowaniach, odpowiednich dla kolejnych epok i czasów. Jakkolwiek zaznaczają się wciąż te same spory i kontrowersje poglądów i koncepcji filozoficznych, to jednak z pewnością posiadamy wszechstronny ogląd zagadnień i bardzo wiele o nich wiemy. Filozofia osiągnęła ogromne sukcesy. Nie ma jednak mowy o tym, żeby filozoficzne pytania „wymarły śmiercią naturalną” - z powodu znalezienia definitywnej odpowiedzi. Filozofowanie jest bowiem żywym myśleniem - wciąż od nowa, bo wciąż zjawiają się nowi myślący ludzie, którzy muszą i chcą zadawać te same, najważniejsze pytania. Filozofia nie jest więc niczym, z czym wreszczie należałoby się „załatwić” - odpowiedzieć rozstrzygająco na pytania i być nareszcie od nich wolnym. Tak jest z kopaniem rowu: chcemy go wreszcie wykopać i mieć udrękę kopania za sobą. Ale tak nie jest z filozofią. Ona nie jest udręką, lecz naszym najbardziej autentycznym życiem umysłowym; nie chcemy jej mieć za sobą! A kto pragnie poznać filozoficzne odpowiedzi na filozoficzne pytania, ten nie może spodziewać się gotowych lapidarnych sformułowań, które mógłby przyjąć za swoje . Filozofii nie można bowiem sobie przyswoić, wyuczyć się jej rezultatów. Nie tylko dlatego, że rezultat daje się pojąć jedynie w kontekście drogi myślowej, która do niego doprowadziła, ale również dlatego, że jest on zawsze otwarty, niedefinitywny, podległy niekończącej się dyskusji. Będzie ona żywa tak długo, jak długo żyć będzie myślący człowiek. Filozofia jest bowiem świadectwem myślącego bycia człowiekiem. Trwa tak długo, jak długo trwa myślenie, jak długo trwa życie. Lit.: G. W. F. Hegel, „Wstęp do historii filozofii”, w: tenże, Wykłady z historii filozofii, t. I.

 

Filozofia kultury - dyscyplina filozoficzna, ogół współczesnych dociekań filozoficznych dotyczących człowieka jako twórcy →kultury: obyczaju, prawa, państwa, wiary, sztuki, wiedzy i cywilizacji materialnej. Chodzi tu zwłaszcza o znaczenie różnorodności i przejawy jedności treści kulturowych na przestrzeni dziejów i w różnych regionach świata. Czy jest jedna, ogólnoludzka kultura? Czy zdolność symbolizowania, tworzenia i rozumienia sensu podatna jest na jakieś uniwersalne teoretyczne ujęcie, dające nam dostęp do interpretacji wszelkich sensów kulturowych? Czy rozmaitość kultur pozwala na jakieś oceny wytworów kultury, a jeśli tak, to poda jakimi warunkami i ze względu na jakie kryteria? Czy kultura jest kontynuacją i uzupełnieniem natury, czy też stoi w opozycji do niej, zaświadczając o autonomii i wyższości ludzkiego świata duchowego w stosunku do przyrody? To są przykłady ogólnych pytać, jakie stawia się w f. k. Zwykle jednak rozważa się zagadnienia szczegołowe, związane z taką czy inną formacją kulturową. Dlatego też f. k. powiązana jest ściśle z →antropologią kulturową, etnologią, literaturoznawstwem i historią. Również pod względem ściśle filozoficznych podstaw rozmaitych przedsięwzięć filozofii kultury mamy do czynienia za znaczną różnorodnością. Zwykle f. k. uprawiana jest w ścisłym związku z jakimś programem należącym do typu →antropologii filozoficznej; może jednak czerpać również z →hermeneutyki, →historiozofii, →strukturalizmu, →fenomenologii czy →psychoanalizy. Różnorodność zagadnień i metod sprawia, że f. k. ma dość ograniczoną swoistość i spójność jako dyscyplina akademicka, a termin „filozofia kultury” nie jest tak dobrze ugruntowany w nomenklaturze akademickiej, jak nazwy niektórych innych dyscyplin filozoficznych: „epistemologia”, „ontologia” czy „etyka”. E. Cassirer, Esej człowieku. (J. H.)

 

Filozofia pierwsza (często przytaczane po grecku: prote filosofia lub po łacinie: philosophia prima) - używane przez →Arystotelesa określenia podstawowej i najogólniejszej nauki, której rezultaty muszą zakładać wszelkie nauki wyspecjalizowane (zajmujące się jakimś rodzajem przedmiotów); nauka ta traktuje o wszystkich bytach (a więc o wszystkim, co w ogóle istnieje) pod względem tego, co stanowi o tym, że są bytami. Jest więc nauką o „bycie jako bycie”; odpowiada na pytania „co to znaczy być?”, „co musi posiadać każdy byt, żeby w ogóle być?” itp. Z czasem upowszechniła się nazwa „metafizyka” - zarówno na określenie arystotelesowskiej nauki o bycie, jak i innych koncepcji bytu. Współcześnie wyrażenie „filozofia pierwsza” bywa odnoszone również do typowych dla czasów nowożytnych fundamentalnych analiz podmiotu i jego władz poznawczych, czyli analiz pełniących w systemach filozoficznych (np. R. →Descartesa, I. →Kanta czy E, →Husserla) funkcję podstawowej refeksji przygotowawczej dla wszelkiego dalszego poznania. W tym sensie można np. powiedzieć, że „dla Kanta filozofią pierwszą była krytyka rozumu”. (J. H.)

 

 

Filozofia w czasach renesansu - niezwykle zróżnicowana, krytyczna w stosunku do scholastyki i całego tak przez siebie nazwanego średniowiecza (w odróżenieniu od aktualnego renesansu, czyli odrodzenia ducha i cnót starożytności), z reguły nawiązuje do jakichś elementów kultury klasycznej lub wczesnochrześcijańskiej. Wiek XV i XVI przynoszą rewolucyjne zmiany społeczne i polityczne (zmierzch feudalizmu, rozwój miejskiej gospodarki towarowo-pieniężnej), odkrycia geograficzne, wynalazki (druk, busola, armata), a w konsekwencji głębokie przeobrażenia duchowe. Ich najważniejszym nurtem jest ferment religijny, doprowadzający do powstania nowych Kościołów, odrzucających autorytet papiestwa, w imię nawrotu do pierwotnych obyczajów chrześcijańskich oraz wzmocnienia wewnętrznego życia duchowego. Reformacja i nowa teologia protestancka (M. Luter, J. Kalwin, U. Zwingli, F. Melanchton) ma istotny wymiar filozoficzny, a wielkie spory teologiczno-filozoficzne toczone przez protestantów zlewają się z tymi, jakie toczyli oni z katolikami, a katolicy pomiędzy sobą. Nowa duchowość chrześcijańska, pełna wzniosłości i mistyki (Jan od Krzyża), przypominająca często przesłania Ojców Kościoła, jest najistotniejszym może zjawiskiem tej epoki; u jej kresu niezwykłe napięcie religijne znajdzie ujście w okropieństwach kontreformacji i wojny trzydziestoletniej.

Upadek Bizancjum i emigracja wielu uczonych na Zachód dała bezpośredni impuls Reformacji, a zwłaszcza typowej dla tego okresu fascynacji Grecją. Jej pierwszym krzewicielem był neoplatonik Gemistos Plethon (1355-1452), a największe zasługi dla „powtórnego odkrycia” →Platona miał jego tłumacz M. →Ficino. Rozkwit studiów filologicznych i historycznych nad kulturą grecką utrwalał nowy i typowy dla renesansu pierwiastek klasycystyczny i humanistyczny. W nawrocie ku światu przedchrześcijańskiemu, motywowanym przecież raczej pragnieniem poznania człowieka niż spraw nadprzyrodzonych, wyrażał się pewien sceptycyzm czy też znużenie dominacją tradycyjnej problematyki teologicznej w życiu umysłowym. Obok gorączkowej i poszukującej religijności mamy więc w renesansie do czynienia ze wzmożonym zainteresowaniem człowiekiem i jego doczesnym życiem. W duchu epoki, dość emfatycznej (choć nie tak, jak późniejszy barok), humanizm ten mógł przybierać postać fantazji utopijnej (T. →More, T. →Campanella), satyry (G. Boccacio, F. Rablais, poniekąd →Erazm), gorzkiego realizmu politycznego (N. →Machiavelli), sceptycznej mądrości (M. →Montaigne) lub natchnionego moralitetu (G. →Pico della Mirandola).

Pewnego rodzaju łącznikiem dla nurtu religijnego i humanistycznego kultury odrodzenia była typowa dla tego okresu mistycyzująca, panteistyczna filozofia przyrody, przepojona ideami magii, alchemii i nauk tajemnych, zmieszanych z nowatorskimi eksperymentami. W tym pragnieniu opanowania przyrody przez poznanie jej symboliki i utajonych mocy, w przekonaniu o powszechnej harmonii natury i jej bezpośredniej łączności z rzeczywistością boską również odzywa się sentyment dla nauk starożytnych - tym razem aleksandryjskich (chrześcijańskich, gnostyckich, żydowskich), jakkolwiek bliższej inspiracji dostarczał tu średniowieczny mistycyzm niemiecki i żydowski. Było to zjawisko zabarwione irracjonalizmem, ale jednocześnie fundamentalne dla powstania nauki nowożytnej. Jeden z jej protoplastów, T. B. →Paracelsus, był jednocześnie takim renesansowym magiem i teologiem. W licznych systemach metafizyczno-przyrodniczych okresu renesansu poczesne miejsce zajmował człowiek, będący mikrokosmosem, pomniejszeniem struktury całego wszechświata, a jednocześnie jego wyróżnionym składnikiem. Najbardziej porywającym osiągnięciem filozofii odrodzenia był system G. →Bruna. Największym filozofem był jednak zapewne →Mikołaj z Kuzy, postać symbolizująca przełom pomiędzy średniowieczem i renesansem. Ostatnimi z wielkich myślicieli owych czasów był zaś sławny i czytywany do dziś mistyk ze Zgorzelca, J. →Boehme oraz propagator reformy nauk F. →Bacon. (J. H.)

 

 

Filozofia współczesna - aktualny stan filozofii w świecie, a także okres w historii filozofii trwający do dzisiaj. Jeszcze przed kilkoma dekadami za początek filozofii współczesnej uważano rok 1831, rok śmierci Hegla. Był on bowiem ostatnim gigantem, klasykiem filozofii a jednocześnie pierwszym teoretykiem badającym kategorię „nowoczesności”, tak bardzo związaną z naszymi czasami. Dziś jednak nie można już utrzymywać tej cezury - współczesność nie może przecież trwać 200 lat! Proponuję, by uważać za początek filozofii współczesnej powstanie tej sytuacji, w której filozofia na świecie tkwi w pewej mierze do dnia dzisiejszego, czyli powstanie podziału na →filozofię analityczną i nieanalityczną (nietrafnie zwaną czasem „kontynentalną”). Dlatego cezurą byłoby rozpoczęcie działalności przez takich twórców filozofii analitycznej, jak G. Frege i B. Russell oraz najbardziej bodajże wpływowego filozofa „nieanalitycznego” E. →Husserla; wszyscy oni działali już w początkach XX w. Jako że podział na filozofię analityczną i nieanalityczną już się dezaktualizuje a główne nurty filozofii nieanalitycznej, nawiązujące do XIX-wiecznych źródeł w filozofii niemieckiej i francuskiej, straciły impet, można się spodziewać znacznych zmian na scenie filozoficznej, które doprowadzą rychło do kolejnej rewizji pojęcia o tym, gdzie miałaby się zaczynać „filozofia współczesna”.

Współczesny stan filozofii jest wysoce niejasny, zapowiadając istotne przesilenie, być może połączone z zataraciem się jednolitego pojęcia o tym, co to jest filozofia, a może i schyłkiem kariery słowa „filozofia” (co nie znaczy: ze schyłkiem filozofii!). Niejasność wynika po pierwsze z faktu zacierania się zasadniczych podziałów i wygasania fundamentalnych kontrowersji, po drugie wiąże się z wyczerpaniem się pewnych wzorców uprawiania filozofii i pewnych jej kierunków, po trzecie zaś jest następstwem ogólnego przytępienia entuzjazmu w poszukiwaniu prawdy; odnosi się często wrażenie, że mało komu dziś zależy, aby dowiedzieć się, jak z tym czy z tamtym naprawdę sprawy się mają. To zniechęcenie, obojętność i sceptycyzm są zresztą zjawiskiem narastającym od 200 lat, będąc jednym z powodów, dla których przez ostatnie dwa stulecia wciąż mówi się o kryzysie kultury i stanie wyczerpania. Permanentność stanu kryzysu wydaje się zadawać mu kłam, wszelako jest faktem, iż mamy poczucie, że już nic, żadne nowe stanowisko nie może nas w filozofii zaskoczyć i zafascynować. Jesteśmy przyzywczajeni, a więc i jakoś „odporni” na nowość.

W związku z tym należy zauważyć, że osobliwością filozofii współczesnej jest to, iż faktycznie obejmuje ona sobą większość dotychczasowych dokonań filozofii w ogóle. Większość filozofów, jacy kiedykolwiek tworzyli, i większość dzieł filozoficznych, jakie kiedykolwiek napisano, powstała w ciągu ostatnich stu lat. Jeśli więc dawniejsze epoki możemy sobie jeszcze jakoś przedstawić i uporządkować wokół szeregu nazwisk „klasyków filozofii”, powiedzmy od Sokratesa do Hegla, to wobec ogromu materiału filozofii współczesnej stajemy bezradni. Nikt nie może o sobie powiedzieć, że się w niej dobrze orientuje. Najwięksi współcześni filozofowie mogą działać na kilku spośród tysięcy „anonimowych” uniwersytetów porozrzucanych po świecie i choć mogą mieć nawet tysiące czytelników doceniających ich wielkość, to w najsilniejszych ośrodkach światowej filozofii: w Niemczech, USA czy Francji, mogą być zupełnie nieznani. Filozofią zajmuje się dziś ponad sto tysięcy wykładowców akademickich i możemy mieć jedynie mgliste pojęcie o tym, co ta armia ludzi robi. Różnorodność ich zajęć i zainteresowań jest bowiem ogromna.

Z pewnością wielkie sukcesy odnoszą dziś najbardziej ścisłe i powiązane z nauką dyscypliny filozoficzne (w zasadzie należące do kierunku analitycznego): teoria nauki, logika, semiotyka, a także dyscypliny praktyczne, jak bioetyka czy filozofia polityczna. Niezwykle wysoki poziom (i obfitość) osiągnęła też historia filozofii. Znacząca część refleksji filozoficznej objawia się dziś w obrębie nauk humanistycznych, zwł. w socjologii, co świadczy o zachodzeniu procesu rozpraszania się refleksji filozoficznej i „migracji” filozofów w stronę innych dyscyplin.

Najwięksi koryfeusze filozofii XX w.: E. →Husserl, L. →Wittgenstein (w filozofii analitycznej) oraz M. →Heidegger nadal mają wielu kontynuatorow i komentatorów, ale kierunki, którym nadali bieg, jak fenomenologia, egzystencjalizm, hermeneutyka czy strukturalizm, choć jeszcze żywotne, to jednak mające swe apogea za sobą. To samo dotyczy marksizmu (np. Szkoła Frankfurcka) i pragmatyzmu. Wielką popularnością cieszą się filozofowie świadomie zacierający granice między filozofią i teorią literatury (a nawet samą literaturą), np. J. →Derrida, ale i tu rysuje się impas. Obojętnie czekamy na zmiany. (J. H.)

 

Harmonia praestabilita (harmonia przedustawna) - kluczowe pojęcie systemu G. W. →Leibniza, oznaczająca stan jednozgodności doświadczenia wszystkich podmiotów (→monad), bedący następstwem działania monady najwyższej (Boga), która taką harmonię pośród wszystkich bytów (monad) stworzonych z góry, w samym dziele stworzenia świata, ustanowiła. Dlatego, zdaniem Leibniza, wszyscy żyjemy w tym samym świecie, choć tak naprawdę, jako zamknięte w sobie monady, mające jedynie stronę wewnętrzną (zob. immanencja), nie komunikujemy się ze sobą. (J. H.)

 

Hermeneutyka (gr., od imienia boskiego posłańca Hermesa) - zróżnicowany i wielowątkowy nurt humanistyki i filozofii, najściślej związany z takimi nazwiskami jak F. E. →Schleirmacher, W. →Dilthey, M. →Heidegger, H.-G. →Gadamer, P. →Ricoeur, będący jedną z form kontynuacji klasycznej XIX-wiecznej filozofii niemieckiej. Termin został użyty już przez →Platona, na oznaczenie umiejętności objaśniania tekstu, →Arystoteles zaś posłużył się nim jako tytułem traktatu o zdaniach i wnioskowaniach sylogistycznych. W wąskim znaczeniu h. to sztuka wykładni, interpretacji tekstu, głębszego i systematycznego, popartego wszechstronną wiedzą historyczną i filologiczną jego rozumienia, egzegeza. Umiejętność ta rozwinęła się w związku ze studiami Żydów (w tym kabalistów) i chrześcijan (katolików, a potem zwłaszcza protestantów) nad Torą i Ewangelią, badaniami renesansowych filologów nad starożytnością, przy okazji rozważania zagadnień translatorskich, a także w wyniku rozwoju nauk prawnych (wykładni prawa). Tak rozumiana h. jest pochodzenia starożytnego i sukcesywnie rozwija się aż do naszych czasów, jakkolwiek sama nazwa zaczęła się upowszechniać po reformacji. W nieco szerszym znaczeniu h. nazywa się bardziej ogólną, filozoficzną teorię rozumienia (jej twórcą był Schleiermacher, a rozwinął ją potem Dilthey) jako procesu umysłowego a jednocześnie zasady i celu (ze względu na swój rezulat: zrozumienie) nauk humanistycznych (duchowych), odmiennego niż w przypadku nauk przyrodniczych (wyjaśniających zjawiska). Teoria ta łączy wątki dawnej nauki o wykładni tekstu (tekstu świętego, prawniczego, poezji), w której rozróżna się np. sens historyczny, alegoryczny, moralny i duchowy przekazu, z wątkami nowoczesnej metodologii nauk historycznych (do której h. wniosła wielki wkład, będąc najdojrzalszą formą refleksji nad naukową świadomością historyczną) oraz elementami psychologii. Teoria rozumienia może mieć nachylenie bądź bardziej semiotyczne i filologiczne (skupiając się na pojęciu rozumienia jako odczytywania znaczenia tekstu), bądź psychologiczne (skupiając się na idei rozumienia przeżyć i myśli autora interpretowanego tekstu). Podkreśla się zwykle takie elementy jak permamancję procesu rozumienia oraz zależność wzajemną pomiędzy rozumieniem całości przekazu i rozumieniem jego części oraz pomiędzy rozumieniem przeszłości a rozumieniem teraźniejszości (zob. koło hermeneutyczne). Pełne filozoficzne znaczenie terminu „heremenutyka” jest jednakże jeszcze szersze. Otóż można w ten sposób spojrzeć na całe życie duchowe człowieka, zarówno aktualne, jak i ujęte w jego historycznym całokształcie, że jawić się ono będzie jako nieustanne porozumiewanie się ludzi, interpretowanie i rozumienie treści przekazów kulturowych, rozumienie samych siebie i wzajemne rozumienie się przez jednostki ludzkie. Właśnie taki punkt widzenia jest charakterystyczny dla filozoficznej hermeneutyki. Określenie to stosuje się do kierunku filozofii XX w., a szerzej do tradycji sięgającej w głąb XIX w., która ten punkt widzenia na całokształt kultury przyjmuje. Są tu jednak znowu zasadniczo dwie możliwości, dwa style uprawiania refleksji hermeneutycznej. Po pierwsze myślenie hermeneutyczne może zostać uogólnione do postaci nastawienia metafizycznego, w którym byt (nie tylko człowiek i wytwory jego kultury!) ujmowany jest jako znaczący i dany poprzez znaki; cała działalność racjonalna, w tym nauka, staje się przeto praktyką rozumienia, którą należy opisywać i oceniać przez analogię do rozumienia tekstu. Taka metafizyczno-hermeneutyczna postawa ma swoje antycypacje w tradycji metafory świata jako księgi (typowej np. dla judaizmu). Hermeneutyka tego rodzaju podkreśla zwłaszcza językowy wymiar wszelkiego sensu i wszelkiego rozumienia, a następnie jego dziejowość (historyczne ukonstytuowanie i zależność od przeszłości). Po drugie, myślenie hermeneutyczne może zostać uogólnione, czyli rozszerzone poza obszar zagadnień związanych z interpretacją tekstów i statusem nauk humanistycznych, w ten sposób, że centralna dla niego kategoria rozumienia zostanie pojęta jako wyznacznik ludzkiej egzystencji. Człowiek zawsze znajdując się w jakimś narzuconym mu okolicznościami lokalnym usytuowaniu w świecie otwiera się na niego, starając się jednocześnie zrozumieć samego siebie. W tym rozumiejącym otwarciu się i w towarzyszącej mu trosce ma swe źródło cała ludzka racjonalność i działalność sensotwórcza. Dlatego rozważanie ludzkiej egzystencji jest hermeneutyką - teorią istoty rozumiejącej. W taki sposób hermeneutyczny punkt widzenia jednoczy się z egzystencjalistycznym. Jest to postępowanie charakterystyczne dla M. Heideggera, z wczesnego okresu jego twórczości (Bycie i czas). Nowoczesną h. łączyło bliskie pokrewieństwo również z fenomenologią i filozofią dialogu. A. Bronk, Rozumienie, dzieje, język. (J. H.)

 

 

Heureza - wszystko, co przyczynia się do ostatecznego kształtu danej koncepcji lub teorii naukowej, a więc proces myślowy, który doprowadził do jej sformułowania, zastosowane w niej metody i środki logiczne, schematy pojęciowe, terminologia, wykorzystane umiejętności, lecz również mniej lub bardziej świadome przyjęte wzorce i normy racjonalności, a nawet to, co można nazwać jej „stylem myślowym” oraz „retoryczną oprawą”. Rozumienie h. teorii jest drogą do jej wszechstronnej i pełnej oceny. (J. H.)

Heurystyka - czasem w zn. „heureza” lub „metafilozofia”. H. filozoficzna: sposób uprawiania filozofii skoncentrowany na analizie rożnych możliwości formułowania i rozważania danego zagadnienia, podsuwanych nam przez postulat, aby to rozważanie było filozoficzne, czyli np. sięgające istoty rzeczy, krytyczne, niedogmatyczne. Wiedza o tym, jak powstają przekonania filozoficzne, czyni nasze uprawianie filozofii bardziej krytycznym i wszechstronnym. W szerszym znaczeniu h. to metodyka rozwiązywania problemów i stymulowania twórczego myślenia. (J. H.)

 

Hutcheson Francis (1694 Drumalig - 1746) - wybitny filozof szkocki, autor teorii „zmysłu moralnego”, wykładowca etyki w Glasgow. Wbrew teoriom powszechnego egoizmu, starał się wykazać psychologiczne podstawy zachowań bezinteresownych i życzliwych, twierdząc, że w naturze ludzkiej obecne jest swoiste poczucie wartości cnoty, podobnie jak poczucie piękna. Dowodził, że często podejmujemy działania, których nie da się wytłumaczyć dbałością o nasz własny interes. Jego poglądy są dość bliskie koncepcjom J. →Locke’a i J. →Butlera; wywarł wpływ na swego wielkiego ucznia A. →Smitha. (J. H.)

 

Humanizm (łac. humanus - ludzki) - w węższym znaczeniu jeden z prądów filozoficznych i kulturalnych odrodzenia, a szerzej typ umysłowości charakteryzujący się wzmożonym zainteresowaniem człowiekiem i świecką stroną jego praktyk życiowych, zwłaszcza zaś twórczością kulturową (np. sztuka antyczna) oraz kondycją polityczną i obyczajową (prawa obywatelskie, wykształcenie, swobody obyczajowe, zdrowie, potrzeby materialne). Humanista w tym ogólnym znaczeniu to ktoś mający na uwadze zawsze punkt widzenia ludzkiego doświadczenai i potrzeb, ktoś „solidarny z człowieczeństwem”. Słowo „humanizm” weszło do użytku w XIX w., z czasem rozszerzając swoje znaczenie poza kontekst renesansowy i klasycystyczny, właśnie w kierunku pewnej ogólnej postawy, która może towarzyszyć bardzo rozmaitym poglądom w konkretnych kwestiach.

H. ma zwykle zabarwienie polemiczne (w stosunku do religijnego tradycjonalizmu), a czasami urasta do miary ideologii. Ideologiczny h. gloryfikuje człowieka jako byt najwyższy, afirmuje twórczość i wolność jako naczelne wartości życia oraz formułuje takie czy inne programy postępu społecznego. Są to programy o charakterze →oświeceniowym (→Wolter), a sam h. ideologiczny jest jednym z fundamentalnych zjawisk →nowoczesności. H. przybiera różne formy (istnieje np. h. chrześcijański), jakkolwiek zwykle skojarzony jest z ateizmem (antyklerykalizmem) lub agnostycyzmem. Podobnie jak inne elementy duchowości nowoczesnej, ideologiczny h. spotkał się z krytyką (np. M. →Heideggera), czasem radykalną (antyhumanizm). Krytycy uważają h. za przejaw pychy człowieka, ateizm za arbitralny dogmatyzm, a wizję bytu ludzkiego jako w ogólności racjonalnego, dobrego i twórczego za po prostu fałszywą. Ludzka egzystencja ma strony mroczne i tragiczne, a nasza kondycja obciążona jest nieusuwalnym cierpieniem i niepewnością co do sensu bycia człowiekiem. Ponadto typowe dla h. przekonanie, że wszyscy ludzie są nosicielami szczególnej metafizycznej godności, jaką jest „człowieczeństwo” (natura ludzka) i że godność ta wszystkim przysługuje w takim samym stopniu, prowadzi do zrównania co do wartości wszystkich jednostek, niezależnie od ich kondycji moralnej, zasług i wysików; paradoksalnie prowadzi to do obojętności na ludzkie starania, a więc pewnej postaci →nihilizmu. W związku z tą krytyką słowo „humanizm”, mające do niedawna jednoznacznie pozytywne zabarwienie, nabrało dziś pewnej dwuznaczności i używane jest ostrożniej. (J. H.)

 

Ideologia - zbiór wyobrażeń, przekonań, ocen i postulatów o charakterze politycznym, czerpiący materiał po części z pospolitych mniemań i przesądów, po części z dzieł filozoficznych i naukowych, wyrażający roszczenie do politycznego panowania tych, którzy ją głoszą (i. komunistyczna, i. nazistowska). Znaczenie pejoratywne jest podstawowe. Czasami słowo to oznacza zespół przekonań i doktryn (także religijnych), osadzony w pewnej szerszej mentalności i światopoglądzie; jest wtedy terminem neutralnym (np. „i. katolicka”). Pierwotnie termin franc. filozofa A. Destutta de Tracy (1754-1836), oznaczający „naukę o ideach”. Szczególnie duże znaczenie pojęcie i. ma w →marksizmie. (J. H.)

 

Intuicja - bezpośrednie ujęcie jakiejś treści idealnej (niezmysłowej). Przykładem i. jest bezpośrednie doświadczenie sensu i prawdziwości zdania „dwa razy dwa jest cztery”. Przy jednym ze znaczeń (np. I. →Kant, J. G. →Fichte), i. jest intelektualnym oglądem, odnoszącym się bądź do treści pojęciowej (np. i. trójkąta), bądź do własnych aktów świadomościowych i podmiotowego centrum (ja), które jest ich „spełniaczem” (zob. refleksja). W innym znaczeniu (H. →Bergson) i. to bezpośrednie, ponadintelektualne i nienaoczne doświadczenie bytu (u Bergsona: rzeczywistości życia jako czystego trwania). Z uwagi na splatanie się obu znaczeń intuicji, a tym samym zderzanie się na gruncie interpretacji tego pojęcia stanowiska racjonalistycznego z irracjonalistycznym, większość filozofów współczesnych unika mówienia o intuicji w ogóle. (J. H.)

 

Intuicjonizm - stanowisko eksponujące rolę →intuicji jakiegoś rodzaju (moralnej, intelektualnej, metafizycznej) w poznaniu. Klasycznym przykładem i. na gruncie metafizyki jest filozofia H. →Bergsona, który uważał, iż bezpośrednie rozumienie strumienia życia i jego trwania możlie jest dzięki intuicji będącej najwyższym, przewyższającym intelekt aktem świadomości. O i. mówi się również w etyce, oznaczając tym terminem ogół stanowisk, które przyjmują, iż człowiek posiada jakąś odrębną wewnętrzną zdolność (np. „zmysł moralny”, sumienie lub właśnie intuicję) pozwalającą odróżnić dobre postępki od złych. Ściślejsze jest znaczenie i. jako poglądu w filozofii matmatyki, bliskiego →konstruktywizmowi. Intuicjoniści uważają, że przedmioty matematyczne istnieją wyłącznie w umyśle, jako jego konstrukty. Dlatego też nie każde twierdzenie matematyczne niesprzeczne z innymi jest prawdziwe; może bowiem odnosić się do jakiegoś rzekomego obiektu i jego domniemanych własności, chociaż obiekt ten wcale nie został skonstruowany i nie można o nim nic twierdzić. Konsekwencją tych poglądów jest postulat ograniczenia stosowania logicznej →zasady wyłączonego środka, bo (jak twierdzą intuicjoniści) nie zawsze skoro nieprawda, że A, to prawdziwe jest zdanie przeciwne do A, czyli twierdzące „nie A”; inaczej mówiąc może być tak, że ani A, ani nie-A nie są zdaniami prawdziwymi. Teoria i. matematycznego ma duże znaczenie dla ontologii w ogóle (np. dla M. →Dummetta). (J. H.)

 

Historia filozofii - gałąź badań filozoficznych o podstawowym znaczeniu, z uwagi na to, że cały dorobek filozofii ma kształt historyczny, równoważąc się z dziejami podstawowych wysiłków myślowych ludzkości, również zwanych historią filozofii. W dużym stopniu filozofia istnieje więc jako własna swa historia, historia myśli, a bardzo wielu filozofów uprawia filozofię poprzez komentowanie dawniejszych dzieł. Również historycy filozofii - specjaliści zajmujący się różnymi okresami i prądami w filozofii - stanowią pokaźną część wykładowców filozofii. Ich wykłady stanowią bodajże najważniejszą część uniwersyteckich studiów filozoficznych. Tradcyjnie wyróżnia się h. f. starożytnej, średniowiecznej, nowożytnej i współczesnej. Zob. filozofia. (J. H.)

Idealizm - bardzo pojemny i nieostry, lecz jednocześnie ogromnie ważny termin filozoficzny, którego podstawowe znaczenia można ująć w następującej typologii: 1) i. to pogląd uznający, że świat dostępny poznaniu zmysłowemu, zmienny, czaso-przestrzenny nie jest całością tego, co rzeczywiście jest; oprócz niego istnieją bowiem byty niematerialne, niezmienne i wieczne, dostępne poznaniu rozumowemu, a nie zmysłowemu, byty takie jak np. obiekty matematyczne, prawa logiki, a zwł. czyste idealne sensy, zwane →ideami. Wyrazicielem tego metafizycznego przekonania był np. →Platon, a w XX w. E. →Husserl. I. w tym znaczeniu wiąże się zwykle z przekonaniem, że byt idealny jest doskonalszy i bardziej rzeczywisty (prawdziwy) niż byt zmysłowy. Jeśli idealista uważa, że nasze pojęcia odnoszą się do bytów idealnych, których treść częściowo rekonstruują w umyśle (np. pojęcie trójkąta do trójkąta idealnego itd.), to mówi się o jego stanowisku jako realizmie pojęciowym. Łatwo tu o nieporozumienia, gdyż zwykle słowo „→realizm” występuje w roli przeciwieństwa i. Tłumaczy to treść pojęcia idealizmu w znaczeniu 2), zgodnie z którym i. to przekonanie, iż istotą bytu jest to, że stanowi podmiot i dlatego najpełniej urzeczywistnia się w formie myślącego ja, które tworząc sens świata w istocie powołuje go do bytu; bez sensu (istoty, idei) nie ma bowiem bytu, a sens jest czymś myślnym, rozumem. Dewizą i. w tym znaczeniu jest Heglowskie powiedzenie, że tylko to, co rozumne, jest rzeczywiste. G. W. F. →Hegel i jego poprzednicy (J. G. →Fichte, F. W. J. →Schelling), tworzący nurt tzw. i. niemieckiego, są najwybitniejszymi przedstawicielami takiej filozofii; idealizmem tego rodzaju jest ponadto → monadologia (G. W. →Leibniz, E. →Husserl). Przeciwieństwem i. jest realizm, uznający, że istotą bytu jest stanowienie samoistnego przedmiotu, niezależnego od rozumnego podmiotu i jego aktów poznawczych; jeśli uważa się, że podmiot taki (tj. człowiek) w pewnej mierze zdolny jest poznać przedmioty takimi, jakimi są one naprawdę i same w sobie (a więc, gdy jednocześnie uważa się za sensowne mówienie o jakimś byciu przedmiotów takimi a nie innymi „same w sobie”, co jest poglądem metafizycznym realistów), to jest to tzw. realizm epistemologiczny. K. →Marx rozpowszechnił inną opozycję, mianowicie idealizm - →materializm, przy czym ten drugi ma być przeciwieństwem i. w obu znaczeniach. 3) Słowo „idealizm” używane bywa ponadto w znaczeniu „→spirytualizm”, a więc przekonania, że świat jest żyjącym duchem lub ich wielością. Ponadto spotyka się czasem w tekstach filozofów słowo „idealizm” w znaczeniu potocznym, tj. 4) postawy wiary w ideały oraz ufności w zwycięstwo prawdy, dobra i piękna nad swymi przeciwieństwami. Zob. immanentyzm, subiektywizm, transcendentalizm. (J. H.)

 

Immanencja - bycie wewnątrz - przeciwieństwo transcendencji. Strona wewnętrzna, życie wewnętrzne podmiotu poznającego, zwł. ja transcendentalnego, monady, absolutu. Coś jest „w i.” - jest w umyśle lub należy do treści aktu świadomościowego, np. spostrzegania albo przypomnienia. Treści immanentnych jesteśmy pewni - nie możemy mylić się, co do tego, czy coś widzimy czerwonym, lecz, co najwyżej, czy coś (jakaś rzecz transcendentna wobec umysłu) jest faktycznie czerwona. (J. H.)

Immanentyzm - stanowisko idealistyczne, w myśl którego rzeczywistość tego, co istnieje, polega na byciu treścią świadomości, a więc na przynależności do →immanencji; transcendentne (pozaświadomościowe) istnienie jest szczególnym, koniecznym „pozorem”, jako że wszystko, co skłania nas do myślenia, że przedmioty bytują samoistnie poza nami (np. to, że stawiają nam opór, poruszają się niezależnie od naszej woli, a nawet oddziałują na nas) daje się sprowadzić do pewnych danych wrażeniowych (odczucie oporu itd.). Immanentystą był np. G. Berkeley; pewne wersje i. spotykamy także w filozofii analitycznej. (J. H.)

 

Jan Buridan (ok. 1300 - ok. 1362) - wybitny i wpływowy francuski filozof i logik nurtu nominalistycznego, rektor Uniwersytetu Paryskiego. Jako teoretyk języka, zajmujący się stosunkiem pomiędzy słowami, pojęciami i rzeczami, odrożniał „nazwy pierwszej intencji”, odnoszące się do konkretu należącego do pewnego rodzaju, od „nazw drugiej intencji”, odnoszących się do wspólnej formy egzemplarzy danego rodzaju. Analogiczne rozrożnienie przeprowadza w odniesieniu do pojęć (powszechników, uniwersaliów): ogólne pojęcie może odnosić się zarówno do konkretu (jako należącego do rodzaju - universale pro subiecto), jak i do samego rodzaju, a wtenczas jest ono wzięte wprost w swej ogólności (universale pro forma). Jak widać, Jan Buridan próbował znaleźć drogę pośrednią pomiędzy stanowiskiem nominalizmu a tradycyjnym realizmem pojęciowym. W filozofii przyrody Jan włączył się do narastającej w XIV w. krytyki poglądu →Arystotelesa, że wymuszony ruch ciał (np. rzuconego kamienia) odbywa się dzięki ruchowi otaczającego to ciało powietrza. Wystąpił z koncepcją impetu jako impulsu przekazywanego ciału wraz z ruchem przez inne ciało; jego miara jest proporcjonalna do prędkości ciała i ilości jego materii (masy). Główne dzieła Jana to Summa logicae oraz komentarze do dzieł →Arystotelesa. (J. H.)

 

Koło hermenuetyczne - termin H.-G. →Gadamera, podstawowy dla →hermeneutyki. Rozumienie i interpretowanie tekstu wymaga dochodzenia do jego całościowego ujęcia przez recepcję jego części, ale i odwrotnie: na rozumienie poszczególnych części rzutuje rozumienie sensu całości. W szerszym zn. k. h. odnosi się też do historyczności rozumienia: rozumiemy nasze czasy na tle dziejów, ale dzieje intrepretujemy zawsze biorąc za punkt wyjścia nasze aktualne doświadczenia. (J. H.)

 

Konceptualizm - stanowisko w kwestii →uniwersaliów, głoszące, że ogólność nie jest atrybutem niczego rzeczywistego, lecz stanowi własność pojęć, rozumianych jako zawartość umysłu, a więc jako myśli. Zob. uniwersalia. (J. H.)

 

Kondycja ludzka - szczególny, właściwy człowiekowi sposób istnienia i usytuowania w świecie, naznaczony niepewnością, nieokreślonością i cierpieniem wynikającym zarówno z naszej cielesności jak i z konfliktu rozgrywającego się pomiędzy naszymi naturalnymi, zwierzęcymi skłonnościami a instancjami kultury. Wyznacznikiem k. l. jest nasza wolność i rozumność - obie problematyczne i naznaczone porażkami, zarówno w planie indywidualnego doświadczenia, jak i życia społecznego. Zob. egzystencja, kultura. (J. H.)

Konstytucja - pojęcie mające dwa znacznia w filozofii: 1) ustrój państwa lub nadrzędny dokument prawny, który go definiuje; 2) (w fenomenologii) proces poznawczy, w którym w szeregu aktów spostrzeżeniowych, wraz z towarzyszącymi im syntezującymi czynnościami jaźni, dochodzi do ukonstytuowania się przedstawienia przedmotu, a ściśle: sensu przedmiotowego (tego wszystkiego, czym jakiś przedmiot jest dla nas - np. jako to oto jabłko, jako czerwone, pachnące, okrągłe, twarde, soczyste). Zob. noeza. (J. H.)

 

Krytycyzm - postawa ostrożności w stosunku do możliwości poznawczych człowieka oraz konkretnych procesów poznawczych i ich wyników, motywowana pragnieniem uzyskania pewnej, niewątpliwej i ostatecznie uzasadnionej wiedzy. Uważa się czasem, że tylko takie czynności poznawcze, które poddane zostały wpierw krytyce, czyli analizie zmierzającej do ustalenia podstaw ich prawomocności oraz granic ich obowiązywania (ważności), zasługują na miano naukowych. Znaczy to, że k. jest postawą nakazującą badać podmiot i jego czynności poznawcze dla ustalenia źródeł i zakresu ich ważności. Tak postępował I. →Kant, a słowo „krytycyzm” lub (częściej) „filozofia krytyczna” często służy za synonim stworzonej przez Kanta →filozofii transendentalnej. K. jest przeciwieństwem →dogmatyzmu i w ogólniejszym sensie oznacza dążenie do ostatecznych (wolnych od wszelkiej dogmatyczności) uzasadnień dla głoszonych tez. (J. H.)

 

Liberalizm - najsilniejszy prąd filozofii politycznej, w wielu swych odmianach nadający kształt życiu politycznemu państw Zachodu, począwszy od XVIII w. Pomimo wielkiego zróżnicowania koncepcji liberalnych, łatwo jest podać stałe, definicyjne składniki tego stanowiska. Otóż wszyscy liberałowie żądają ustroju praworządnego, respektującego wolność i równość wszystkich obywateleli, bez względu na ich pochodzenie i wyznanie, państwo zaś postrzegają jako narzędzie, z pomocą którego jednostki i społeczności mogą pewniej i bezpieczniej realizować swoje życiowe cele. Liberałowie kładą nacisk na swobody polityczne, należne wszystkim obywatelom, jak wolność słowa i wyznania, w tym także na wolność gospodarowania, co oznacza zwykle sceptycyzm w stosunku do rozbudowanych form interwencji państwa w wolną grę rynkową i rozbudowany system opieki społecznej, kosztem wysokich podatków. Liberałowie domagają się z reguły przestrzegania bardzo wysokich standardów demokracji i jawności życia publicznego, podkreślając przy tym znaczenie edukacji dla jakości życia publicznego. Dla klasycznej formy l. (l. francuski, angielski, szkocki i amerykański XVIII i XIX w.) charakterystyczne jest przekonanie, że funkcje państwa powinny być możliwie najbardziej zredukowane (znana metafora państwa jako nocnego stróża), a jedną z najważniejszych jest ochrona wolności i swobód obywatelskich. Niektórzy liberałowie reprezentowali typ oświeceniowego postępowca, uzasadniając ład liberalny naturą ludzką lub rachunkiem użyteczności (np. liberał-utylitarysta J. S. →Mill); inni prezentowali poglądy znacznie bardziej konserwatywne, wskazując nawet teologiczne podstawy porządku liberalnego, nie posuwając się wszelako do negacji liberalnej zasady neutralności światopoglądowej państwa. L. klasyczny ma swoją kontynuację współczesną (radykalną - lebertarianizm, lub umiarkowaną - neoliberalizm, konserwatywny liberalizm), lecz pomimo znaczących wpływów intelektualnych nie uzyskuje istotnego poparcia wyborczego. Inaczej jest w przypadku bardzo odmiennego w swym charakterze liberalizmu amerykańskiego, będącego ideologią Partii Demokratycznej, a będącego w istocie bliższym europejskiej socjaldemokracji niż klasycznemu liberalizmowi. Liberałowie tego typu (a najważniejszym autorem jest tu J. →Rawls) akcentują równość, tolerancję i pluralizm, domagając się od państwa rozmaitej aktywności (ekonomicznej, legislacyjnej, propagandowej) zmierzającej do urzeczywistnienia w społeczeństwie równości szans i likwidacji wszelkich form dyskryminacji (łącznie z dyskryminacją np. mniejszości seksualnych). L. tego typu jest silnie antykonserwatywny. Największe postaci w dziejach myśli liberalnej to J. →Locke, D. →Hume, A. →Smith, J. S. Mill, H. →Spencer, →Montesquieu, B. Constant, A. de →Tocqueville, F. →Hayek. P. Manent, Intelektualna historia liberalizmu. (J. H.)

 

 

Libertarianizm - współczesna mocna odmiana liberalizmu. Jako najwyższą wartość polityczną głosi maksymalizację osobistej →wolności polegającej na swobodzie stanowienia o sobie, wyboru celów życiowych, dysponowania własnością. L. odmawia państwu prawa do zawłaszczania dochodów obywateli w imię solidarności społecznej, opowiadając się za prywatnym charakterem dobroczynności i nieingerencją państwa w wolną gospodarkę rynkową. Przedstawicielem l. jest am. f-f R. →Nozick (1938.-2002). (J. H.)

 

Mendelssohn Moses (1729 Dessau - 1789) - „żydowski Sokrates”; wielki filozof oświecenia żydowskiego (Haskali) i niemieckiego, propagator asymilacji Żydów do kultury niemieckiej, twórca nowoczesnej wykładni judaizmu (Jeruzalem), propagator hebrajszczyzny, a jednocześnie tłumacz Starego Testamentu na niemiecki. W filozofii zajmował stanowisko empirystyczne i subiektywistyczne, opowiadając się jednocześnie za niektórymi argumentami na rzecz istnienia Boga i duszy nieśmiertelnej. Był kluczową postacią w procesie modernizacji i emancypacji europejskiego żydostwa, za co czczą go jedni, a inni potępiają. I. →Kant zwalczał poglądy filozoficzne M. w Krytyce czystego rozumu. (J. H.)

 

Myślenie - czynność umysłu (rozumu); wszelkie akty i procesy świadomościowe, w które zaangażowany jest →intelekt, czyli zdolność tworzenia i używania pojęć. Myśleniem jest każde →rozumienie czegoś i każde →rozumowanie; wymaga ono m. in. władzy ujmowania treści pojęciowych, sądzenia (formułowania sądów) oraz pamięci. →Empiryzm głosi, że wymaga też wrażeń zmysłowych. W uogólnionym znaczeniu (np. u R. →Descartesa) myśleniem jest każdy akt i proces świadomościowy, np. spostrzeganie. Zob. refleksja. (J. H.)

 

Neokantyzm - zróżnicowany nurt filozofii niemieckiej, dominujący w niej w ostatnich dekadach XIX i w pierwszej dekadzie XX w., odwołujący się do dziedzictwa rozmaicie (psychologistycznie lub transcendentalnie) interpretowanej filozofii I. →Kanta. Rozkwit n. był reakcją na kryzys spekulatywnej filozofii systemowej (gł. heglizmu) a jednocześnie filozoficzną odpowiedzią na postępy matematycznego przyrodoznawstwa, z którym wiązano nadzieje na rozwiązanie wielu zagadnień tradycyjnie należących do filozofii. Kantowskie rozgraniczenie kompetencji nauk przyrodniczych i filozofii jako „krytyki” (analizy) poznania, z jednej strony, oraz metafizyki i religii z drugiej, bardzo odpowiadało duchowi epoki. Znaczna część dorobku n. związana jest przeto z teorią nauki, łącząc się w niektórych punktach, a w innych konkurując z nurtem pozytywistycznym. N. jest jednakże również oryginalną propozycją w zakresie filozofii kultury oraz filozofii społecznej. Najważniejszymi składowymi nurtu neokantowskiego są →szkoła marburska i →szkoła badeńska. (J. H.)

 

Neoplatonizm - w wąskim znaczeniu prąd filozoficzno-teologiczny późnej starożytności, ostatnia formacja filozofii greckiej (aleksandryjsko-greckiej), a jedocześnie jeden z najsilniejszych czynników bezpośrednio kształtujących doktryny chrześcijańskie (zwł. →Augustyna), związany z imionami →Plotyna, →Porfiriusza, →Jamblicha, →Proklosa, symbolicznie zamykający się datą likwidacji →Akademii przez cesarza Justyniana (529 r.). W szerokim znaczeniu znaczeniu n. obejmuje licznych filozofów średniowiecznych (katolickich, prawosławnych i muzułmańskich), a nawet renesansowych (G. →Pico della Mirandola, M. →Ficino). Istotą węziej pojętego n. jest metafizyczne stanowisko monizmu emanacyjnego. Źródłem wszelkiej rzeczywistości jest niewysłowiona Jednia, stojąca ponad i poza wszelkim bytem. Będąc nieskończoną i doskonale prostą nie poddaje się żadnemu poznaniu. Czczony przez człowieka Bóg to już pierwszy przejaw Jedni, ściśle: Boski Intelekt. Łańcuch bytu, czyli kolejne, coraz niższe szczeble („hipostazy”) bytu - od czystych inteligencji i duchów, aż po najmniej rzeczywisty, zmienny świat zmysłowo-materialny - wypływają w sposób konieczny z wyższych, tak jak światło ze swego źródła; proces ten nazywa się emanacją . Wyższa rzeczywistość ma się do niższej (gorszej i mniej racjonalnej) podobnie, jak np. rzeczywistość naszych dusz do ulotnej bytowości, którą przypisać można treściom naszych wyobrażeń. W naturze i materii jest najmniej dobra, i w tm sensie materia jest zła, lecz w ogólności cały wszechświat jest najlepszy z możliwych. Wszelki byt dąży ze swej natury ku swemu boskiemu Źródłu, a człowiek jest najniższym z bytów rozumnych, które potrafią kierować się ku większej doskonałości świadomie. Zadaniem człowieka jest poznawać hierarchiczny ład bytowy i poprzez dyscyplinę moralną, naukę oraz sztukę wznosić się ku wyższej, duchowej i idealnej rzeczywistości, wyzwalając się z więzów materialnej doczesności. Najwyższe poznanie i stan zbawczej jedności z pierwiastkiem boskim wymaga praktyk mistycznych. N. jest duchowością skoncentrowaną na absolucie i jakkolwiek jest to prąd intelektualny i mistyczny, w swym zasadniczym zrębie wolny od dogmatyki określonej religii, neoplatonicy dość gorliwie zwalczali nowe ruchy religijne (chrześcijaństwo, gnostycyzm), broniąc świętej wiary greckiej. Mimo to, chrześcijaństwo otworzyło się na idee neoplatońskie i samego →Platona, który tak silnie przecież zainspirował teologię Nowego Testamentu. Odziaływanie n. na chrześcijaństwo zaczyna się w Aleksandrii, gdzie powstała jedna z głównych szkół neoplatońskich (oprócz szkoły rzymskiej, syryjskiej i ateńskiej), idąc od →Orygenesa, poprzez Augustyna, →Pseudo-Dionizego, aż do Jana Szkota →Eriugeny. Pewne aspekty aleksandyjskie i neoplatońskie widoczne są nawet w filozofii XIX i XX w. (J. H.)

 

Neostrukturalizm, poststrukturalizm - jeden z głównych prądów filozofii współczesnej, związany z nazwiskami J. →Derridy, G. →Deleuze’a, a poniekąd i M. →Foucault, będący m. in. krytycznym rozwinięciem →strukturalizmu w humanistyce i jego filozoficzną teorią, często nawiązującą do późnej filozofii M. →Heideggera. Ze względu na to, że n. akcentuje pierwotność różnicy (różnicowania, ustrukturowania, relacyjności, kontekstowości wszystkiego, co posiada znaczenie, sens) w stosunku do tożsamości (jednoznaczności i identyczności z sobą samą rzeczy, pojęcia, znaku) nazywa się go również „filozofią różnicy”. N. jest jedną z najradykalniejszych form krytycznego obrachunku z tradycją metafizyczną (rozumianą tak szeroko, iż obejmuje całokształt nauk i kultury intelektualnej Zachodu, a tym klasyczną krytykę metafizyki na gruncie filozofii podmiotu), prowadzonego jednakowoż z pełną świadomością, że nie jest możliwa, nawet na gruncie samego dyskursu „krytyki metafizyki”, ucieczka od metafizycznego myślenia „utożsamiającego”, nastawionego na „uobecnianie” w umyśle jakichś treści rzekomo identycznych z jakimiś treściami rzekomo posiadanymi przez pewne tzw. przedmioty i zjawiska. Myśleć sceptycznie w stosunku do takich elementarnych kategorii jak przedmiot, rzecz i jej własności, określona i jednoznaczna treść pojęcia i słowa, myślący i świadomy siebie podmiot właściwie się nie da. Dlatego specyficzny dyskurs n. jest jakby „samoprzekreślający się”, kierując naszą uwagę na nieuchwytny sens własnej niemożliwości, a wraz z tym niemożliwości spełnienia roszczeń metafizyki, filozofii, wreszczie i całej ludzkiej racjonalności (roszczeń do prawdy, pewności, jasności, rozumienia). Koronnym przykładem n. jest filozofia Derridy: jego →dekonstrukcjonizm, idea lektury gramatologicznej i koncepcja différance (rużnicy). Neostrukturaliści zwykle unikają nazywania się w ten sposób, podobnie też, jak nie chcą być zaliczani do →postmodernizmu, jakkolwiek tak właśnie przyjęło się czynić. Błędem jest natomiast uważanie n. za postać irracjonalizmu lub sceptycyzmu - przekracza on bowiem ramy tych stanowisk. (J. H.)

 

 

Nieświadomość - oprócz znaczenia w psychoanalizie (zob. podświadomość), n. jest wielkim problemem filozofii. Wydaje się, że czynności, które podmiot spełnia świadomie i nad którymi dokonuje refleksji (dowiadując się z niej, że je spełnia, a więc np. widzi coś albo chce czegoś) zakorzenione są w podmiotowości nieświadomej, z której jakby się one „wyłaniały”, na co świadomość nie ma żadnego wpływu; dotyczy to zarówno poznawania, jak i woli (chcenia). N. badał np. E. v. →Hartmann.

Nihilizm (z łac. nihil - nic) - zwykle używane pejoratywnie na oznaczenie pospolitości, zakłamania, małoduszności, kwietyzmu, oportunizmu i konformizmu przejawiających się w życiu osobistym, a zwł. w instytucjach społecznych i procesach dziejowych. N. hamuje aktywność, niszczy życie, degraduje człowieka. Wielkim krytykiem tak rozumianego n. był F. →Nietzsche. Nihilistyczna jest np. postawa życiowa „drobnomieszczanina” czyli „filistra”, któremu na niczym naprawdę nie zależy, poza dobrobytem i spokojem. Nihilista pozbawiony jest pasji i wiary w cokolwiek, głosi to, co mu jest wygodne (np. pospolite, „prawomyślne” poglądy); jest wrogiem indywidualności. Bywa, że n. przejawia się jako cynizm, jawnie lekceważący normy i wartości - często używa się słowa n. właśnie w znaczeniu cynizmu. (J. H.)

Noeza, noemat (gr. noetos, widzący, poznający) - ujmowanie w intelektualnym oglądzie pewnej rozumowej treści, akt rozumienia, w przeciwieństwie do oglądu zmysłowego (percepcji). Inaczej mówiąc, noeza jest „naocznością intelektualną” (przez analogię do „naoczności zmysłowej” - stąd nawiązanie do oglądu w greckim źródłosłowie). Pojęcie noezy pojawia się u →Platona, odnosząc się do aktów ujmowania czystych treści idealnych (idei) przez rozum. Noeza i noemat są też ważnymi technicznymi pojęciami fenomenologii →Husserla. Noeza to przeżycia świadomościowe (np. akty spostrzeżenia, łącznie z treściami wrażeniowymi), w których dochodzi do uobecnienia (ukonstytuowania) spójnej przedmiotowej treści (czyli po prostu przedmiotu poznania), będącej intendowanym (domniemanym) przez nie noematem (tzw. „korelatem” aktów noetycznych). Analiza tego procesu (tzw. korelacji noetyczno-noematycznych) jest kluczową częścią fenomenologii trancendentalnej. Zob. ejdetyka, redukcja, transcendentalizm (J. H.)

 

Noumen (gr. nooumenon - rzecz jako pomyślana, „wyrozumienie”, analogicznie do „wyobrażenia”) - kluczowe pojęcie metafizyki transcendentalnej I. →Kanta (inaczej intelligibile, w mniej precyzyjnych kontekstach czasem: rzecz sama w sobie), oznaczające rzeczywistość pomyślaną jako coś samego w sobie (a więc samoistnie rzeczywistego, a nie tylko danego, zjawiskowego). Tej prawdziwej rzeczywistości nie możemy ani zobaczyć, ani nawet pomyśleć jej za pomocą pojęć, które służą rozumieniu treści zmysłowych lub które rozumiemy dzięki poznaniu zmysłowemu (do pojęć tych należy nawet pojęcie przedmiotu, więc noumen nie jest nawet ściśle biorąc żadnym przedmiotem!). Możemy co najwyżej wyobrazić sobie taką władzę „intelektualnej naoczności” pozwalającą widzieć rzeczy same w sobie, tj. takie, jakimi są one same dla siebie, a nie jakimi są jako zjawiska, czyli jako faktyczne lub możliwe przedmioty doświadczenia. Kant nazywa taką władzę oglądem intelektualnym. Faktycznie nie mamy dostępu poznawczego do noumenów, gdyż poznanie nasze jako takie nie dotyczy tego, co samo w sobie, lecz tego, co się nam jawi, a więc zjawiska. Jest jednak racjonalne uważać, że poznanie zmysłowe i myślenie sugerujące nam, że zjawiska (cały poznawany przez nas zmysłowo i intelektualnie świat) są zjawiskami czegoś, co istnieje samo w sobie. Inaczej całe nasze poznanie musiałoby zostać uznane za niedorzeczne, a nasza moralność za bezpodstawną. Wprawdzie więc metafizyczna wiedza o rzeczach samych w sobie, a w tym o Bogu i duszy (bo myślimy o nich nie jako o zjawiskach, tylko nieznanych nam rzeczach samych w sobie) jest z istoty rzeczy niemożliwa, to jednak kierujemy się spontanicznie ideami metafizycznymi (odnoszonymi przez nas do tego, co samo w sobie, a więc do noumenów), takimi jak Bóg, wolna wola, celowość świata. Są one podstawą ładu moralnego i religijengo i jako takie są niezbywalnymi postulatami rozumu praktycznego (kierującego działaniem). Pojęcie noumenu jako kategoria filozofii Kantowskiej jest bardzo złożone; zbyt często zapomina się o rozróżnieniu noumenu w sensie negatywnym (pojęcie zbliżone do →noematu E. →Husserla) od noumenu w sensie pozytywnym (to, co metafizyczne - rzecz sama w sobie potraktowana jako taka) oraz od przedmiotu=x (inaczej przedmiotu transcendentalnego), będącego domniemanym w każdym przedstawieniu zmysłowym podłożem zjawiska, tym, co się poprzez nie przejawia. Większość kontynuatorów Kanta odrzucała pojęcie noumenu jako niekonsewentną wobec logiki→transcendentalizmu fikcję intelektualną. Kant jednak uważał idealizm sprowadzający rzecz samą w sobie do pustego pojęcia i tylko pojęcia za katastrofalny. (J. H.)

 

 

Nowoczesność, modernizacja - fundamentalna kategoria filozofii politycznej i społecznej, służąca od czasów G. W. F. →Hegla do opisywania szczególnego charakteru stosunków politycznych i społecznych, jakie wykształciły się w związku z rewolucją przemysłową XVIII i XIX w. oraz wielkimi ruchami społecznymi, takimi jak Rewolucja Francuska i trwają do dziś (jakkolwiek mówi się, że nastały już czasy ponowoczesne). Stosunki nowoczesne wyznaczone są przez rozwój i polityczną emancypację warstwy mieszczańskiej, tworzącej samorządne, kapitalistyczne →społeczeństwo obywatelskie. W nowoczesnym społeczeństwie indywidualna wolność i prawa polityczne jednostki są wartością równorzędną z ogólnym interesem publicznym, a w nowoczesnym państwie rządy są reprezentatywne (delegowane przez ogół, demokratyczne), obowiązuje świeckie, liberalne prawo oraz panuje wolność działalności gospodarczej. Modernizacja związana jest ściśle z myślą oświeceniową i właściwym jej optymistycznym racjonalizmem, przekonaniem, że rozum i nauka dopomogą w sprawiedliwym urządzeniu państwa i ustanowieniu światowego ładu pokojowego. Wojny XX w. zawiodły te nadzieje i dlatego nowoczesność jest wciąż tyleż przedmiotem badań, co krytyki, zwł. ze strony lewicy. Zresztą już na początku XIX w. uświadomiono sobie, że w mentalność nowoczesną wpisane jest permanentne poczucie kryzysu. Teoretykami n. byli m. in. G. →Simmel i M. →Weber, współcześnie np. J. →Habermas. Zob. filozofia polityczna. J. Habermas, Filozoficzny dyskurs nowoczesności. (J. H.)

 

Oczywistość - ewidencja, pełnia poznawczej dostępności jakiejś treści intelektualnej, potwierdzona w sposobie jej doświadczania przez podmiot jako wyrazista jasność i nasycenie tego doświadczenia. Wielki teoretyk oczywistości, E. →Husserl, tłumaczy ją jako „naoczność” i „samoprezentację” przedmiotu (np. związku logicznego lub idei czegoś), wynikającą z bezpośredniości jego ujęcia i całkowitego wypełnienia →intencji aktu poznawczego. Bezpośredniość ujęcia (i wynikająca z niej pełna jego wiarygodność) sama jest oczywista i współdana z oczywistą treścią. Oto np. wiemy z oczywistością, że całość jest sumą części, będąc większa od każdej z nich, i jednocześnie jest dla nas oczywiste, że prawdę tę poznajemy „we własnej osobie”, bezpośrednio, a nie np. jako wniosek z pewnego złożonego rozumowania. Oczywistość bardzo ściśle związana jest z pewnością i prawdziwością. Może być uważana za kryterium →prawdy (R. →Descartes, E. Husserl). (J. H.)

Odpowiedzialność - w węższym znaczeniu jest obciążeniem pewnymi powinnościami lub winą w związku ze spełnionymi świadomie, celowo i dobrowolnie czynami, czynami prowadzącymi do konsekwencji niezamierzonych i zaniechaniami. Najistotniejszą powinnością wynikłą z ponoszenia odpowiedzialności za czyny i zaniechania jest powinność naprawienia wyrządzonej krzywdy. Inną jest np. obowiązek dotrzymywania zobowiązań, mężnej kontynuacji powziętych wysiłków mających na celu dobro, a także obowiązek dbałości o wytwory własnej pracy. W szerszym znaczeniu o. jest jednym z aspektów bycia podmiotem moralności - ogólnym i niezbywalnym zobowiązaniem do nieobojętności w stosunku do innych ludzi, a zwł. ich krzywd. W tym sensie na wszystkich ludziach spoczywa odpowiedzialność za dobro ludzkości (a także przyrody). O. jest ważną kategorią etyki, a dla kierunku zwanego etyką odpowiedzialności - fundamentalną; rozważana jest również w filozofii prawa (H. Hart). Zob. etyka, cnoty kardynalne. (J. H.)

Omnis determinatio est negatio - ten cytat z B. →Spinozy znaczy „każde określenie jest zaprzeczeniem”; ściślej: „wyznacza negację”. Rzeczy są skończone (ograniczone), bo gdy przypisujemy im cechy, to jednocześnie negujemy posiadanie przez nie innych cech. Np. twierdząc, że jabłko jest całe czerwone, musimy zaprzeczyć, iżby było całe zielone. Określenia wykluczają się wzajemnie, stawiają sobie „granice”, „kresy” (łac. terminus) - stąd przypisywanie cech zwie się determinowaniem, z polska zaś określaniem. (J. H.)

Organon (gr. „narzędzie”) - tradycyjna (od VI w. n. e.) nazwa kanonu pism metodologiczno-logicznych →Arystotelesa: Kategorie, Hermeneutyka, Analityki, Topika, O sofizmatach. Zawarte w tej części Corpus Aristotelicum analizy i ustalenia dotyczące właściwego uprawiania nauki stały się powszechnym i autorytatywnym narzędziem działalności naukowej uniwersytetów w pierwszych pięciu stuleciach ich działalności (XII-XVI w.). Później o. zaczął z wolna tracić na znaczeniu, lecz do dziś pewne jego elementy, np. teoria definicji i nauka o →sylogizmach, pozostają powszechnym elementem wykształcenia. (J. H.)

 

Państwo - najwyższa forma instytucjonalnej organizacji społeczeństwa, obejmująca swą władzą ściśle określone terytorium, jego stałych mieszkańców (również gdy znajdują się poza nim), a do pewnego stopnia wszystkie osoby tam przebywające. Charakterystyczna dla p. jest jego zdolność stanowienia i egzekwowania prawa (dzięki posiadaniu środków policyjnych i militarnych), nakładanie podatków oraz częściowa lub całkowita kontrola nad walutą i obiegiem pieniądza. Na kwestiach związanych z p. koncentruje się →filozofia polityczna. Zadaje ona pytanie o pochodzenie p., moralną prawomocność jego władzy, a zwł. o atrybuty dobrego, sprawiedliwego ustroju politycznego. Zajęcie stanowiska w tej fundametalnej kwestii zależy od przyjętego poglądu na cele p. (czy jest nim np. ochrona obywateli przed niedostatkiem?) oraz na jego wartość (czy p. jest najwyższym wspólnym dobrem, wymagającym służby i poświęceń, czy też narzędziem stworzonym do ułatwienia realizacji osobistego szczęścia obywateli?). Ciężar gatunkowy zagadnień związanych z p. wynika z jego potęgi - niemal każdy jest obywatelem jakiegoś państwa i niemal nikt nie ma możliwości dokonania wyboru przynależności państwowej. (J. H.)

 

Plutarch (przed 50 Cheronei - po 120 Cheronei) - filozof i kapłan grecki, obywatel Rzymu, założyciel i kierownik szkoły filozoficznej w mieście rodzinnym. P. jest autorem ogromnej liczby pism na wiele tematów. Filozoficznie najważniejsze, zebrane w zbiorze Moralia, to liczne traktaty etyczne, polityczne i pedagogiczne oraz podniosłe mowy; znajdujemy tam ponadto prace o →Platonie oraz bardzo doniosłą dla poznania dziejów muzyki pracę O muzyce. P. napisał też kilkadziesiąt biografii władców starożytnych (np. Żywoty równoległe). Nie był oryginalnym filozofem, lecz za to wielkim erudytą i nauczycielem; położył fundament pod nauki pedagogiczne. (J. H.)

 

Podświadomość - ważny termin psychoanalizy S. →Freuda. Freud traktował świadome życie psychiczne jako powierzchnię skrywającą głębię nieświadomych procesów psychicznych, które przejawiają się zewnętrznie zarówno w zachowaniach umyślnych, jak i w czynnościach spełnianych bezwiednie (np. w czynnościach pomyłkowych). P. zawiera zarówno machinalne schematy reagowania i działania, jak i elementy wyparte ze świadomości (na skutek presji społecznej) jako nieprzyzwoite. (J. H.)

Podświadomość - ważny termin psychoanalizy S. →Freuda. Freud traktował świadome życie psychiczne jako powierzchnię skrywającą głębię nieświadomych procesów psychicznych, które przejawiają się zewnętrznie zarówno w zachowaniach umyślnych, jak i w czynnościach spełnianych bezwiednie (np. w czynnościach pomyłkowych). P. zawiera zarówno machinalne schematy reagowania i działania, jak i elementy wyparte ze świadomości (na skutek presji społecznej) jako nieprzyzwoite. (J. H.)

Polityka, polityczność (od gr. Politika - tytuł dzieła Arystotelesa; od gr. polis - wolne miasto) - życie publiczne związane ze sprawami państwa lub wspólnoty terytorialnej, rozpatrywane (przez jego uczestników i komentatorów) od strony wiążącego je prawa, działających w nim instytucji (zwł. państwa i partii politycznych) oraz określających jego bieg interesów i stosunków społeczno-ekonomicznych. Od czasów →sofistów i →Platona dostrzeżono osobliwy charakter życia politycznego („polityczność”), nie sprowadzalny do sfery prawa, religii i obyczaju. Polega on na tym, że o ile religia i obyczaj, a w znacznej mierze również prawo, są czymś z założenia trwałym i prawie niezmiennym, o tyle działaność polityczna stronnictw oraz indywidualnych pretendentów do władzy bywa żywiołowo zmienna, innowacyjna i nieprzewidywalna, a przede wszystkim ogarniająca swymi konsekwencjami wszystkie dziedziny życia - najpierw prawo (w tym i ustrój państwa), a następnie sferę ekonomiczną, obyczajową, a nawet religijną. Polityka dotyczy wszystkich, bo wszyscy są obywatelami jakiegoś państwa i żyją w jakiejś wspólnocie; wszyscy są też powołani do tego, by w jakimś stopniu w polityce brać udział - nikt nie może przecież wyrzec się zajmowania się własnymi sprawami. Ponadto, jakkolwiek osoby i instytucje czynne politycznie często działają faktycznie wyłącznie we wasnym interesie, to jednak zwykle ich zdolność zdobycia udziału we władzy zależna jest od poparcia szerszych grup społecznych, co zmusza ich do kierowania się po części również interesem publicznym (ogólnospołecznym) lub przynajmniej grupowym. Dlatego polityka jest nie tylko domeną władzy i zarządzania państwem, lecz zawsze do pewnego stopnia również kwestią reprezentacji społecznej i społecznego samowładztwa. Wyróżniony charakter →demokratycznego ustroju wolności polega właśnie na tym, że ujmuje on praktycznie samą naturę polityczności. Słowo „polityka” dawniej miało znaczenie „nauki o polityce”. Tak bowiem (Politika) zatytułowany jest pierwszy traktat naukowy poświęcony teorii politycznej; jego autorem był →Arystoteles. Zob. demokracja, filozofia polityczna. (J. H.)

 

Praktyka (gr. praxo - działanie, gr. pragma - sprawa, interes). - oznacza działanie, zwł. społeczne działanie celowe, oparte na umiejętnościach (cnotach, sprawnościach), uregulowane przez normy, metody, techniki, zwyczaje, prawa i nawyki. Znaczenie pojęcia p. dla filozofii wiąże się z ustaleniem przez →Arystotelesa podziału na filozofię teoretyczną (zmierzającą wyłącznie do poznania prawdy dla niej samej) i →filozofię praktyczną (mającą na uwadze zastosowanie wiedzy do pozyskiwania innych dóbr, zwł. zaś wiedzy o cnotach do ich zdobywania i utrwalania). Pojęcie p. kojarzy się w filozofii w pierwszym rzędzie z postępowaniem (moralnością) oraz z działalnością polityczną. Filozofia praktyczna bowiem składa się z →etyki i polityki (nauki o państwie i sprawiedliwości). Arystoteles stworzył i nadał nazyw obu tym dyscyplinom, dołączając jeszcze trzecią, która również stała się (choć dopiero w czasach nowożytnych) obszarem zainteresowania filozofów: ekonomię. Dlatego zwykle mówiąc o praktyce, filozofia ma na myśli działanie moralne, polityczne lub gospodarcze. Racjonalność przejawiająca się w działaniu, a więc praktyczna, różni się od racjonalności czysto teoretycznej (naukowej) - o p. myśli się zwykle w kontekście opozycji teoria - praktyka. Pojęcie p. ma kluczowe znaczenie w →pragmatyzmie, →marksizmie oraz w teorii krytycznej →Szkoły Frakfurckiej. (J. H.)

 

Prawo naturalne, prawo natury - dany od Boga ład przyrody i świata ludzkiego, spełniający się w prawidłowym zachowaniu ciał fizycznych, typowym (instynktownym) zachowaniu zwierząt oraz moralnym, praworządnym, rozumnym zachowaniu się ludzi. Prawo moralne jako ta część prawa natury, która odnosi się do człowieka, może być człowiekowi wrodzone (dane mu wraz z człowieczeństwem, a więc jako czynnik jego natury), np. w postaci elementarnego sumienia (synderezy), albo dodatkowo objawione przez Boga w postaci Prawa (Tora i Dekalog, Koran). Państwo i prawodawcy mają obowiązek posłuszeństwa p. n. jako najwyższej i najogólniejszej normie.

W naturalny i jednocześnie Boski ład wszechświata, w który wpisana jest również ludzka rozumność i roztropność, wierzyli Żydzi, a wśród Greków zwłaszcza →stoicy (zob. logos). Przekonanie, że moralnie słuszne jest, to, co zgodne z naturą, a więc to, ku czemu człowiek ma naturalną inklinację (oczywiście, o ile jest to jednocześnie rozumne - jako że najwyższym pierwiastkiem ludzkiej natury jest przecież rozum) łączy prawie całą cywilizację grecką. W tym sensie za zwolenników koncepcji p. n. można uznać nawet →Platona i →Arystotelesa. Od Żydów i Greków idea p. n. przeniknęła do chrześcijaństwa i islamu. Swoje pełne opracowanie znalazła w scholastyce, zwł. u →Tomasza, a następnie w renesansie (Francisco de Vitoria, →Grocjusz). Później nowe interpretacje dali jej Brytyjczycy, jak T. →Hobbes i J. →Locke. Wraz z rozwojem oświeceniowego scjentyzmu i naturalizmu coraz częściej jednak „naturalność” zaczynała się kojarzyć ze zwierzęcością, wobec czego - paradoksalnie - p. n. nabrało dwuznacznego odcienia jako (z jednej strony) „prawo dżungli” oraz (z drugiej) „prawo Boże”. Ta dwuznaczność zachwiała teoretyczną nośnością pojęcia p. n. Przede wszystkim jednak wadą teorii p. n. jest notoryczna dyskusyjność tego, co „naturalne” i „nienaturalne”. Oto np. typowy argument wyznaniowy przeciw homoseksualizmowi oświadcza, że jest on niezgodny z naturą i tym samym z ładem, jaki Bóg dał światu. Na to pada typowa odpowiedź, że skoro jakieś zjawisko występuje regularnie we wszystkich populacjach, to jest naturalne. Nie porzucając teorii p. n. można więc twierdzić, że jest zgodne z naturą, iż ok. 90% ludzi jest heteroseksualnych, a ok. 10% biseksualnych lub homoseksualnych. (J. H.)

 

 

Przesąd - jedno z podstawowych pojęć oświecenia, związane z poglądem, że na przeszkodzie rozwoju społecznego oraz nauk stały przez stulecia nieuzasadnione i bezkrytycznie przyjmowane przekonania - przesądy. Mogły one mieć charakter religijny lub świecki, dotyczyć przyrody lub spraw ludzkich. Zwalczanie przesądów przez szerzenie oświaty było jedną z ważnych aspiracji oświecenia, przejętą przez pozytywistyczną kulturę wieku XIX i XX. Prototypem krytyki przesądów jest koncepcja tzw. idoli F. →Bacona. W XX filozofowie przekonali się, że granice między rozmaitymi formami racjonalności (nauką, filozofią, kulturą religijną, ideologią społeczną) są częściowo zatarte, a rozmaite wtręty irracjonalne, takie jak uparte trwanie przy dotyczasowych mniemaniach lub poczucie oczywistości twierdzeń bynajmniej nie oczywistych, są udziałem nawet i nauki. →Hermeneutyka (H.-G. →Gadamer) wystąpiła z koncepcją tzw. przed-sądu, twierdząc, że zrozumienie czegokolwiek i nawiązanie racjonalnego dialogu wymaga uprzedniego posiadania sądu w danej sprawie, nawet całkiem fałszywego; w pewnym sensie przesądy okazują się więc warunkiem samej racjonalności. (J. H.)

 

Psychologizm - stanowisko (typowe dla filozofii empirystycznej w w. XIX i na początku XX), zgodnie z którym prawidła myślenia są pewnego rodzaju prawidłowościami psychiki, a całe nasze poznanie jest serią osobniczych przeżyć psychicznych (stanów mentalnych), ufundowanych na procesach fizycznych i fizjologicznych w organizmie oraz na fizycznych oddziaływaniach poznawanych przedmiotów na nasze ciała (organy zmysłowe). Psychologizm jest więc wyrazem naturalizmu i redukcjonizmu (często również materializmu) i jako taki odpowiada mentalności pozytywistycznej i scentystycznej; był też typowy dla dawniejszej filozofii analitycznej. Prekursorem p. jest J. →Locke, największym klasykiem J. S. →Mill. Jedną z konsekwencji p. jest uznawanie przedmiotów logiki i matematyki za obiekty natury psychicznej (a nie idealnej) a oczywistości i pewności poznawczej (np. związanej z twierdzeniami arytmetyki) za cechę przeżycia psychicznego pewnego rodzaju, a nie doświadczenie apodyktycznego obowiązywania danej prawdy jako takiej. W szerszym znaczeniu p. to stanowisko zalecające uprawianie nauk społecznych jako działów lub zastosowań psychologii (p. stanowi tu poniekąd konkurencję dla →socjologizmu). Poznanie prawideł życia psychicznego człowieka miałoby być kluczem do zrozumienia społeczeństwa, jego struktury, rozwoju, instytucji i dziejów. Odmianą tego stanowiska jest psychologizm jako pogląd metafilozoficzny, zalecający uprawianie filozofii jako psychologii poznania, a w samej psychologii upatrujący fundamentu dla filozofii. Tego rodzaju tendencję przejawiał polski filozof K. →Twardowski, uczeń F. →Brentano. Ten ostatni sam był autorem teorii z pogranicza psychologii i filozofii umysłu. Największy zaś jego uczeń, E. →Husserl, rozwinął ją konsekwentnie w taki sposób, aby wyraźnie oddzielić psychologiczny punkt widzenia na poznanie od fenomenologicznego, czyli takiego, w którym respektujemy swoistość tego, co dane (np. dane jako idealna treść matematyczna), ujmując to dokładnie tak, jak się prezentuje (a nie redukując np. do wrażeń, wrażeń zaś np. do stanów organizmu). Dzieło Husserla Badania logiczne przekonująco argumentuje przeciwko psychologistycznemu redukcjonizmowi. P. zwalczany był jednak nie tylko przez fenomenologów (w Polsce - przez R. →Ingardena), lecz również przez niektórych neokantystów (→szkoła badeńska) oraz niektórych przedstawicieli hermeneutyki i tradycyjnej XIX-wiecznej niemieckiej filozofii ducha. Ujmowano się tu za swoistością i nieredukowalnością sensu i wartości wytworów kultury duchowej, nie dających się do końca zrozumieć w zawężającej i relatywistycznej perspektywie psychologii badającej zjawiska i przeżycia psychiczne towarzyszące tworzeniu kultury i uczestniczeniu w niej. Wielopłaszczyznowa debata, znana jako spór psychologizm - antypsychologizm, jest jednym z najważniejszych zjawisk filozofii nowożytnej. (J. H.)

 

 

Rickert Heinrich (1863 Gdańsk - 1936 Heidelberg) - niemiecki filozof nurtu neokantowskiego, przedstawiciel →szkoły badeńskiej, uczeń W. →Windelbanda. Jego interpretacja filozofii I. →Kanta jest silnie idealistyczna (transcendentalna). W duchu swej szkoły odrzucił pojęcie rzeczy samej w sobie jako gwaranta realności tego, co istniejące obiektywnie oraz obiektywnej ważności poznania. Poznawana rzeczywistość jest ukonstytuowana przez ponadindywidualną, transcendentalną podmiotowość; to zaś, co ściśle transcendentne w stosunku do podmiotu poznającego jest wyłącznie przedmiotem wiary. R. rozwijał rozważania Windelbanda nad swoistością nauk humanistycznych w zestawieniu z naukami przyrodniczymi oraz jego teorię wartości. Wyróżniał sześć obszarów, w których realizują się wartości: logikę, estetykę, mistykę, etykę, erotykę i religię. W późnym okresie oddawał się polemikom z N. → Hartmannem i M. →Heideggerem (J. H.)

 

 

Redukcja - 1) w metodologii nauk: wnioskowanie idące od stwierdzonego stanu rzeczy do przyczyny, która go wywołała, lub: sprowadzenie (zastąpienie) pojęć teoretycznych (np. temperatura) i oznaczających je wyrazów („temperatura”) pojęciami związanym z bezpośrednią obserwacją i terminami słownika obserwacyjnego (np. „podnosi się słupek rtęci”); 2) w fenomenologii: r. →ejdetyczna polegająca na skoncentrowaniu się na tym, co w orębie naszych przeżyć jest niezależne od ich konkretnego przebiegu, lecz jawiące się jako samoistna treść idealna i ogólna; r. →transcendentalna będąca zabiegiem modyfikującym świadomość w taki sposób, że wszelkie sądy odnoszące się do jakichklowiek pozaświadomościowych treści zostają zawieszone (łącznie z generalną tezą „istnieje świat zewnętrzny” - tzw. epoche lub „ujęcie w nawias”), a jednocześnie odsłania się przed nami niepowątpiewalna sfera tzw. czystej świadomości, tj. aktów i treści poznawczych, które są jakie są (i nie możemy wątpić w ich zachodzenie i zawartość); w ten sposób „świat” zostaje zredukowany do czystych sensów przedmiotowych, do tego, co od strony zawartości świadomości i jej aktów w ogóle umożliwia i warunkuje świat jako ogół wyposażonych w pewne sensy i pozostających w pewnych relacjach rzeczy. (J. H.)

 

Resentyment - wzgarda dla tego, co człowieka przerasta, do czego nie ma dostępu lub na co go moralnie i intelektualnie nie stać. Zawiść, nietolerancja, wrogość w życiu społecznym z pewnością często są przejawami r. Niektórzy filozofowie starają się tłumaczyć jak najwięcej zjawisk społecznych oraz stosunków moralnych i prawnych działaniem r. i jego konsekwencji, do których należy, obok wymienionych, represyjność, ślepy konserwatyzm, wrogość w stosunku do wybitnych indywidualności i ludzi samodzielnie myślących. Najbardziej znani teoretycy r. to F. →Nietzsche, M. →Weber i M. →Scheler. Również tematyka kulturowego represjonowania seksualności (S. → Freud, M. → Foucault) blisko wiąże się z teorią r. Zob. nihilizm. (J. H.)

 

Rozsądek - etymologicznie to rozumowa władza rozsądzania, odróżniania (pojęć pomiędzy sobą oraz prawdy od fałszu), co jest zbliżone do znaczenia filozoficznego, w którym akcent pada jednakowoż na rozumienie i używanie pojęć, zwłaszcza elementarnych →kategorii określających warunki racjonalności w ogóle (np. jedno i wiele, część i całość, przyczyna i skutek, możliwy i faktyczny etc.), jak również na znajomość zasad myślenia (jak →zasada niesprzeczności). Przekonanie, że pewien zbiór pojęć i umiejętności rozumowania za ich pomocą dany jest wszystkim ludziom jest dość rozpowszechnione w filozofii (np. R. →Descartes) i leży u podłoża idei tzw. „zdrowego rozsądku” jako miarodajnej władzy sądzenia (np. T. →Reid, E. →Moore). W filozofii I. →Kanta wielkie znaczenie ma odróżnienie rozsądku (Verstand, inaczej: intelektu), czyli władzy rozumowania na podstawie danych doświadczenia i apriorycznych kategorii, używanej w życiu codziennym i w nauce, od rozumu (Vernunft), podejmującego pytania metafizyczne, wychodzące poza granice możliwego doświadczenia. Z różnymi modyfikacjami kantowskie rozróżnienie utrwaliło się w idealizmie niemieckim i jest istotne zwł. w systemie Hegla. (J. H.)

 

Refleksja - w ogólniejszym znaczeniu: skupiony namysł nad czymś, rozważanie teoretyczne; w znaczeniu węższym: akt świadomościowy, w którym dochodzi do uprzytomnienia sobie przez podmiot zarówno własnego istnienia, jak i dokonującego się w nim doświadczenia (np. aktu spostrzeżenia lub czynności rozumowania). Wydaje się, że obok →intencjonalności, refleksyjność (zdolność do samopoznania) jest wyznacznikiem świadomego życia istoty rozumnej. Jeśli zauważymy przy tym jeszcze, iż aspiracją każdego teoretycznego poznania (a filozoficznego zwłaszcza) jest pełna jasność co do źródeł i ewentualnych ograniczeń jego prawomocności, a więc krytycyzm oparty na sprawdzającej refleksji skierowanej na jego własny przebieg, to musimy przyznać, że doskonalym wypełnieniem zadania filozofii byłaby jakaś absolutna „filozofia refleksji”. Refleksyjny, teoretyczny rozum znajdowałby w niej swoje doskonałe spełnienie, a jednocześnie byłaby ona najbardziej apodyktyczna, czyli uwiarygodniona przez krytyczną samowiedzę (znajomość własnych podstaw, podstaw swych roszczeń do prawomocności). Takie aspiracje ma filozofia I. →Kanta i pokantowska (→transcendentalizm i filozofia G. W. F. →Hegla, a także E. →Husserla). Systemy tego rodzaju moża nazywać idealizmem (przy jednym ze znaczeń), filozofią krytyczną lub właśnie: filozofią releksji. Jej maksymalistyczny program spotkał się ze zmasowaną krytyką w filozofii XX w., zarówno ze strony filozofii analitycznej, jak i neostrukturalizmu czy dekonstrukcjonizmu. W. Chudy, Rozwój filozofowania a pułapka refleksji. (J. H.)

 

Rozum - intelekt, władza myślenia, czyli tworzenia, rozumienia i używania pojęć, wnioskowania logicznego i konstruowania rozumowań, właściwa istotom inteligentnym. Pojęciem rozumu posługuje się cała filozofia i dlatego występuje ono w rozmaitych odmianach, konstytutywnych dla poszczególnych teorii podmiotu poznania. Zwykle r. znaczy tyle, co konkretny indywidualny umysł („organ” myślenia każdego z nas), czasem jednak oznacza abstrakcyjną konstrukcję, model władz i funkcji myślenia (synteza doświadczenia, rozumienie znaczeń, abstrakcja, kojarzenie, pamięć, wnioskowanie i inne); wtenczas r. jest synonimem „struktury podmiotu poznającego”, a nawet „jaźni”. Od I. →Kanta przyjęło się używać rozróżnienia r. i →rozsądku. Powszechne jest też odróżnianie (za →Arystotelesem) r. teoretycznego (mającego na względzie samo tylko poznanie) od praktycznego (kierującego postępowaniem, roztropności). W epistemologii trwa historyczy spór o to, czy poznanie prawdziwe dostępne jest samemu rozumowi i zależy głównie od jego funkcji (→racjonalizm), czy też r. przetwarza jedynie treści zmysłowe, istotnie konstytuujące poznanie (→empiryzm). Inny ważny spór dotyczy istoty rozumienia treści pojęciowych. Czy jest coś takiego jak bezpośrednie „widzenie umysłem” idealnych treści intelektualnych (np. istoty czy idei trójkąta), a więc czy istnieje naoczność intelektualna? Pojęcie r. ma ponadto znaczenie niezwiązane z człowiekiem, a raczej z kosmosem (→logos, czyli r. kosmiczny u Greków) i Bogiem (który jest Rozumem, źródłem wszelkiej prawdy i sensu). (J. H.)

 

Rozumienie - uprzytomnienie sobie treści pojęciowej (zwł. pojęcia, sądu lub związku logicznego) przez umysł, a także odczytanie znaczenia znaku. W psychologii - jawność dla mnie cudzych procesów psychicznych, a zwł. motywacji zachowania. W →hermeneutyce rozumienie jest przedmiotem specjalnej teorii rozumienia tekstu, ale także centralną kategorią filozoficzną, oznaczająca istotę bycia człowiekiem. Człowiek jako byt rozumiejący siebie, innych i świat, a więc nadający mu znaczenia i →interpretujący go, tworzy wraz z innymi historyczną i językową rzeczywitstość →kultury. (J. H.)

 

Równość - pojęcie polityczne wyrażające postulat równego, niedyskryminującego traktowania wszystkich obywateli przez konstytucję, prawo i instytucje publiczne. W wąskim znaczeniu chodzi równość wobec prawa (wszyscy obywatele podlegają takiemu samemu prawu), a w szerszym o równość polityczną (jednakowa istotność dla państwa woli oraz interesów każdego obywatela, niezależnie od jego przynależności grupowej; jednakowe swobody polityczne i obowiązki konstytucyjne dla wszystkich) oraz społeczną. W tym ostatnim przypadku postulat równości uzasadniać ma działania zmierzające do wyrównywania realnych nierówności społecznych (w tym i ekonomicznych), nawet tych utrwalonych przez obyczaje i religię. Akcentowanie równości, zwł. jako równości społecznej, nazywa się egalitaryzmem i jest typowe dla →socjalizmu; równość wobec prawa i polityczna należy natomiast do fundamentów →liberalizmu. Nie należy mylić równości jako postulatu stawianego państwu (np. przez Rewolucję Francuską) z twierdzeniem, że wszyscy ludzie, ich przekonania, obyczaje i sposoby postępowania zasługują na jednakową aprobatę - twierdzeniem fałszywym i niemoralnym. (J. H.)

Sceptycyzm - stanowisko epistemologiczne głoszące albo niemożliwość uzyskania wiarygodnego poznania, albo nierozstrzygalność kwestii zasięgu dostępnego poznania i jego wiaryg