|
SŁOWNIK FILOZOFII
Zamieszczam tu napisane przez siebie hasła
Słownika filozofii. Jest
to ponad 120 najrozmaitszych haseł, stanowiących łącznie ok. 15% objętości
słownika, a więc przypadkowe dość zestawienie. Zamieszczam je tutaj w celu
zachęty do kupna całej książki, która jest niedroga.
Antropologia filozoficzna - w ogólnym znaczeniu to tyle, co
„filozofia człowieka”, a więc filozofia dociekająca istoty człowieczeństwa i
ludzkiej kondycji, specyficznie ludzkiego sposobu istnienia w świecie, jak
również badająca władze, funkcje i struktury jednostkowego bytu ludzkiego oraz
ludzkiej społeczności. Można więc mówić o a. f. jako jednej z dyscyplin
filozofii; jej zakres pokrywa się wtenczas w dużej mierze z „filozofią kultury”.
W węższym znaczeniu jednak termin „antropologia fil.” odnosi się do pewnego
fragmentu tradycji filozofii człowieka, obejmującego koncepcje człowieka
wyrastające z inspiracji XIX- i XX-wiecznych badań etnograficznych (zob.
→antropologia kulturowa) i psychologii (zob. filozofia a psychologia).
Filozoficznym łożyskiem tej tradycji jest neokantyzm, fenomenologia oraz
hermeneutyka, a jej najpełniejszy rozkwit przypada na środkowe dekady XX w.
Najwybitniejsi przedstawiciele a. f. to E. →Cassirer, M. →Scheler (upowszechnił
nazwę „a. f.”), H. →Plessner i A. Gehlen. Jakkolwiek koncepcje autorów
kojarzonych z a. f. znacznie różnią się pomiędzy sobą, to jednak ich wspólnym
rysem jest umiarkowany naturalizm, przejawiający się w traktowaniu człowieka
jako części przyrody ożywionej; człowiek jest jednak osobliwym elementem natury,
mając szczególne uzdolnienia i możliwości przystosowawcze oraz twórcze. Człowiek
kreuje swój świat symboliczny (kulturę), który choć zakorzeniony jest w naturze,
to jednak na wiele sposobów wykracza poza nią, co nierzadko prowadzi do
konfliktów, i to zarówno w stosunkach ludzkości z przyrodą, jak i w osobowym,
wewnętrznym życiu jednostki. Próba pogodzenia naturalistycznego traktowania
człowieka jako zwierzęcia kierującego sobą i tworzącego kulturę z wątkami
spirytualistycznymi, a więc i afirmacją autonomicznej, nieredukowalnej do natury
sfery życia duchowego, spotkała się z poważną krytyką (np. M. →Heidegger).
Doniosłą konkurencję dla nurtu a. f. w filozofii współczesnej stanowi kierunek
ezgystencjalistyczny oraz pokrewne mu nurty myślenia o człowieku w kontekście
religii (filozofia dialogu, filozofia spotkania). E. Cassirer, Esej o
człowieku. (J. H.)
Antropologia kulturowa (społeczna) - nauka opisująca,
porównująca i analizująca kulturę (kultury) rozmaitych społeczeństw, zwł.
egzotycznych lub pierwotnych. Pojęcie a. k. jest znaczeniowo zbliżone do
etnografii, etnologii i kulturoznawstwa; a. k. łączą bardzo ścisłe więzy z
językoznawstwem oraz religioznawstwem. A. k. narodziła się w połowie XIX w., w
związku z badaniami nad społecznościami Indian. Pionierami a. k. byli L. H.
Morgan oraz E. B. Taylor, jednym z największych badaczy polski uczony B.
Malinowski (twórca funkcjonalizmu), a największym współczesnym przedstawicielem
C. →Lévy-Stauss (twórca antropologii strukturalnej). Rozwój a. k. wywarł istotny
wpływ na filozoficzne rozumienia człowieka. Przede wszystkim dyscyplina ta
przyczyniła się do przezwyciężenia fałszywego wyobrażenia, iż poza granicami
świata zachodniego (czy też chrześcijańskiego) rozciąga się przestrzeń
barbarzyństwa, a co najmniej kulturowego niedorozwoju. Tym samym osłabione
zostało wyobrażenie klasyczności grecko-rzymskiej jako unikalnego źródła
najwyższej duchowości. A. k. była też jednym z obszarów, na którym zastosowano
teorię ewolucji, intrygującą dla filozofów. Kolejnymi inspiracjami dla filozofii
ze strony a. k. był funkcjonalizm i strukturalizm.Typowe dla a. k. badania
struktur pokrewieństwa (paranteli) u poszczególnych ludów czy też ich systemów i
stosunków własnościowych, jak również badania nad językami i mitologiami
społeczeństw pierwotnych pokazują zaskakującą komplikację tych społeczeństw oraz
powtarzalność i uniwersalne podobieństwa pewnych elementów systemów społecznych.
Nie tylko te wyniki, ale również ontologiczne i epistemologiczne założenia
metodologii tego rodzaju badań są przedmiotem uwagi filozofów, np.
neostrukturalistów. A. Kupier, Między charyzmą i rutyną. Antropologia
brytyjska 1922-1982. (J. H.)
Archetyp - w psychologii analitycznej K. G. →Junga podstawowy
składnik zbiorowej nieświadomości, którą możemy badać poprzez analizę treści
snów, urojeń psychotycznych oraz przekazów kulturowych, będący archaicznym,
trwale przejawiających się w życiu psychicznym i we wszystkich kulturach
protosymbolem. Archetypy są to więc jakby pierwotne, aprioryczne formy kultury,
jej pierwsze „figury”, warunkujące nasze uświadamiane idee i pojęcia. Nie możemy
się ich wyzbyć, ani poza nie wykroczyć, są one bowiem nami samymi; powinniśmy je
za to poznawać i akceptować, wzbogacając w ten sposób nasze życie duchowe. Takie
archetypiczne figury to np. Matka, Ojciec, Bóg, Władca, Śmierć. W
religioznawstwie a. ma nieco inne znacznie i odnosi się do pierwotnych
wyznaczników archaicznego doświadczenia ludzkiego, konstytuującego mity o
stwórczych działaniach bogów. (J. H.)
Bachelard Gaston (1884 Bar-sur-Aube - 1962 Paryż) - filozof i
historyk nauki, teoretyk literatury, krytyk pozytywistycznego obiektywizmu,
profesor Sorbony. Centralną ideą B. jest zależność pomiędzy wyobraźnią a
twóczością - zarówno naukową, jak i np. poetycką. Poszukiwał emocjonalnych
podstaw rozwoju wiedzy i twórczej aktywności człowieka, wykorzystując przy tym
idee K. G. →Junga. Styl myślowy B. znalazł kontynuację u M. →Foucault. Główne
dzieło: Le nouvel esprit scientifique (Nowy duch naukowy); po polsku:
Wyobraźnia poetycka. (J. H.)
Bradley Francis Herbert (1846 Clapham - 1924 Oksford) -
wybitny filozof angielski, twórca oryginalnej wersji idealimu, częściowo
inspirowanej systemem G. W. F. →Hegla. W odróżnieniu od tego ostatniego B.
uważał jednak, że dialektyka nie dostarcza konkretnej (pozytywnej) wiedzy o
świecie, lecz raczej pomaga zrozumieć, że nasze zdolności do konceptualizacji
rzeczywistości są ograniczone. Powodem tego jest analityczna, czyli
rozdzielająca funkcja myślenia pojęciowego i rozumowań. Umysł bowiem służy nam
do rozumienia wyodrębnionych zjawisk, gdy tymczasem rzeczywistość sama w sobie
jest absolutną, harmoniczną jednością. Dokładna analiza używanych przez nas
pojęć (np. czasu, przestrzeni, materii, siły) prowadzi do wniosku, że są one
niekonsekwentne. To samo dotyczy pojęć ontologicznych, takich jak cecha i
relacja (ich analiza jest najtrwalszym historycznie elementem dorobku B.). Nawet
w pojęciu Boga odnosimy się do pewnego zjawiska, a nie do tego, co samo w sobie.
Dlatego istotą poznania jest nie spekulacja, lecz doświadczanie, odczucie
rzeczywistości. Fundamentalnym zaś doświadczeniem jest to, że wszystko,
cokolwiek ujmujemy, jest natury inteligibilnej (myślnej), a więc, że
rzeczywistość jest duchem. Co więcej - jest Absolutem, nieskończonym bogactwem
duchowym i ostateczną harmonią wszystkich przeciwieństw. Ponadto B. zajmował się
etyką. Twierdził, że celem moralnego działania jest zawsze jaźń działającego,
którą wszelako należy odróżniać od psychicznego (empirycznego) podmiotu,
doznającego przykrości lub przyjemności. Działanie cnotliwe wiąże zjawiskową,
skończoną jaźń człowieka z nieskończonością, która jest jej prawdą, jej właściwą
rzeczywistością. W moralnym działaniu wyrzekamy się więc prywatności i
psychologicznej osobowości na rzecz prawdziwej całości duchowej. B. wchodzi więc
w spór zarówno z →hedonizmem, jak i →utylitaryzmem. Prezentuje idealistyczną
etykę obowiązku, dobrej woli i duchowej samorealizacji. Moralność tworzy i spaja
wspólnotę; oprócz społecznego aspektu moralności, B. miał też jednak na uwadze
wyższą „moralność idealną”, którą jednostka musi praktykować bardziej
indywidualnie, a do której należy służba ideałom prawdy, piękna, a także miłość,
honor i czystość. Ostateczną perspektywą życia moralnego jest wszelako wiara.
Główne dzieła: Zjawisko i rzeczywistość, The Principles of Logic
(Zasady logiki), Ethical Studies. (J. H.)
Butler Joseph (1692 Wantage - 1752 Durham) - etyk, biskup
anglikański. W swych Kazaniach o naturze ludzkiej proponuje system etyki
oparty na uznaniu w człowieku trzech zasad wyznaczających jego postępowanie:
zasady życzliwości, miłości własnej oraz sumienia (refleksji nad motywami
działania i wartością moralną postępków). B. stara się więc odnaleźć drogę
pośrednią pomiędzy intuicjonizmem etycznym (koncepcją zmysłu moralnego) i
racjonalistyczną etyką obowiązku. W Analogii religii B. daje odprawę
deizmowi. (J. H.)
Cogito, ergo sum (łac. „myślę, więc jestem”, cyt. z R.
→Descartes`a) - zdanie, któremu niepodobna sensownie zaprzeczyć (myślę, ale
jednak mnie nie ma?) i dlatego niepowątpiewalne. Kartezjusz sądził, że pewność
istnienia własnego ja, a więc tego, że istnieje taki byt, którego istotą jest
myśleć (res cogitans), może być punktem wyjścia do budowy absolutnie
pewnego systemu naukowego. (J. H.)
Człowiek - wg klasycznej definicji →Arystotelesa zoon
logikon, czyli „zwierzę rozumne” (łac. animal rationale). Rozumność
polega na zdolności do poznania pojęciowego i kierowania się roztropnością w
działaniu. Definicja klasyczna ma sens tyleż opisowy, co normatywny: człowiek to
istota powołana do rozumności, czyli do tego, by doskonalić się w →mądrości i
→cnocie.
Obok powołania do racjonalności, klasyczne, tj. wywodzące się
z Grecji i przenikające do tradycji chrześcijańskiej, pojęcie człowieka obejmuje
głęboką prawdę o jego rozdarciu pomiędzy dwa obszary bytu: niższy - materialny
(zmysłowy, ziemski) i wyższy - duchowy (nadzmysłowy, idealny albo wręcz boski).
Należąc do świata materialnego, człowiek skazany jest na cielesność, na
cierpienia i śmierć, a jego rozumność zależna jest po części od niższych i
wspólnych ze zwierzętami władz poznawczych - od zmysłów. Spostrzeganie zmysłowe
ukazuje mu raczej to, co zmienne i przemijające, niż to, co bytując wieczyście
jest prawdziwie rzeczywiste, a więc świat duchowy i idealny, o którym przecież
można tylko myśleć, lecz nie oglądać go. Należąc do świata duchowego, człowiek -
jako posiadający duszę rozumną - zdolny jest jednak myśleć, rozumieć treści
idealne (np. matematyczne), formułować sądy, a także wierzyć i wysławiać →Boga.
W świecie materialnym, w którym zakorzeniony jest swym ułomnym i śmiertelnym
ciałem, człowiek góruje nad innymi bytami, w świecie zaś duchowym postawiony
jest najniżej: bezcielesne duchy wszak nie umierają, a ich poznanie jest proste
(a przez to doskonalsze niż ludzkie) i wolne od przywiązania do wyobrażeń
pochodzenia zmysłowego (czyli czysto intelektualne). Człowiek bytuje więc na
przecięciu dwóch światów: duchowego i materialnego. Wprawdzie jego dusza jest
najniższym z duchów, lecz mimo to jego pozycja w całości wszech rzeczy jest w
pewnym sensie uprzywilejowana: jest on przecież jedynym bytem, który łączy w
sobie oba świata, jest jakby ich zwornikiem i... miniaturą („mikrokosmosem”).
Zob. antropologia filozoficzna, antropologia kulturowa, filozofia a psychologia,
humanizm, dusza. Lit.: św. Tomasz z Akwinu, Traktat o człowieku. (J. H.)
Czyn - świadomie spełnione działanie, zwł. działanie moralnie
nieobojętne. W klasycznej koncepcji czynu, na gruncie etyki katolickiej (→Tomasz
z Akwinu) wyróżnia się następujące etapy prowadzące do zrealizowania czynu:
zamiar (intencja), polegający na skłonności woli ku czemuś, co uznała ona za swe
dobro; następnie namysł, skierowany na możliwe środki prowadzące do zamierzanego
celu działania, następnie przyzwolenie na niektóre spośród tych środków,
wreszcie wybór jednego z nich (bedący jednocześnie aktem woli i intelektu) oraz
bezpośredni nakaz działania w określony sposób, czyli decyzja. (J. H.)
Dekonstrukcja, dekonstrukcjonizm - kluczowe terminy filozofii
J. →Derridy, kojarzone (wbrew jego woli) z postmodernizmem. D. polega na takim
odczytywaniu tekstu filozoficznego, by wykazać ujawniające się w nim i zakładane
przez zawarty w nim wywód (dyskurs) dwubiegunowe kategorie metafizyczne; celem
tych zabiegów jest z jednej strony lepsze zrozumienie nieuchronnego
metafizycznego uwikania każdego myślenia i wszelkiego pisarstwa filozoficznego,
a z drugiej zdemaskowanie przemocy, jaka często wyraża się w dyskursie
metafizycznym lub czyni sobie z niego narzędzie. Te binarne kategorie to np. to,
co znaczące (znak) i to, co znaczone (sens, pojęcie); sens - nonsens; rozumowe -
empiryczne; rzecz - zjawisko; wewnętrzne - zewnętrzne. W każdej z nich odczytać
można pewną represję: sens ma przewagę nad każdym domniemanym nonesensem,
myślenie nad zmysłowym doświadczeniem, solidna rzecz sama w sobie (substancja)
nad „tylko zjawiskiem”, a „wewnętrzne” (np. życie duchowe albo jakieś
wtajemniczenie) nad „zewnętrznym” (zjawiskowym, powierzchownym czy
niewtajemniczonym). D. pokazuje, że używanie takich opozycji pojęciowych zawiera
z reguły element retoryczny, perswazyjny, bywa apodyktyczne, a już zawsze jest
tylko częściowo konsekwentne. Tekst metafizyczny (a każdy tekst jest taki!)
utrzymuje swoją spoistość i swoje pretensje do prawdy dzięki zgromadzonym w nim
siłom perswazyjnym oraz dzięki temu, co w nim przemilczane, a co mogłoby
naruszyć, uczynić problematycznymi budujące go kategorie. (J. H.)
Demokracja (gr. demokratia, od demos,
społeczeństwo, i kratos, władza) - utwierdzone prawem i organizacją
wyłaniania i sprawowania władzy, a więc poparte ogólnym ustrojem (konstytucją)
państwa, stosunki polityczne, w których wszyscy obywatele i grupy społeczne mają
możliwość swobodnego wyrażania opinii, wolnego działania ekonomicznego i
politycznego oraz zabiegania o realizację ich interesów przez państwo, bez
narażania się na represje, a ponadto istnieje elita zdolna wpływać na procesy
legislacyjne i decyzyjne w państwie w taki sposób, by przebiegały racjonalnie,
miały oparcie w odpowiednich kompetencjach rzeczowych oraz uwzględniały
pomyślność ogółu i inne względy moralne. Warunkiem demokracji jest wysoki poziom
moralny i intelektualny społeczeństwa, względny dobrobyt, sprawne funkcjonowanie
organów przedstawicielskich władzy i systemu ich wyłaniania (w tym systemu
wyborczego), wzajemna kontrola organów władzy (prawodawczej, wykonawczej i
sądowniczej), jawność życia publicznego, wysoki poziom środków przekazu, a
przede wszystkim praworządność. Wymogiem d. jest też prawna gwarancja i realne
przestrzeganie swobód i praw obywateli i ich grup, w tym mniejszości, zwł. w
zakresie religii, głoszenia przekonań oraz obyczajów. D. jest ustrojem wolności
i prawa. Jej przeciwieństwem jest tyrania większości (populizm), anarchia i
dyktatura. Wolne wybory są narzędziem, a nie istotą d.; wolność słowa, wolność
sumienia i wyznania są koniecznymi elementami d., ale dalece niewystarczającymi,
aby określić dane państwo i społeczeństwo jako demokratyczne. Zob. G. Sartori,
Teoria demokracji. (J. H.)
Descartes René, Kartezjusz (La Haye, dzis. Descartes 1596 -
Sztokholm 1650) - wielki filozof i uczony francuski, twórca przełomu
teoretycznego w filozofii, przez co nazwany jest często „ojcem filozofii
nowożytnej”. Przełom ten polegał na zwrocie refleksji filozoficznej ku
subiektywności, czyli ku zawartości umysłu (świadomości), by uzyskawszy wiedzę o
tym, czym jest poznanie, jak się dokonuje i w jaki sposób struktury i czynności
podmiotu rzutują na możliwą formę i treść tego, co jawi się jako przedmiot
poznania, móc formułować krytycznie uzasadnione twierdzenia o rzeczywistości. W
takiej (ściśle racjonalistycznej i idealistycznej) formule uprawiano filozofię w
pokartezjańskich systemach XVII w. (B. →Spinoza, G. W. →Leibniz), w klasycznym
okresie filozofii niemieckiej (od I. →Kanta do G. W. F. →Hegla), w fenomenologii
(E. →Husserl).
D. pochodził ze średniej szlachty. Wykształcenie szkolne
odebrał w jezuickim kolegium La Flèche. Studiował
w Poitiers prawo i medycynę, w Holandii inżynierię. 22 lata spędził w Holandii,
nieustannie poszukując spokoju do pracy i przenosząc się z miejsca na miejsce;
czasami współpracował z uniwersytetami, lecz zwykle oddawał się indywidualnym
badaniom i pracy pisarskiej. Wiele jednak podróżował za granicę, w tym (1618-22)
jako żołnierz (inżynier) w służbie holenderskiej i niemieckiej (m. in. przebywał
na Śląsku). Kilkuletni pobyt w Paryżu (1622-1628), pośród najlepszych uczonych
(w kręgu M. Mercenne’a) wzbogacił jego erudycję; spotkał się tam m. in. z
B.→Pascalem, T. →Hobbesem i P. →Gassendim. Nie założył rodziny, choć miał córkę
(zmarła jako dziecko). Przyjaźnił się z wieloma uczonymi, a także z uczonymi
kobietami, zwł. z księżniczką Elżbietą Czeską. Całe życie, mimo emigracji do
Holandii i zachowywanej ostrożności (np. poniechał publikacji swego głównego
dzieła z zakresu fizyki i astronomii, pt. Świat, na wieść o procesie
→Galileusza), spotykały go nieprzyjemności w związku z głoszonymi poglądami - i
to zarówno ze strony katolików, jak i protestantów. Kartezjusz był wątły;
dlatego zaszkodził mu wyjazd do Szwecji, na zaproszenie królowej Krystyny
Wazówny, gdzie organizował akademię nauk, a także udzielał monarchini lekcji
etyki. Zmarł krótko po przyjeździe, 11 lutego 1650 r. Ten, który sam z wielką
namiętnością krajał zwłoki ludzi i zwierząt, sam doczekał się skalpela.
Kartezjuszowi odcięto głowę, a wypreparowaną czaszkę zachowano. Znajduje się w
Musée de l’Homme w Paryżu.
Descartes był nie tylko filozofem. Położył też ogromne
zasługi na polu matematyki (wynalazł geometrię analityczną i wykres funkcji) i
fizyki (jego system, negujący próżnię, zakładający stałą „ilość ruchu”, wyrażoną
iloczynem prędkości i masy, oraz formułujący hipotezę powstawania planet w
kosmicznych wirach był pierwszym spójnym mechanistycznym systemem przyrody i
dominował do czasu wyparcia go przez doskonalszą mechanikę I →Newtona).
Kartezjusz był ponadto biegły w medycynie i fizjologii, przedstawiając jeden z
pierwszych opisów krążenia krwi. Głównym fil. dziełem D. są Medytacje o
filozofii pierwszej; najczęściej czytanym - Rozprawa o metodzie.
D. spodziewał się dotrzeć, dzięki analizie umysłu, do
ostatecznych, niepowątpiewalnych podstaw wszelkiej możliwej wiedzy i za pomocą
niezawodnej, uniwersalnej metody zrekonstruować na nowo, w sposób gwarantujący
pewność poznawczą, całokształt wiedzy naukowej. Dążył więc do stworzenia nowego,
całościowego i doskonale uporządkowanego systemu wiedzy, mającego podstawę w
niepowątpiewalnych twierdzeniach, obejmującego sobą w pierwszym rzędzie
metafizykę, następnie fizykę i szczegółowe nauki przyrodnicze, ze szczególnym
uwzględnieniem nauk stosowanych, jak medycyna, oraz naukę o duszy ludzkiej.
Refleksja nad czynnościami poznawczymi, kierowana zamiarem zawieszenia zaufania
do każdego rodzaju poznania, które nie gwarantuje pewności swych wyników (tzw.
sceptyzycyzm metodyczny), pozostawia tylko jedno twierdzenie bezwzględnie
wiarygodne: myślę, więc jestem (cogito ergo sum); nie można bowiem bez
popadania w sprzeczność przeczyć temu, że o ile cokowiek się przeżywa (np.
wątpienie), o tyle się jest i to jest czymś myślącym (res cogitans).
Pewność możemy mieć ponadto w odniesieniu do głównych wyznaczników prawomocnego,
naukowego poznania (będących podstawą uniwersalnej metody naukowej),
wynikających z samej natury poznania: że musi być jasne, dokładne, skrupulatne,
w każdym punkcie oczywiste. Następnie D. zauważa, iż jakkolwiek możemy wątpić w
świadectwo zmysłów (nawet samo istnienie zewnętrznego świata teoretycznie
mogłoby być sugestią wywołaną w nas przed złego ducha), to nie możemy uważać się
za autorów idei Boga (bytu doskonałego), będąc przecież bytami ułomnymi. Tylko
Bóg mógł w nas zaszczepić ideę Boga, a to oznacza, że Bog istnieje (argument ten
jest jednym z przykładów pokrewieństwa myśli D. do myśli św. →Augustyna,
podobnie jak opinia, że błędne sądy są następstwem udziału woli w aktach
sądzenia). D. przedstawia też tzw. ontologiczny →dowód na istnienie Boga. Skoro
istnieje Bóg, byt doskonały i bezwzględnie dobry, to nie do pomyślenia jest, aby
świat istniał jedynie w postaci jakiejś iluzji, mamiącej ludzki umysł;
przeczyłoby to prawdomówności Boga. Dlatego, choć każde z osobna doświadczenie
zmysłowe może nas zwieść, generalny rezultat doświadczenia: „istnieje świat
materialny” jest prawdziwy. Analizując istotę świata zewnętrznego, D. doszedł do
wniosku, że wszystkie własności jego elementów mogą ulegać zmianom, z wyjątkiem
jednej: zajmowania miejsca w przestrzeni. Dlatego świat to „coś przestrzennego”
(res extensa). Nauką o przestrzeni jest geometria - ona to więc powinna
stanowić podstawę fizyki. Jak widać, w Kartezjańskiej metafizyce pojawia się
pęknięcie: dwa światy, wewnętrzny (niematerialny, umysłowy), oraz zewnętrzny
(materialny, niemyślący, podległy prawom mechaniki) zdają się istnieć całkiem
osobno. Jest to tzw. dualizm kartezjański. F. Alquié, Kartezjusz. (J. H.)
Dionizyjski duch (od Dionizosa, gr. bóg wina, będący
przedmiotem orgiastycznego kultu) - spopularyzowane przez F. →Nietzschego (lecz
znane już przed nim) pojęcie oznaczające żywiołowy, nieokiełznany, anarchiczny
czynnik kultury, wyrażający tragizm i niepewność ludzkiego losu, przeciwstawny
elementom kanonicznego piękna i doskonałego porządku (duchowi →appolińskiemu),
które są dla człowieka wytchnieniem od niebezpieczeństwa życia, ale jednocześnie
tylko iluzją. Koncepcja ta wiąże się z dziełem Nietzschego Narodziny tragedii.
(J. H.)
Dogmatyzm - apodyktyczność w wyrażaniu przekonań lub silne
przywiązanie do autorytatywnych, choć niekoniecznie dobrze uzasadnionych, tez i
teorii. W filozofii d. jest wadą, gdyż tłumi krytycyzm, bo też dogmatyczne
doktryny zwykle nie wytrzymują krytyki. Zob. krytycyzm, I. →Kant. (J. H.)
Egzystencja - istnienie w ogóle lub istnienie specyficznie
ludzkie, któremu towarzyszy niepewność własnej tożsamości i nieustannie
ponawiane próby jej zrozumienia. Człowiek nie zna siebie, nie czuje się w
świecie pewnie, lecz żywi nadzieję na inne życie; pragnie wolności, ale trudno
mu własną wolność udźwignąć. Na te tematy piszą reprezentanci →egzystencjalizmu,
posługujący się terminem „egzystencja”. (J. H.)
Ejdetyka, ejdetyczny (gr. eidos, idea, wygląd, wzór) -
termin fenomenologii E. →Husserla. E. to wiedza o „czystych istotach” (eide),
stworzona dzięki bezpośrednim „wglądom ejdetycznym” w czyste treści istotowe
(np. w istotę bycia rozumnym albo bycia drzewem), przygotowanym przez specjalne
operacje intelektualne, jak →redukcja ejdetyczna i wariacja imaginatywna,
pozwalająca oderwać się od aktualnego oglądu jakiejś treści (np. koloru) i
poprzez wyobrażanie sobie rozmaitych powiązań tej treści (np. koloru i
powierzchni, kolorów pomiędzy sobą) uchwycić to, co przynależy do istoty danego
fenomenu (np. bycia barwą w ogóle albo tą właśnie, a nie inną barwą). (J. H.)
Ekstaza - stan głębokich, wzniosłych doznań, zwłaszcza
estetycznych i religijnych, podczas których zanika zwykłe postrzeganie zmysłowe,
a praca umysłu jest sparaliżowana. Przez wielu mistyków ekstaza uważana jest za
ostateczny cel praktyk duchowych cielesnych, doświadczenie, w którym człowiek
jakby „wychodząc z siebie” oddaje się bez reszty najwyższej Istocie. (J. H.)
Entelechia (gr. entelecheia, urzeczywistnienie) -
termin →Arytotelesa oznaczający stan pełnego urzeczywistnienia się w rzeczy
(tzw. substancji) jej istoty; w węższym znaczeniu Arystoteles nazywa e. duszę
jako nadającą życie ciału. Dlatego czasem terminu e. używa się w znaczeniu siły
żywotnej świata organicznego. (J. H.)
Esse = percipi (łac. być = być spostrzeganym) - teza
metafizyczna G. →Berkeleya, który przeczył, aby powstawanie wrażeń należało
tłumaczyć istnieniem oddziałujących na zmysły przedmiotów materialnych. Wrażenie
ciężkości czy też oddziaływania na nas przedmiotów jest czymś tak samo
wewnątrzumysłowym, jak poczucie ciepła czy wrażenia wzrokowe. Rzeczywistość jest
wyłącznie →immanentna, a zgodność doświadczeń (wrażeń) wielu ludzi jest
następstwem interwencji Boga, który jest właściwą przyczyną wrażeń. Pogląd, że
nasze doświadczenie zależy od pozaumysłowej materii uważał Berkeley za
bluźnierczy. (J. H.)
Eriugena Jan (Jan Szkot) (Irlandia 810 - Francja ok. 877) -
teolog i filozof irlandzki, od ok. 840 r. we Francji, oryginalny i wpływowy
myśliciel o tendencjach neoplatońskich, kilkukrotnie potępiany i karany przez
Kościół (np. za paneizm). W ramach kary przełożył i skomentował dzieła
→Pseudo-Dionizego, którego stał się wielbicielem. E. zwalczał tezę o
predestynacji człowieka do zła, twierdząc, że Bóg predestynuje człowieka jedynie
do dobra, a zło jest tylko niebytem. Stworzył oryginalną koncepcję idei, a
przede wszystkim sławną koncepcję czwórpodziału natury (bytu) na: 1. Naturę
stwarzającą, lecz nie stworzoną (Bóg - Stwórca); 2. Naturę, która stwarza, lecz
sama też jest stworzona (Intelekt i jego Idee); 3. naturę stworzoną i nie
stwarzającą (rzeczywistość zmysłowa); 4. Naturę nie stworzoną i nie stwarzającą
(Bóg jako cel, ku któremu ostatecznie zwraca się wszelkie stworzenie). (J H.)
Falsyfikacja, falsyfikacjonizm - ważne pojęcia wsp. filozofii
nauki (zob. K. →Popper). Faksyfikacja jest procedurą obalania hipotezy naukowej
(a wraz z nią całej teorii, która hipotezę tę wysuwa) przez wykazanie (zwł.
drogą eksperymentalną), że konsekwentnie sformułowane w oparciu o nią
przewidywanie jest fałszywe (rozmija się z wynikami eksperymentu).
Falsyfikacjonizm jest koncepcją na gruncie filozofii nauki głoszącą, że
procedury falsyfikacji mają (lub powinny mieć) zasadnicze znaczenie w
postępowaniu naukowym (przeciwieństwo →weryfikacjonizmu). (J. H.)
Fichte Johann Gottlieb (1762 Rammenau - 1814 Berlin) - wielki
filozof niemiecki, idealista transcenentalny, radykalny moralista, twórczy
kontynuator programu I. →Kanta. F. pochodził z biednej rodziny, lecz zdołał
uzyskać gruntowne wykształcenie filozoficzne i teologiczne. Pracował początkowo
jako guwerner (w Niemczech i Szwajcarii), karierę akademicką rozpocząwszy
(dzięki pomocy Goethego) dopiero w 1794, jako profesor filozofii w Jenie.
Przełomem w biografii F. była jego wizyta w Królewcu u Kanta (poprzedzona
krótkim pobytem w Warszawie, w domu Platerów). F. był zafascynowany jego
filozofią i pragnął ją naśladować, lecz Kant miał do F. i jego kolejnych dzieł
stosunek dość sceptyczny. Pierwsza publikacja F., Próba krytyki wszelkiego
objawienia, przypadkiem wydana bez nazwiska autora, została jednakowoż
przypisana pierwotnie Kantowi, a gdy ten oświadczył, w pełnych uznania słowach,
że to F. napisał to studium, prawdziwy autor stał się natychmiast sławny. W
duchu Kanta F. bronił tam („krytyka” znaczy „analiza”) religii jako źródła
moralności. W kolejnych pracach F. bronił zaś dorobku Rewolucji Francuskiej, a
zwłaszcza wolności myśli i słowa. Sam zresztą korzystał z tych swobód więcej niż
pozwalały na to stosunki. Publikacja kolejnych prac, w których prezentował swą
moralistyczną i antydogmatyczną koncepcję religii, ściągnęła na niego oskarżenia
o ateizm i jakobinizm, w wyniku których stracił posadę w Jenie. Przeniósł się do
Berlina, gdzie zaangażował się w burzliwe życie intelektualne środowiska
romantycznego (F. Schlegel, F. →Schleiermacher, F. W. J. Schelling). Krótko
wykładał w Erlangen, a także przebywał znowu w Królewcu, gdzie chronił się przez
napoleońską nawałą. Powróciwszy do Berlina wygłosił sławny cykl
antynapoleońskich i nacjonalistycznych przemówień, wydany jako Mowy do narodu
niemieckiego. Wraz z W. v. →Humboldtem i Schleiermacherem organizował
uniwersytet berliński, a w 1813 r. został jego pierwszym rektorem z wyboru.
Filozofia F. skoncentrowana jest na moralności jako właściwym
skończonej podmiotowości ludzkiej wyrazie tej ostatecznej rzeczywistości, którą
jest jaźń absolutna i jej spontaniczny, wolny czyn. Autonomiczne, wolne
działanie człowieka, kierowane czystą powinnością i powołaniem do moralnego
doskonalenia, jednoczącego poznanie i prawo moralne, jest centralnym motywem tej
filozofii, która aktywność stawia przed każdą inną postacią istnienia. System F.
rozpoczyna się jednakże nie od człowieka i jego powinności, lecz od absolutu,
który (zwłaszcza w fundamentalnej Teorii wiedzy) rozpatrywany jest jako
Ja samoistnie ustanawiające swój byt, a więc działające i tym samym
uzewnętrzniające się przez tworzenie przedmiotowego świata. Wewnętrzna
rzeczywistość absolutu (Ja) i zewnętrzna rzeczywistość przedmiotowa (Nie-Ja)
powstają razem w pierwotnym akcie afirmacji (ustanowienia), będącym jednocześnie
początkiem refleksji Ja, w której odnosi się ono do samego siebie. Rozpoznając
swą tożsamość (równanie się sobie) absolutne Ja jednocześnie odróżnia się
(odgranicza) od zewnętrzności - Nie-Ja. Analiza pierwotnych, konstytuujących
świat, rozum i powinność moralną czynności absolutnego Ja stanowi zasadniczą
treść spekulacji fichteańskiej. Życie Ja jest tyleż czynem, co samopoznaniem Ja
za pośrednictwem przedmiotu i dlatego dwa rozdzielne jeszcze u Kanta porządki
racjonalności: rozum praktyczny i teoretyczny, dla F. są jednym. Skoro zaś
istotą bytu jest być podmiotem i przedmiotem działania, a najbardziej źródłowo,
z punktu widzenia absolutnego Ja, to działanie polega na samoustanawianiu się i
samopoznawaniu Ja, prawdziwa metafizyka powinna być jakby „historią” samowiedzy
absolutnego Ja, na tyle, na ile może ją odzwierciedlić w nauce refleksyjny,
skończony rozum teoretyczny; dlatego właśnie metafizyka przybiera u F. postać
„teorii wiedzy”. Dorobek F. bezpośrednio inspirował G. W. F. →Hegla, a wiele
myśli przypisywanych temu ostatniemu w rzeczywistości pochodzi on niego. (J. H.)
Fikcja - 1. Wytwór wyobraźni, wymysł. 2. W
metodologii nauk: przydatna idealizacja lub konstrukt teoretyczny, np. „ciało
idealnie sztywne”, „gaz idealny’, „statystyczny obywatel” itp. Zarówno w nauce,
jak i w metafizyce spotykamy wiele obiektów wyobrażonych lub skonstruowanych,
których istnienie w jakiś sposób się postuluje. Tym samym zagadnienie
fikcyjności i jej roli w poznaniu jest niebagatelne. (J. H.)
Filozofia (gr. phileo, lubię, oraz sophia,
mądrość) - dobrze uzasadnione i systematycznie wyłożone poznanie odnoszące się
do najistotniejszych i najbardziej podstawowych kwestii, jakie tylko da się
sformułować; droga myślowa do takiego poznania prowadząca; historyczny
całokształt wysiłków poznawczych tego rodzaju.
Termin i jego używanie. Pojęcie i termin „filozofia”
pochodzą prawdopodobnie od →Pitagorasa. Filozofię zaczęli uprawiać Grecy w VI i
V w. p.n.e. właśnie w Związku Pitagorejskim (w Italii) oraz w Jonii (dzis. zach.
Turcja), począwszy od →Talesa. Postacią symbolizującą doskonałość życia
poświęconego filozofowaniu i „ojcem filozofii” stał się jednak →Sokrates.
Dojrzały namysł na tym, czym powinno być uprawianie filozofii, ukształtował się
w IV w. p.n.e. w Atenach; był dziełem →Platona i →Arystotelesa. Pozostali
największi filozofowie w dziejach, to: →Plotyn, →Augustyn, →Tomasz z Akwinu, R.
→Descartes, G. W. →Leibniz, B. →Spinoza, D. →Hume, →I. Kant, G. W. F. →Hegel, F.
→Nietzsche, G. →Frege, E. →Husserl (takie wykazy podawane przez różnych autorów
mogłyby się nieco różnić). Najwięksi filozofowie polscy, to A. →Cieszkowski, J.
→Hoene-Wroński, K. →Twardowski, A. →Tarski, K. →Ajdukiewicz, T. →Kotarbiński, H.
→Elzenberg i R. →Ingarden. Tradycyjnie w dziejach filozofii wyróżnia się cztery
okresy: starożytny, średniowieczny (VIII-XV w.), nowożytny i współczesny
(obejmujący nawet część XIX w.). W ostatnich stuleciach przyjęły się też dwa
podziały systematyczne, tj. podział na dyscypliny czy też nauki filozoficzne,
oraz podział na (rywalizujące ze sobą) kierunki (dawniej: systemy) filozoficzne.
Główne dyscypliny filozoficzne są następujące: metafizyka (lub ontologia), czyli
nauka o bycie, teoria poznania (czyli epistemologia), logika, etyka (nauka o
moralności), estetyka (nauka o pięknie i twórczości), psychologia (dziś
usamodzielniona jako dyscyplina pozafilozoficzna) i historia filozofii (której
odrębną gałęzią jest historia filozofii Wschodu, zwł. indyjskiej). Obecnie używa
się też często takich określeń, oznaczających rozległe dyscypliny, jak
antropologia filozoficzna (filozofia człowieka), aksjologia (teoria wartości),
filozofia religii, filozofia dziejów, a zwł. filozofia polityczna. Jeśli chodzi
o kierunki filozofii, to współcześnie trwa jeszcze zarysowany przed blisko stu
laty podział na „filozofię analityczną” (blisko związaną z logiką oraz z analizą
języka) oraz „nieanalityczną”, zwykle kontynuującą kierunki XIX-wieczne. W
obrębie owej „filozofii nieanalitycznej” wyróżnić można takie węższe kierunki
jak fenomenologia, hermeneutyka, egzystencjalizm, strukturalizm, filozofię
procesu, marksizm, pragmatyzm. W nieco podobny sposób dzieli się filozofię na
kręgi oddziaływania wielkich filozofów, tworzących „szkoły” lub mających
krytycznych kontynuatorów. Można więc mówić np. o uprawianiu filozofii „w stylu”
→Heideggera czy też →Wittgensteina, albo o heglizmie (od Hegla) lub kantyzmie
(od Kanta). Ponadto w użyciu jest wiele określeń w rodzaju „filozofia nauki”,
„filozofia umysłu”, „filozofia języka” (te wymienione kojarzą się głównie z
filozofią analityczną), oznaczających szczegółowe subdysycpliny głównych
dyscyplin filozofii lub po prostu filozoficzne rozważania o pewnym przedmiocie
(jak w przypadku „filozofii teatru”). Do XVIII w. słowo „filozofia” znaczyło to
samo, co „nauka”. Poźniej nauki przyrodnicze, a następnie i humanistyczne,
usamodzielniły się, „zabierając ze sobą” termin „nauka”. Wytworzyło to
niespodziewanie nieco sztuczny problem „czy filozofia jest nauką?” (bo przecież
nauki przyrodnicze stały się od niej niezależne a na pewno naukami są) i dało
pretekst do lekceważących wypowiedzi o filozofii ze strony naukowców. Jakkolwiek
z pewnością filozofia nie jest nauką przyrodniczą, to jednak refleksja nad tym,
co czyni naukę nauką, jakie są źródła, warunki i granice rzetelnego poznania, a
więc refleksja należąca do teorii wiedzy i teorii nauki, bez reszty jest
zadaniem filozofii. Słowo „filozofia” przestało znaczyć już to samo, co „nauka”,
lecz pojęcie o tym, co to jest nauka, kształtuje się nieodmiennie na gruncie
filozofii, gdyż jest to kwestia czysto filozoficzna. Nie można też powiedzieć,
że filozofia jest jedną z nauk humanistycznych. Po pierwsze zagadnienia związane
z człowiekiem stanowią tylko część problematyki filozoficznej, a po drugie
termin „filozofia” został zaprojektowany w taki sposób (i nie można poprawnie
używać go nie respektując tego warunku), aby refleksja teoretyczna, która pod
termin ten podpada, miała rangę wiedzy fundamentalnej, a więc nadrzędną w
stosunku do każdej dyscypliny szczegółowej. Inaczej mówiąc, nie da się postawić
filozofii obok innych, rzekomo równorzędnych, dyscyplin - jeśli się to
czyni, faktycznie wcale nie ma się na myśli filozofii. Oto kilka spośród
elementarnych przekonań składających się na tradycyjne rozumienie pojęcia
filozofii przez samych filozofów (lub, inaczej mówiąc, na etos filozofii).
Nie są one oczywiście bezdyskusyjne.
Filozofia jest samym myśleniem. Nazwa „filozofia”,
znacząca etymologicznie „umiłowanie mądrości” lub po prostu „dążenie do wiedzy”,
akcentuje to, że jej wartość polega przede wszystkim na żywym myśleniu,
dochodzeniu do prawdy, wiedzy i wreszcie mądrości, a nie na formułowaniu
gotowych doktryn, których ktoś inny mógłby się po prostu nauczyć. Rzeczywiście,
najkrótsze wyjaśnienie, czym jest filozofia brzmi: filozofia to tyle, co
doskonałe myślenie, wypełnienie zadania rozumu, który jest przecież zdolnością
myślenia.
Filozofowanie jest najwyższą z ludzkich czynności.
Skoro to rozum stanowi o naszym człowieczeństwie, to tym samym doskonalenie
rozumu i wypełnianie jego zadania, jakim jest zdobywanie poznania, stanowi
najpełniejszą formę bycia człowiekiem. Zwłaszcza, że poznajemy nie tylko świat,
lecz i nasze powinności, a więc to, jak powinniśmy żyć. Nie ma więc
szlachetniejszego i bardziej godnego człowieka zajęcia niż uprawianie filozofii,
niż życie kontemplacyjne. Ta uważali starożytni Grecy, twórcy filozofii.
Filozofia to dzieje myślenia. Filozofować może każdy, ale
filozofem staje się wtedy, gdy w swej refleksji kompetentnie nawiązuje do tego,
co na dany temat zdołali już pomyśleć inni. Dzieje wysiłków przemyślenia i
rozwiązania najważniejszych kwestii poznawczych nie są tylko zbiorem rozmaitych
poglądow i pomysłów, ale wielopokoleniowym procesem, w którym kolejne stadia
refleksji wynikają z wcześniejszych. Wewnętrzny logiczny tok dziejów ludzkich
wysiłków stawiania najważniejszych pytań i odpowiadania na nie składa się na
treść filozofii. Można powiedzić, że filozofia to tyle, co jej własne dzieje.
Stąd wynika szczególna pozycja, jaką zajmuje w świecie filozoficznym dyscyplina
„historia filozofii”. Ma ona dla filozofów niepomiernie większe znaczenie, niż
np. historia fizyki dla fizyków.
Filozofia żyje w swych wiecznych pytaniach. Co to
znaczy, że coś jest? Dlaczego jest byt? Czy jest coś, co nie może nie
istnieć i czym to jest? Czy świat ma jakiś początek, sens i cel? Co istnieje -
rzeczy, a może zdarzenia, a może same zjawiska? Co znaczy być przedmiotem, a co
znaczy być podmiotem? Co to znaczy myśleć? Co to znaczy być czegoś świadomym? Co
to jest wiedza? Co to jest prawda? Skąd wiemy, ile warte jest nasze poznanie,
skoro nie mamy innego, niż to, które mamy? Dlaczego uważamy się za zobowiązanych
przez normy moralne? Co to jest powinność? Co to jest wolność? Jaki ustrój byłby
sprawiedliwy? Czy historia ludzkości ma jakiś jednolity sens i zmierza do
jakiegoś celu? Czy człowiek może być wolny? Czy żyjemy tylko w świecie
fizycznym? Czy śmierć definitywnie kończy życie? Na czym polega dobre życie? Co
to jest piękno? Co to jest filozofia i jaka powinna być? To są przykłady pytań
filozoficznych. Odpowiadając na nie zastanawiamy się, czy są dobrze postawione,
czy nie można by ująć ich jeszcze trafniej, ogólniej, „radykalniej”.
Formułowanie ostatecznie istotnych pytań jest tak samo zadaniem filozoficznego
namysłu, jak szukanie dla nich odpowiedzi.
Rozwinę ten ostatni punkt. Odpowiedzi na te i inne pytania
filozoficzne są rozmaite, ale uzupełniają się i powtarzają w coraz to nowych
sformułowaniach, odpowiednich dla kolejnych epok i czasów. Jakkolwiek zaznaczają
się wciąż te same spory i kontrowersje poglądów i koncepcji filozoficznych, to
jednak z pewnością posiadamy wszechstronny ogląd zagadnień i bardzo wiele o nich
wiemy. Filozofia osiągnęła ogromne sukcesy. Nie ma jednak mowy o tym, żeby
filozoficzne pytania „wymarły śmiercią naturalną” - z powodu znalezienia
definitywnej odpowiedzi. Filozofowanie jest bowiem żywym myśleniem - wciąż od
nowa, bo wciąż zjawiają się nowi myślący ludzie, którzy muszą i chcą zadawać te
same, najważniejsze pytania. Filozofia nie jest więc niczym, z czym wreszczie
należałoby się „załatwić” - odpowiedzieć rozstrzygająco na pytania i być
nareszcie od nich wolnym. Tak jest z kopaniem rowu: chcemy go wreszcie wykopać i
mieć udrękę kopania za sobą. Ale tak nie jest z filozofią. Ona nie jest udręką,
lecz naszym najbardziej autentycznym życiem umysłowym; nie chcemy jej mieć za
sobą! A kto pragnie poznać filozoficzne odpowiedzi na filozoficzne pytania, ten
nie może spodziewać się gotowych lapidarnych sformułowań, które mógłby przyjąć
za swoje . Filozofii nie można bowiem sobie przyswoić, wyuczyć się jej
rezultatów. Nie tylko dlatego, że rezultat daje się pojąć jedynie w kontekście
drogi myślowej, która do niego doprowadziła, ale również dlatego, że jest on
zawsze otwarty, niedefinitywny, podległy niekończącej się dyskusji. Będzie ona
żywa tak długo, jak długo żyć będzie myślący człowiek. Filozofia jest bowiem
świadectwem myślącego bycia człowiekiem. Trwa tak długo, jak długo trwa
myślenie, jak długo trwa życie. Lit.: G. W. F. Hegel, „Wstęp do historii
filozofii”, w: tenże, Wykłady z historii filozofii, t. I.
Filozofia kultury - dyscyplina filozoficzna, ogół
współczesnych dociekań filozoficznych dotyczących człowieka jako twórcy
→kultury: obyczaju, prawa, państwa, wiary, sztuki, wiedzy i cywilizacji
materialnej. Chodzi tu zwłaszcza o znaczenie różnorodności i przejawy jedności
treści kulturowych na przestrzeni dziejów i w różnych regionach świata. Czy jest
jedna, ogólnoludzka kultura? Czy zdolność symbolizowania, tworzenia i rozumienia
sensu podatna jest na jakieś uniwersalne teoretyczne ujęcie, dające nam dostęp
do interpretacji wszelkich sensów kulturowych? Czy rozmaitość kultur pozwala na
jakieś oceny wytworów kultury, a jeśli tak, to poda jakimi warunkami i ze
względu na jakie kryteria? Czy kultura jest kontynuacją i uzupełnieniem natury,
czy też stoi w opozycji do niej, zaświadczając o autonomii i wyższości ludzkiego
świata duchowego w stosunku do przyrody? To są przykłady ogólnych pytać, jakie
stawia się w f. k. Zwykle jednak rozważa się zagadnienia szczegołowe, związane z
taką czy inną formacją kulturową. Dlatego też f. k. powiązana jest ściśle z
→antropologią kulturową, etnologią, literaturoznawstwem i historią. Również pod
względem ściśle filozoficznych podstaw rozmaitych przedsięwzięć filozofii
kultury mamy do czynienia za znaczną różnorodnością. Zwykle f. k. uprawiana jest
w ścisłym związku z jakimś programem należącym do typu →antropologii
filozoficznej; może jednak czerpać również z →hermeneutyki, →historiozofii,
→strukturalizmu, →fenomenologii czy →psychoanalizy. Różnorodność zagadnień i
metod sprawia, że f. k. ma dość ograniczoną swoistość i spójność jako dyscyplina
akademicka, a termin „filozofia kultury” nie jest tak dobrze ugruntowany w
nomenklaturze akademickiej, jak nazwy niektórych innych dyscyplin
filozoficznych: „epistemologia”, „ontologia” czy „etyka”. E. Cassirer, Esej
człowieku. (J. H.)
Filozofia pierwsza (często przytaczane po grecku: prote
filosofia lub po łacinie: philosophia prima) - używane przez
→Arystotelesa określenia podstawowej i najogólniejszej nauki, której rezultaty
muszą zakładać wszelkie nauki wyspecjalizowane (zajmujące się jakimś rodzajem
przedmiotów); nauka ta traktuje o wszystkich bytach (a więc o wszystkim, co w
ogóle istnieje) pod względem tego, co stanowi o tym, że są bytami. Jest więc
nauką o „bycie jako bycie”; odpowiada na pytania „co to znaczy być?”, „co musi
posiadać każdy byt, żeby w ogóle być?” itp. Z czasem upowszechniła się nazwa
„metafizyka” - zarówno na określenie arystotelesowskiej nauki o bycie, jak i
innych koncepcji bytu. Współcześnie wyrażenie „filozofia pierwsza” bywa
odnoszone również do typowych dla czasów nowożytnych fundamentalnych analiz
podmiotu i jego władz poznawczych, czyli analiz pełniących w systemach
filozoficznych (np. R. →Descartesa, I. →Kanta czy E, →Husserla) funkcję
podstawowej refeksji przygotowawczej dla wszelkiego dalszego poznania. W tym
sensie można np. powiedzieć, że „dla Kanta filozofią pierwszą była krytyka
rozumu”. (J. H.)
Filozofia w czasach renesansu - niezwykle zróżnicowana,
krytyczna w stosunku do scholastyki i całego tak przez siebie nazwanego
średniowiecza (w odróżenieniu od aktualnego renesansu, czyli
odrodzenia ducha i cnót starożytności), z reguły nawiązuje do jakichś
elementów kultury klasycznej lub wczesnochrześcijańskiej. Wiek XV i XVI
przynoszą rewolucyjne zmiany społeczne i polityczne (zmierzch feudalizmu, rozwój
miejskiej gospodarki towarowo-pieniężnej), odkrycia geograficzne, wynalazki
(druk, busola, armata), a w konsekwencji głębokie przeobrażenia duchowe. Ich
najważniejszym nurtem jest ferment religijny, doprowadzający do powstania nowych
Kościołów, odrzucających autorytet papiestwa, w imię nawrotu do pierwotnych
obyczajów chrześcijańskich oraz wzmocnienia wewnętrznego życia duchowego.
Reformacja i nowa teologia protestancka (M. Luter, J. Kalwin, U. Zwingli, F.
Melanchton) ma istotny wymiar filozoficzny, a wielkie spory
teologiczno-filozoficzne toczone przez protestantów zlewają się z tymi, jakie
toczyli oni z katolikami, a katolicy pomiędzy sobą. Nowa duchowość
chrześcijańska, pełna wzniosłości i mistyki (Jan od Krzyża), przypominająca
często przesłania Ojców Kościoła, jest najistotniejszym może zjawiskiem tej
epoki; u jej kresu niezwykłe napięcie religijne znajdzie ujście w okropieństwach
kontreformacji i wojny trzydziestoletniej.
Upadek Bizancjum i emigracja wielu uczonych na Zachód dała
bezpośredni impuls Reformacji, a zwłaszcza typowej dla tego okresu fascynacji
Grecją. Jej pierwszym krzewicielem był neoplatonik Gemistos Plethon (1355-1452),
a największe zasługi dla „powtórnego odkrycia” →Platona miał jego tłumacz M.
→Ficino. Rozkwit studiów filologicznych i historycznych nad kulturą grecką
utrwalał nowy i typowy dla renesansu pierwiastek klasycystyczny i humanistyczny.
W nawrocie ku światu przedchrześcijańskiemu, motywowanym przecież raczej
pragnieniem poznania człowieka niż spraw nadprzyrodzonych, wyrażał się pewien
sceptycyzm czy też znużenie dominacją tradycyjnej problematyki teologicznej w
życiu umysłowym. Obok gorączkowej i poszukującej religijności mamy więc w
renesansie do czynienia ze wzmożonym zainteresowaniem człowiekiem i jego
doczesnym życiem. W duchu epoki, dość emfatycznej (choć nie tak, jak późniejszy
barok), humanizm ten mógł przybierać postać fantazji utopijnej (T. →More, T.
→Campanella), satyry (G. Boccacio, F. Rablais, poniekąd →Erazm), gorzkiego
realizmu politycznego (N. →Machiavelli), sceptycznej mądrości (M. →Montaigne)
lub natchnionego moralitetu (G. →Pico della Mirandola).
Pewnego rodzaju łącznikiem dla nurtu religijnego i
humanistycznego kultury odrodzenia była typowa dla tego okresu mistycyzująca,
panteistyczna filozofia przyrody, przepojona ideami magii, alchemii i nauk
tajemnych, zmieszanych z nowatorskimi eksperymentami. W tym pragnieniu
opanowania przyrody przez poznanie jej symboliki i utajonych mocy, w przekonaniu
o powszechnej harmonii natury i jej bezpośredniej łączności z rzeczywistością
boską również odzywa się sentyment dla nauk starożytnych - tym razem
aleksandryjskich (chrześcijańskich, gnostyckich, żydowskich), jakkolwiek
bliższej inspiracji dostarczał tu średniowieczny mistycyzm niemiecki i żydowski.
Było to zjawisko zabarwione irracjonalizmem, ale jednocześnie fundamentalne dla
powstania nauki nowożytnej. Jeden z jej protoplastów, T. B. →Paracelsus, był
jednocześnie takim renesansowym magiem i teologiem. W licznych systemach
metafizyczno-przyrodniczych okresu renesansu poczesne miejsce zajmował człowiek,
będący mikrokosmosem, pomniejszeniem struktury całego wszechświata, a
jednocześnie jego wyróżnionym składnikiem. Najbardziej porywającym osiągnięciem
filozofii odrodzenia był system G. →Bruna. Największym filozofem był jednak
zapewne →Mikołaj z Kuzy, postać symbolizująca przełom pomiędzy średniowieczem i
renesansem. Ostatnimi z wielkich myślicieli owych czasów był zaś sławny i
czytywany do dziś mistyk ze Zgorzelca, J. →Boehme oraz propagator reformy nauk
F. →Bacon. (J. H.)
Filozofia współczesna - aktualny stan filozofii w świecie, a
także okres w historii filozofii trwający do dzisiaj. Jeszcze przed kilkoma
dekadami za początek filozofii współczesnej uważano rok 1831, rok śmierci Hegla.
Był on bowiem ostatnim gigantem, klasykiem filozofii a jednocześnie pierwszym
teoretykiem badającym kategorię „nowoczesności”, tak bardzo związaną z naszymi
czasami. Dziś jednak nie można już utrzymywać tej cezury - współczesność nie
może przecież trwać 200 lat! Proponuję, by uważać za początek filozofii
współczesnej powstanie tej sytuacji, w której filozofia na świecie tkwi w pewej
mierze do dnia dzisiejszego, czyli powstanie podziału na →filozofię analityczną
i nieanalityczną (nietrafnie zwaną czasem „kontynentalną”). Dlatego cezurą
byłoby rozpoczęcie działalności przez takich twórców filozofii analitycznej, jak
G. Frege i B. Russell oraz najbardziej bodajże wpływowego filozofa
„nieanalitycznego” E. →Husserla; wszyscy oni działali już w początkach XX w.
Jako że podział na filozofię analityczną i nieanalityczną już się dezaktualizuje
a główne nurty filozofii nieanalitycznej, nawiązujące do XIX-wiecznych źródeł w
filozofii niemieckiej i francuskiej, straciły impet, można się spodziewać
znacznych zmian na scenie filozoficznej, które doprowadzą rychło do kolejnej
rewizji pojęcia o tym, gdzie miałaby się zaczynać „filozofia współczesna”.
Współczesny stan filozofii jest wysoce niejasny, zapowiadając
istotne przesilenie, być może połączone z zataraciem się jednolitego pojęcia o
tym, co to jest filozofia, a może i schyłkiem kariery słowa „filozofia” (co nie
znaczy: ze schyłkiem filozofii!). Niejasność wynika po pierwsze z faktu
zacierania się zasadniczych podziałów i wygasania fundamentalnych kontrowersji,
po drugie wiąże się z wyczerpaniem się pewnych wzorców uprawiania filozofii i
pewnych jej kierunków, po trzecie zaś jest następstwem ogólnego przytępienia
entuzjazmu w poszukiwaniu prawdy; odnosi się często wrażenie, że mało komu dziś
zależy, aby dowiedzieć się, jak z tym czy z tamtym naprawdę sprawy się
mają. To zniechęcenie, obojętność i sceptycyzm są zresztą zjawiskiem
narastającym od 200 lat, będąc jednym z powodów, dla których przez ostatnie dwa
stulecia wciąż mówi się o kryzysie kultury i stanie wyczerpania. Permanentność
stanu kryzysu wydaje się zadawać mu kłam, wszelako jest faktem, iż mamy
poczucie, że już nic, żadne nowe stanowisko nie może nas w filozofii zaskoczyć i
zafascynować. Jesteśmy przyzywczajeni, a więc i jakoś „odporni” na nowość.
W związku z tym należy zauważyć, że osobliwością filozofii
współczesnej jest to, iż faktycznie obejmuje ona sobą większość dotychczasowych
dokonań filozofii w ogóle. Większość filozofów, jacy kiedykolwiek tworzyli, i
większość dzieł filozoficznych, jakie kiedykolwiek napisano, powstała w ciągu
ostatnich stu lat. Jeśli więc dawniejsze epoki możemy sobie jeszcze jakoś
przedstawić i uporządkować wokół szeregu nazwisk „klasyków filozofii”, powiedzmy
od Sokratesa do Hegla, to wobec ogromu materiału filozofii współczesnej stajemy
bezradni. Nikt nie może o sobie powiedzieć, że się w niej dobrze orientuje.
Najwięksi współcześni filozofowie mogą działać na kilku spośród tysięcy
„anonimowych” uniwersytetów porozrzucanych po świecie i choć mogą mieć nawet
tysiące czytelników doceniających ich wielkość, to w najsilniejszych ośrodkach
światowej filozofii: w Niemczech, USA czy Francji, mogą być zupełnie nieznani.
Filozofią zajmuje się dziś ponad sto tysięcy wykładowców akademickich i możemy
mieć jedynie mgliste pojęcie o tym, co ta armia ludzi robi. Różnorodność ich
zajęć i zainteresowań jest bowiem ogromna.
Z pewnością wielkie sukcesy odnoszą dziś najbardziej ścisłe i
powiązane z nauką dyscypliny filozoficzne (w zasadzie należące do kierunku
analitycznego): teoria nauki, logika, semiotyka, a także dyscypliny praktyczne,
jak bioetyka czy filozofia polityczna. Niezwykle wysoki poziom (i obfitość)
osiągnęła też historia filozofii. Znacząca część refleksji filozoficznej objawia
się dziś w obrębie nauk humanistycznych, zwł. w socjologii, co świadczy o
zachodzeniu procesu rozpraszania się refleksji filozoficznej i „migracji”
filozofów w stronę innych dyscyplin.
Najwięksi koryfeusze filozofii XX w.: E. →Husserl, L.
→Wittgenstein (w filozofii analitycznej) oraz M. →Heidegger nadal mają wielu
kontynuatorow i komentatorów, ale kierunki, którym nadali bieg, jak
fenomenologia, egzystencjalizm, hermeneutyka czy strukturalizm, choć jeszcze
żywotne, to jednak mające swe apogea za sobą. To samo dotyczy marksizmu (np.
Szkoła Frankfurcka) i pragmatyzmu. Wielką popularnością cieszą się filozofowie
świadomie zacierający granice między filozofią i teorią literatury (a nawet samą
literaturą), np. J. →Derrida, ale i tu rysuje się impas. Obojętnie czekamy na
zmiany. (J. H.)
Harmonia praestabilita (harmonia przedustawna) - kluczowe
pojęcie systemu G. W. →Leibniza, oznaczająca stan jednozgodności doświadczenia
wszystkich podmiotów (→monad), bedący następstwem działania monady najwyższej
(Boga), która taką harmonię pośród wszystkich bytów (monad) stworzonych z góry,
w samym dziele stworzenia świata, ustanowiła. Dlatego, zdaniem Leibniza, wszyscy
żyjemy w tym samym świecie, choć tak naprawdę, jako zamknięte w sobie monady,
mające jedynie stronę wewnętrzną (zob. immanencja), nie komunikujemy się ze
sobą. (J. H.)
Hermeneutyka (gr., od imienia boskiego posłańca Hermesa) -
zróżnicowany i wielowątkowy nurt humanistyki i filozofii, najściślej związany z
takimi nazwiskami jak F. E. →Schleirmacher, W. →Dilthey, M. →Heidegger, H.-G.
→Gadamer, P. →Ricoeur, będący jedną z form kontynuacji klasycznej XIX-wiecznej
filozofii niemieckiej. Termin został użyty już przez →Platona, na oznaczenie
umiejętności objaśniania tekstu, →Arystoteles zaś posłużył się nim jako tytułem
traktatu o zdaniach i wnioskowaniach sylogistycznych. W wąskim znaczeniu h. to
sztuka wykładni, interpretacji tekstu, głębszego i systematycznego, popartego
wszechstronną wiedzą historyczną i filologiczną jego rozumienia, egzegeza.
Umiejętność ta rozwinęła się w związku ze studiami Żydów (w tym kabalistów) i
chrześcijan (katolików, a potem zwłaszcza protestantów) nad Torą i Ewangelią,
badaniami renesansowych filologów nad starożytnością, przy okazji rozważania
zagadnień translatorskich, a także w wyniku rozwoju nauk prawnych (wykładni
prawa). Tak rozumiana h. jest pochodzenia starożytnego i sukcesywnie rozwija się
aż do naszych czasów, jakkolwiek sama nazwa zaczęła się upowszechniać po
reformacji. W nieco szerszym znaczeniu h. nazywa się bardziej ogólną,
filozoficzną teorię →rozumienia (jej twórcą był Schleiermacher, a
rozwinął ją potem Dilthey) jako procesu umysłowego a jednocześnie zasady i celu
(ze względu na swój rezulat: zrozumienie) nauk humanistycznych
(duchowych), odmiennego niż w przypadku nauk przyrodniczych (wyjaśniających
zjawiska). Teoria ta łączy wątki dawnej nauki o wykładni tekstu (tekstu
świętego, prawniczego, poezji), w której rozróżna się np. sens historyczny,
alegoryczny, moralny i duchowy przekazu, z wątkami nowoczesnej metodologii nauk
historycznych (do której h. wniosła wielki wkład, będąc najdojrzalszą formą
refleksji nad naukową świadomością historyczną) oraz elementami psychologii.
Teoria rozumienia może mieć nachylenie bądź bardziej semiotyczne i filologiczne
(skupiając się na pojęciu rozumienia jako odczytywania znaczenia tekstu), bądź
psychologiczne (skupiając się na idei rozumienia przeżyć i myśli autora
interpretowanego tekstu). Podkreśla się zwykle takie elementy jak permamancję
procesu rozumienia oraz zależność wzajemną pomiędzy rozumieniem całości przekazu
i rozumieniem jego części oraz pomiędzy rozumieniem przeszłości a rozumieniem
teraźniejszości (zob. koło hermeneutyczne). Pełne filozoficzne znaczenie terminu
„heremenutyka” jest jednakże jeszcze szersze. Otóż można w ten sposób spojrzeć
na całe życie duchowe człowieka, zarówno aktualne, jak i ujęte w jego
historycznym całokształcie, że jawić się ono będzie jako nieustanne
porozumiewanie się ludzi, interpretowanie i rozumienie treści przekazów
kulturowych, rozumienie samych siebie i wzajemne rozumienie się przez jednostki
ludzkie. Właśnie taki punkt widzenia jest charakterystyczny dla filozoficznej
hermeneutyki. Określenie to stosuje się do kierunku filozofii XX w., a szerzej
do tradycji sięgającej w głąb XIX w., która ten punkt widzenia na całokształt
kultury przyjmuje. Są tu jednak znowu zasadniczo dwie możliwości, dwa style
uprawiania refleksji hermeneutycznej. Po pierwsze myślenie hermeneutyczne może
zostać uogólnione do postaci nastawienia metafizycznego, w którym byt (nie tylko
człowiek i wytwory jego kultury!) ujmowany jest jako znaczący i dany
poprzez znaki; cała działalność racjonalna, w tym nauka, staje się przeto
praktyką rozumienia, którą należy opisywać i oceniać przez analogię do
rozumienia tekstu. Taka metafizyczno-hermeneutyczna postawa ma swoje antycypacje
w tradycji metafory świata jako księgi (typowej np. dla judaizmu). Hermeneutyka
tego rodzaju podkreśla zwłaszcza językowy wymiar wszelkiego sensu i wszelkiego
rozumienia, a następnie jego dziejowość (historyczne ukonstytuowanie i zależność
od przeszłości). Po drugie, myślenie hermeneutyczne może zostać uogólnione,
czyli rozszerzone poza obszar zagadnień związanych z interpretacją tekstów i
statusem nauk humanistycznych, w ten sposób, że centralna dla niego kategoria
rozumienia zostanie pojęta jako wyznacznik ludzkiej egzystencji. Człowiek zawsze
znajdując się w jakimś narzuconym mu okolicznościami lokalnym usytuowaniu w
świecie otwiera się na niego, starając się jednocześnie zrozumieć samego siebie.
W tym rozumiejącym otwarciu się i w towarzyszącej mu trosce ma swe źródło cała
ludzka racjonalność i działalność sensotwórcza. Dlatego rozważanie ludzkiej
egzystencji jest hermeneutyką - teorią istoty rozumiejącej. W taki sposób
hermeneutyczny punkt widzenia jednoczy się z egzystencjalistycznym. Jest to
postępowanie charakterystyczne dla M. Heideggera, z wczesnego okresu jego
twórczości (Bycie i czas). Nowoczesną h. łączyło bliskie pokrewieństwo
również z fenomenologią i filozofią dialogu. A. Bronk, Rozumienie, dzieje,
język. (J. H.)
Heureza - wszystko, co przyczynia się do ostatecznego
kształtu danej koncepcji lub teorii naukowej, a więc proces myślowy, który
doprowadził do jej sformułowania, zastosowane w niej metody i środki logiczne,
schematy pojęciowe, terminologia, wykorzystane umiejętności, lecz również mniej
lub bardziej świadome przyjęte wzorce i normy racjonalności, a nawet to, co
można nazwać jej „stylem myślowym” oraz „retoryczną oprawą”. Rozumienie h.
teorii jest drogą do jej wszechstronnej i pełnej oceny. (J. H.)
Heurystyka - czasem w zn. „heureza” lub „metafilozofia”. H.
filozoficzna: sposób uprawiania filozofii skoncentrowany na analizie rożnych
możliwości formułowania i rozważania danego zagadnienia, podsuwanych nam przez
postulat, aby to rozważanie było filozoficzne, czyli np. sięgające istoty
rzeczy, krytyczne, niedogmatyczne. Wiedza o tym, jak powstają przekonania
filozoficzne, czyni nasze uprawianie filozofii bardziej krytycznym i
wszechstronnym. W szerszym znaczeniu h. to metodyka rozwiązywania problemów i
stymulowania twórczego myślenia. (J. H.)
Hutcheson Francis (1694 Drumalig - 1746) - wybitny filozof
szkocki, autor teorii „zmysłu moralnego”, wykładowca etyki w Glasgow. Wbrew
teoriom powszechnego egoizmu, starał się wykazać psychologiczne podstawy
zachowań bezinteresownych i życzliwych, twierdząc, że w naturze ludzkiej obecne
jest swoiste poczucie wartości cnoty, podobnie jak poczucie piękna. Dowodził, że
często podejmujemy działania, których nie da się wytłumaczyć dbałością o nasz
własny interes. Jego poglądy są dość bliskie koncepcjom J. →Locke’a i J.
→Butlera; wywarł wpływ na swego wielkiego ucznia A. →Smitha. (J. H.)
Humanizm (łac. humanus - ludzki) - w węższym znaczeniu
jeden z prądów filozoficznych i kulturalnych odrodzenia, a szerzej typ
umysłowości charakteryzujący się wzmożonym zainteresowaniem człowiekiem i
świecką stroną jego praktyk życiowych, zwłaszcza zaś twórczością kulturową (np.
sztuka antyczna) oraz kondycją polityczną i obyczajową (prawa obywatelskie,
wykształcenie, swobody obyczajowe, zdrowie, potrzeby materialne). Humanista w
tym ogólnym znaczeniu to ktoś mający na uwadze zawsze punkt widzenia ludzkiego
doświadczenai i potrzeb, ktoś „solidarny z człowieczeństwem”. Słowo „humanizm”
weszło do użytku w XIX w., z czasem rozszerzając swoje znaczenie poza kontekst
renesansowy i klasycystyczny, właśnie w kierunku pewnej ogólnej postawy, która
może towarzyszyć bardzo rozmaitym poglądom w konkretnych kwestiach.
H. ma zwykle zabarwienie polemiczne (w stosunku do
religijnego tradycjonalizmu), a czasami urasta do miary ideologii. Ideologiczny
h. gloryfikuje człowieka jako byt najwyższy, afirmuje twórczość i wolność jako
naczelne wartości życia oraz formułuje takie czy inne programy postępu
społecznego. Są to programy o charakterze →oświeceniowym (→Wolter), a sam h.
ideologiczny jest jednym z fundamentalnych zjawisk →nowoczesności. H. przybiera
różne formy (istnieje np. h. chrześcijański), jakkolwiek zwykle skojarzony jest
z ateizmem (antyklerykalizmem) lub agnostycyzmem. Podobnie jak inne elementy
duchowości nowoczesnej, ideologiczny h. spotkał się z krytyką (np. M.
→Heideggera), czasem radykalną (antyhumanizm). Krytycy uważają h. za przejaw
pychy człowieka, ateizm za arbitralny dogmatyzm, a wizję bytu ludzkiego jako w
ogólności racjonalnego, dobrego i twórczego za po prostu fałszywą. Ludzka
egzystencja ma strony mroczne i tragiczne, a nasza kondycja obciążona jest
nieusuwalnym cierpieniem i niepewnością co do sensu bycia człowiekiem. Ponadto
typowe dla h. przekonanie, że wszyscy ludzie są nosicielami szczególnej
metafizycznej godności, jaką jest „człowieczeństwo” (natura ludzka) i że godność
ta wszystkim przysługuje w takim samym stopniu, prowadzi do zrównania co do
wartości wszystkich jednostek, niezależnie od ich kondycji moralnej, zasług i
wysików; paradoksalnie prowadzi to do obojętności na ludzkie starania, a więc
pewnej postaci →nihilizmu. W związku z tą krytyką słowo „humanizm”, mające do
niedawna jednoznacznie pozytywne zabarwienie, nabrało dziś pewnej dwuznaczności
i używane jest ostrożniej. (J. H.)
Ideologia - zbiór wyobrażeń, przekonań, ocen i postulatów o
charakterze politycznym, czerpiący materiał po części z pospolitych mniemań i
przesądów, po części z dzieł filozoficznych i naukowych, wyrażający roszczenie
do politycznego panowania tych, którzy ją głoszą (i. komunistyczna, i.
nazistowska). Znaczenie pejoratywne jest podstawowe. Czasami słowo to oznacza
zespół przekonań i doktryn (także religijnych), osadzony w pewnej szerszej
mentalności i światopoglądzie; jest wtedy terminem neutralnym (np. „i.
katolicka”). Pierwotnie termin franc. filozofa A. Destutta de Tracy (1754-1836),
oznaczający „naukę o ideach”. Szczególnie duże znaczenie pojęcie i. ma w
→marksizmie. (J. H.)
Intuicja - bezpośrednie ujęcie jakiejś treści idealnej
(niezmysłowej). Przykładem i. jest bezpośrednie doświadczenie sensu i
prawdziwości zdania „dwa razy dwa jest cztery”. Przy jednym ze znaczeń (np. I.
→Kant, J. G. →Fichte), i. jest intelektualnym oglądem, odnoszącym się bądź do
treści pojęciowej (np. i. trójkąta), bądź do własnych aktów świadomościowych i
podmiotowego centrum (ja), które jest ich „spełniaczem” (zob. refleksja). W
innym znaczeniu (H. →Bergson) i. to bezpośrednie, ponadintelektualne i
nienaoczne doświadczenie bytu (u Bergsona: rzeczywistości życia jako czystego
trwania). Z uwagi na splatanie się obu znaczeń intuicji, a tym samym zderzanie
się na gruncie interpretacji tego pojęcia stanowiska racjonalistycznego z
irracjonalistycznym, większość filozofów współczesnych unika mówienia o intuicji
w ogóle. (J. H.)
Intuicjonizm - stanowisko eksponujące rolę →intuicji jakiegoś
rodzaju (moralnej, intelektualnej, metafizycznej) w poznaniu. Klasycznym
przykładem i. na gruncie metafizyki jest filozofia H. →Bergsona, który uważał,
iż bezpośrednie rozumienie strumienia życia i jego trwania możlie jest dzięki
intuicji będącej najwyższym, przewyższającym intelekt aktem świadomości. O i.
mówi się również w etyce, oznaczając tym terminem ogół stanowisk, które
przyjmują, iż człowiek posiada jakąś odrębną wewnętrzną zdolność (np. „zmysł
moralny”, sumienie lub właśnie intuicję) pozwalającą odróżnić dobre postępki od
złych. Ściślejsze jest znaczenie i. jako poglądu w filozofii matmatyki,
bliskiego →konstruktywizmowi. Intuicjoniści uważają, że przedmioty matematyczne
istnieją wyłącznie w umyśle, jako jego konstrukty. Dlatego też nie każde
twierdzenie matematyczne niesprzeczne z innymi jest prawdziwe; może bowiem
odnosić się do jakiegoś rzekomego obiektu i jego domniemanych własności, chociaż
obiekt ten wcale nie został skonstruowany i nie można o nim nic twierdzić.
Konsekwencją tych poglądów jest postulat ograniczenia stosowania logicznej
→zasady wyłączonego środka, bo (jak twierdzą intuicjoniści) nie zawsze skoro
nieprawda, że A, to prawdziwe jest zdanie przeciwne do A, czyli twierdzące „nie
A”; inaczej mówiąc może być tak, że ani A, ani nie-A nie są zdaniami
prawdziwymi. Teoria i. matematycznego ma duże znaczenie dla ontologii w ogóle
(np. dla M. →Dummetta). (J. H.)
Historia filozofii - gałąź badań filozoficznych o podstawowym
znaczeniu, z uwagi na to, że cały dorobek filozofii ma kształt historyczny,
równoważąc się z dziejami podstawowych wysiłków myślowych ludzkości, również
zwanych historią filozofii. W dużym stopniu filozofia istnieje więc jako własna
swa historia, historia myśli, a bardzo wielu filozofów uprawia filozofię poprzez
komentowanie dawniejszych dzieł. Również historycy filozofii - specjaliści
zajmujący się różnymi okresami i prądami w filozofii - stanowią pokaźną część
wykładowców filozofii. Ich wykłady stanowią bodajże najważniejszą część
uniwersyteckich studiów filozoficznych. Tradcyjnie wyróżnia się h. f.
starożytnej, średniowiecznej, nowożytnej i współczesnej. Zob. filozofia. (J. H.)
Idealizm - bardzo pojemny i nieostry, lecz jednocześnie
ogromnie ważny termin filozoficzny, którego podstawowe znaczenia można ująć w
następującej typologii: 1) i. to pogląd uznający, że świat dostępny poznaniu
zmysłowemu, zmienny, czaso-przestrzenny nie jest całością tego, co rzeczywiście
jest; oprócz niego istnieją bowiem byty niematerialne, niezmienne i wieczne,
dostępne poznaniu rozumowemu, a nie zmysłowemu, byty takie jak np. obiekty
matematyczne, prawa logiki, a zwł. czyste idealne sensy, zwane →ideami.
Wyrazicielem tego metafizycznego przekonania był np. →Platon, a w XX w. E.
→Husserl. I. w tym znaczeniu wiąże się zwykle z przekonaniem, że byt idealny
jest doskonalszy i bardziej rzeczywisty (prawdziwy) niż byt zmysłowy. Jeśli
idealista uważa, że nasze pojęcia odnoszą się do bytów idealnych, których treść
częściowo rekonstruują w umyśle (np. pojęcie trójkąta do trójkąta idealnego
itd.), to mówi się o jego stanowisku jako realizmie pojęciowym. Łatwo tu
o nieporozumienia, gdyż zwykle słowo „→realizm” występuje w roli przeciwieństwa
i. Tłumaczy to treść pojęcia idealizmu w znaczeniu 2), zgodnie z którym i. to
przekonanie, iż istotą bytu jest to, że stanowi podmiot i dlatego najpełniej
urzeczywistnia się w formie myślącego ja, które tworząc sens świata w istocie
powołuje go do bytu; bez sensu (istoty, idei) nie ma bowiem bytu, a sens jest
czymś myślnym, rozumem. Dewizą i. w tym znaczeniu jest Heglowskie powiedzenie,
że tylko to, co rozumne, jest rzeczywiste. G. W. F. →Hegel i jego poprzednicy
(J. G. →Fichte, F. W. J. →Schelling), tworzący nurt tzw. i. niemieckiego, są
najwybitniejszymi przedstawicielami takiej filozofii; idealizmem tego rodzaju
jest ponadto → monadologia (G. W. →Leibniz, E. →Husserl). Przeciwieństwem i.
jest realizm, uznający, że istotą bytu jest stanowienie samoistnego przedmiotu,
niezależnego od rozumnego podmiotu i jego aktów poznawczych; jeśli uważa się, że
podmiot taki (tj. człowiek) w pewnej mierze zdolny jest poznać przedmioty
takimi, jakimi są one naprawdę i same w sobie (a więc, gdy jednocześnie uważa
się za sensowne mówienie o jakimś byciu przedmiotów takimi a nie innymi „same w
sobie”, co jest poglądem metafizycznym realistów), to jest to tzw. realizm
epistemologiczny. K. →Marx rozpowszechnił inną opozycję, mianowicie idealizm -
→materializm, przy czym ten drugi ma być przeciwieństwem i. w obu znaczeniach.
3) Słowo „idealizm” używane bywa ponadto w znaczeniu „→spirytualizm”, a więc
przekonania, że świat jest żyjącym duchem lub ich wielością. Ponadto spotyka się
czasem w tekstach filozofów słowo „idealizm” w znaczeniu potocznym, tj. 4)
postawy wiary w ideały oraz ufności w zwycięstwo prawdy, dobra i piękna nad
swymi przeciwieństwami. Zob. immanentyzm, subiektywizm, transcendentalizm. (J.
H.)
Immanencja - bycie wewnątrz - przeciwieństwo transcendencji.
Strona wewnętrzna, życie wewnętrzne podmiotu poznającego, zwł. ja
transcendentalnego, monady, absolutu. Coś jest „w i.” - jest w umyśle lub należy
do treści aktu świadomościowego, np. spostrzegania albo przypomnienia. Treści
immanentnych jesteśmy pewni - nie możemy mylić się, co do tego, czy coś widzimy
czerwonym, lecz, co najwyżej, czy coś (jakaś rzecz transcendentna wobec umysłu)
jest faktycznie czerwona. (J. H.)
Immanentyzm - stanowisko idealistyczne, w myśl którego
rzeczywistość tego, co istnieje, polega na byciu treścią świadomości, a więc na
przynależności do →immanencji; transcendentne (pozaświadomościowe) istnienie
jest szczególnym, koniecznym „pozorem”, jako że wszystko, co skłania nas do
myślenia, że przedmioty bytują samoistnie poza nami (np. to, że stawiają nam
opór, poruszają się niezależnie od naszej woli, a nawet oddziałują na nas) daje
się sprowadzić do pewnych danych wrażeniowych (odczucie oporu itd.).
Immanentystą był np. G. →Berkeley; pewne wersje i. spotykamy także w →filozofii
analitycznej. (J. H.)
Jan Buridan (ok. 1300 - ok. 1362) - wybitny i wpływowy
francuski filozof i logik nurtu nominalistycznego, rektor Uniwersytetu
Paryskiego. Jako teoretyk języka, zajmujący się stosunkiem pomiędzy słowami,
pojęciami i rzeczami, odrożniał „nazwy pierwszej intencji”, odnoszące się do
konkretu należącego do pewnego rodzaju, od „nazw drugiej intencji”, odnoszących
się do wspólnej formy egzemplarzy danego rodzaju. Analogiczne rozrożnienie
przeprowadza w odniesieniu do pojęć (powszechników, uniwersaliów): ogólne
pojęcie może odnosić się zarówno do konkretu (jako należącego do rodzaju -
universale pro subiecto), jak i do samego rodzaju, a wtenczas jest ono
wzięte wprost w swej ogólności (universale pro forma). Jak widać, Jan
Buridan próbował znaleźć drogę pośrednią pomiędzy stanowiskiem nominalizmu a
tradycyjnym realizmem pojęciowym. W filozofii przyrody Jan włączył się do
narastającej w XIV w. krytyki poglądu →Arystotelesa, że wymuszony ruch ciał (np.
rzuconego kamienia) odbywa się dzięki ruchowi otaczającego to ciało powietrza.
Wystąpił z koncepcją impetu jako impulsu przekazywanego ciału wraz z ruchem
przez inne ciało; jego miara jest proporcjonalna do prędkości ciała i ilości
jego materii (masy). Główne dzieła Jana to Summa logicae oraz komentarze
do dzieł →Arystotelesa. (J. H.)
Koło hermenuetyczne - termin H.-G. →Gadamera, podstawowy dla
→hermeneutyki. Rozumienie i interpretowanie tekstu wymaga dochodzenia do jego
całościowego ujęcia przez recepcję jego części, ale i odwrotnie: na rozumienie
poszczególnych części rzutuje rozumienie sensu całości. W szerszym zn. k. h.
odnosi się też do historyczności rozumienia: rozumiemy nasze czasy na tle
dziejów, ale dzieje intrepretujemy zawsze biorąc za punkt wyjścia nasze aktualne
doświadczenia. (J. H.)
Konceptualizm - stanowisko w kwestii →uniwersaliów, głoszące,
że ogólność nie jest atrybutem niczego rzeczywistego, lecz stanowi własność
pojęć, rozumianych jako zawartość umysłu, a więc jako myśli. Zob. uniwersalia.
(J. H.)
Kondycja ludzka - szczególny, właściwy człowiekowi sposób
istnienia i usytuowania w świecie, naznaczony niepewnością, nieokreślonością i
cierpieniem wynikającym zarówno z naszej cielesności jak i z konfliktu
rozgrywającego się pomiędzy naszymi naturalnymi, zwierzęcymi skłonnościami a
instancjami kultury. Wyznacznikiem k. l. jest nasza wolność i rozumność - obie
problematyczne i naznaczone porażkami, zarówno w planie indywidualnego
doświadczenia, jak i życia społecznego. Zob. egzystencja, kultura. (J. H.)
Konstytucja - pojęcie mające dwa znacznia w filozofii: 1)
ustrój państwa lub nadrzędny dokument prawny, który go definiuje; 2) (w
fenomenologii) proces poznawczy, w którym w szeregu aktów spostrzeżeniowych,
wraz z towarzyszącymi im syntezującymi czynnościami jaźni, dochodzi do
ukonstytuowania się przedstawienia przedmotu, a ściśle: sensu przedmiotowego
(tego wszystkiego, czym jakiś przedmiot jest dla nas - np. jako to oto jabłko,
jako czerwone, pachnące, okrągłe, twarde, soczyste). Zob. noeza. (J. H.)
Krytycyzm - postawa ostrożności w stosunku do możliwości
poznawczych człowieka oraz konkretnych procesów poznawczych i ich wyników,
motywowana pragnieniem uzyskania pewnej, niewątpliwej i ostatecznie uzasadnionej
wiedzy. Uważa się czasem, że tylko takie czynności poznawcze, które poddane
zostały wpierw krytyce, czyli analizie zmierzającej do ustalenia podstaw ich
prawomocności oraz granic ich obowiązywania (ważności), zasługują na miano
naukowych. Znaczy to, że k. jest postawą nakazującą badać podmiot i jego
czynności poznawcze dla ustalenia źródeł i zakresu ich ważności. Tak postępował
I. →Kant, a słowo „krytycyzm” lub (częściej) „filozofia krytyczna” często służy
za synonim stworzonej przez Kanta →filozofii transendentalnej. K. jest
przeciwieństwem →dogmatyzmu i w ogólniejszym sensie oznacza dążenie do
ostatecznych (wolnych od wszelkiej dogmatyczności) uzasadnień dla głoszonych
tez. (J. H.)
Liberalizm - najsilniejszy prąd filozofii politycznej, w
wielu swych odmianach nadający kształt życiu politycznemu państw Zachodu,
począwszy od XVIII w. Pomimo wielkiego zróżnicowania koncepcji liberalnych,
łatwo jest podać stałe, definicyjne składniki tego stanowiska. Otóż wszyscy
liberałowie żądają ustroju praworządnego, respektującego wolność i równość
wszystkich obywateleli, bez względu na ich pochodzenie i wyznanie, państwo zaś
postrzegają jako narzędzie, z pomocą którego jednostki i społeczności mogą
pewniej i bezpieczniej realizować swoje życiowe cele. Liberałowie kładą nacisk
na swobody polityczne, należne wszystkim obywatelom, jak wolność słowa i
wyznania, w tym także na wolność gospodarowania, co oznacza zwykle sceptycyzm w
stosunku do rozbudowanych form interwencji państwa w wolną grę rynkową i
rozbudowany system opieki społecznej, kosztem wysokich podatków. Liberałowie
domagają się z reguły przestrzegania bardzo wysokich standardów demokracji i
jawności życia publicznego, podkreślając przy tym znaczenie edukacji dla jakości
życia publicznego. Dla klasycznej formy l. (l. francuski, angielski, szkocki i
amerykański XVIII i XIX w.) charakterystyczne jest przekonanie, że funkcje
państwa powinny być możliwie najbardziej zredukowane (znana metafora państwa
jako nocnego stróża), a jedną z najważniejszych jest ochrona wolności i swobód
obywatelskich. Niektórzy liberałowie reprezentowali typ oświeceniowego
postępowca, uzasadniając ład liberalny naturą ludzką lub rachunkiem użyteczności
(np. liberał-utylitarysta J. S. →Mill); inni prezentowali poglądy znacznie
bardziej konserwatywne, wskazując nawet teologiczne podstawy porządku
liberalnego, nie posuwając się wszelako do negacji liberalnej zasady
neutralności światopoglądowej państwa. L. klasyczny ma swoją kontynuację
współczesną (radykalną - lebertarianizm, lub umiarkowaną - neoliberalizm,
konserwatywny liberalizm), lecz pomimo znaczących wpływów intelektualnych nie
uzyskuje istotnego poparcia wyborczego. Inaczej jest w przypadku bardzo
odmiennego w swym charakterze liberalizmu amerykańskiego, będącego ideologią
Partii Demokratycznej, a będącego w istocie bliższym europejskiej
socjaldemokracji niż klasycznemu liberalizmowi. Liberałowie tego typu (a
najważniejszym autorem jest tu J. →Rawls) akcentują równość, tolerancję i
pluralizm, domagając się od państwa rozmaitej aktywności (ekonomicznej,
legislacyjnej, propagandowej) zmierzającej do urzeczywistnienia w społeczeństwie
równości szans i likwidacji wszelkich form dyskryminacji (łącznie z
dyskryminacją np. mniejszości seksualnych). L. tego typu jest silnie
antykonserwatywny. Największe postaci w dziejach myśli liberalnej to J. →Locke,
D. →Hume, A. →Smith, J. S. Mill, H. →Spencer, →Montesquieu, B. Constant, A. de
→Tocqueville, F. →Hayek. P. Manent, Intelektualna historia liberalizmu.
(J. H.)
Libertarianizm - współczesna mocna odmiana liberalizmu. Jako
najwyższą wartość polityczną głosi maksymalizację osobistej →wolności
polegającej na swobodzie stanowienia o sobie, wyboru celów życiowych,
dysponowania własnością. L. odmawia państwu prawa do zawłaszczania dochodów
obywateli w imię solidarności społecznej, opowiadając się za prywatnym
charakterem dobroczynności i nieingerencją państwa w wolną gospodarkę rynkową.
Przedstawicielem l. jest am. f-f R. →Nozick (1938.-2002). (J. H.)
Mendelssohn Moses (1729 Dessau - 1789) - „żydowski Sokrates”;
wielki filozof oświecenia żydowskiego (Haskali) i niemieckiego, propagator
asymilacji Żydów do kultury niemieckiej, twórca nowoczesnej wykładni judaizmu (Jeruzalem),
propagator hebrajszczyzny, a jednocześnie tłumacz Starego Testamentu na
niemiecki. W filozofii zajmował stanowisko empirystyczne i subiektywistyczne,
opowiadając się jednocześnie za niektórymi argumentami na rzecz istnienia Boga i
duszy nieśmiertelnej. Był kluczową postacią w procesie modernizacji i
emancypacji europejskiego żydostwa, za co czczą go jedni, a inni potępiają. I.
→Kant zwalczał poglądy filozoficzne M. w Krytyce czystego rozumu. (J. H.)
Myślenie - czynność umysłu (rozumu); wszelkie akty i procesy
świadomościowe, w które zaangażowany jest →intelekt, czyli zdolność tworzenia i
używania pojęć. Myśleniem jest każde →rozumienie czegoś i każde →rozumowanie;
wymaga ono m. in. władzy ujmowania treści pojęciowych, sądzenia (formułowania
sądów) oraz pamięci. →Empiryzm głosi, że wymaga też wrażeń zmysłowych. W
uogólnionym znaczeniu (np. u R. →Descartesa) myśleniem jest każdy akt i proces
świadomościowy, np. spostrzeganie. Zob. refleksja. (J. H.)
Neokantyzm - zróżnicowany nurt filozofii niemieckiej,
dominujący w niej w ostatnich dekadach XIX i w pierwszej dekadzie XX w.,
odwołujący się do dziedzictwa rozmaicie (psychologistycznie lub
transcendentalnie) interpretowanej filozofii I. →Kanta. Rozkwit n. był reakcją
na kryzys spekulatywnej filozofii systemowej (gł. heglizmu) a jednocześnie
filozoficzną odpowiedzią na postępy matematycznego przyrodoznawstwa, z którym
wiązano nadzieje na rozwiązanie wielu zagadnień tradycyjnie należących do
filozofii. Kantowskie rozgraniczenie kompetencji nauk przyrodniczych i filozofii
jako „krytyki” (analizy) poznania, z jednej strony, oraz metafizyki i religii z
drugiej, bardzo odpowiadało duchowi epoki. Znaczna część dorobku n. związana
jest przeto z teorią nauki, łącząc się w niektórych punktach, a w innych
konkurując z nurtem pozytywistycznym. N. jest jednakże również oryginalną
propozycją w zakresie filozofii kultury oraz filozofii społecznej.
Najważniejszymi składowymi nurtu neokantowskiego są →szkoła marburska i →szkoła
badeńska. (J. H.)
Neoplatonizm - w wąskim znaczeniu prąd
filozoficzno-teologiczny późnej starożytności, ostatnia formacja filozofii
greckiej (aleksandryjsko-greckiej), a jedocześnie jeden z najsilniejszych
czynników bezpośrednio kształtujących doktryny chrześcijańskie (zwł.
→Augustyna), związany z imionami →Plotyna, →Porfiriusza, →Jamblicha, →Proklosa,
symbolicznie zamykający się datą likwidacji →Akademii przez cesarza Justyniana
(529 r.). W szerokim znaczeniu znaczeniu n. obejmuje licznych filozofów
średniowiecznych (katolickich, prawosławnych i muzułmańskich), a nawet
renesansowych (G. →Pico della Mirandola, M. →Ficino). Istotą węziej pojętego n.
jest metafizyczne stanowisko monizmu emanacyjnego. Źródłem wszelkiej
rzeczywistości jest niewysłowiona Jednia, stojąca ponad i poza wszelkim bytem.
Będąc nieskończoną i doskonale prostą nie poddaje się żadnemu poznaniu. Czczony
przez człowieka Bóg to już pierwszy przejaw Jedni, ściśle: Boski Intelekt.
Łańcuch bytu, czyli kolejne, coraz niższe szczeble („hipostazy”) bytu - od
czystych inteligencji i duchów, aż po najmniej rzeczywisty, zmienny świat
zmysłowo-materialny - wypływają w sposób konieczny z wyższych, tak jak światło
ze swego źródła; proces ten nazywa się emanacją . Wyższa rzeczywistość ma się do
niższej (gorszej i mniej racjonalnej) podobnie, jak np. rzeczywistość naszych
dusz do ulotnej bytowości, którą przypisać można treściom naszych wyobrażeń. W
naturze i materii jest najmniej dobra, i w tm sensie materia jest zła, lecz w
ogólności cały wszechświat jest najlepszy z możliwych. Wszelki byt dąży ze swej
natury ku swemu boskiemu Źródłu, a człowiek jest najniższym z bytów rozumnych,
które potrafią kierować się ku większej doskonałości świadomie. Zadaniem
człowieka jest poznawać hierarchiczny ład bytowy i poprzez dyscyplinę moralną,
naukę oraz sztukę wznosić się ku wyższej, duchowej i idealnej rzeczywistości,
wyzwalając się z więzów materialnej doczesności. Najwyższe poznanie i stan
zbawczej jedności z pierwiastkiem boskim wymaga praktyk mistycznych. N. jest
duchowością skoncentrowaną na absolucie i jakkolwiek jest to prąd intelektualny
i mistyczny, w swym zasadniczym zrębie wolny od dogmatyki określonej religii,
neoplatonicy dość gorliwie zwalczali nowe ruchy religijne (chrześcijaństwo,
gnostycyzm), broniąc świętej wiary greckiej. Mimo to, chrześcijaństwo otworzyło
się na idee neoplatońskie i samego →Platona, który tak silnie przecież
zainspirował teologię Nowego Testamentu. Odziaływanie n. na chrześcijaństwo
zaczyna się w Aleksandrii, gdzie powstała jedna z głównych szkół neoplatońskich
(oprócz szkoły rzymskiej, syryjskiej i ateńskiej), idąc od →Orygenesa, poprzez
Augustyna, →Pseudo-Dionizego, aż do Jana Szkota →Eriugeny. Pewne aspekty
aleksandyjskie i neoplatońskie widoczne są nawet w filozofii XIX i XX w. (J. H.)
Neostrukturalizm, poststrukturalizm - jeden z głównych prądów
filozofii współczesnej, związany z nazwiskami J. →Derridy, G. →Deleuze’a, a
poniekąd i M. →Foucault, będący m. in. krytycznym rozwinięciem →strukturalizmu w
humanistyce i jego filozoficzną teorią, często nawiązującą do późnej filozofii
M. →Heideggera. Ze względu na to, że n. akcentuje pierwotność różnicy
(różnicowania, ustrukturowania, relacyjności, kontekstowości wszystkiego, co
posiada znaczenie, sens) w stosunku do tożsamości (jednoznaczności i
identyczności z sobą samą rzeczy, pojęcia, znaku) nazywa się go również
„filozofią różnicy”. N. jest jedną z najradykalniejszych form krytycznego
obrachunku z tradycją metafizyczną (rozumianą tak szeroko, iż obejmuje
całokształt nauk i kultury intelektualnej Zachodu, a tym klasyczną krytykę
metafizyki na gruncie filozofii podmiotu), prowadzonego jednakowoż z pełną
świadomością, że nie jest możliwa, nawet na gruncie samego dyskursu „krytyki
metafizyki”, ucieczka od metafizycznego myślenia „utożsamiającego”, nastawionego
na „uobecnianie” w umyśle jakichś treści rzekomo identycznych z jakimiś
treściami rzekomo posiadanymi przez pewne tzw. przedmioty i zjawiska. Myśleć
sceptycznie w stosunku do takich elementarnych kategorii jak przedmiot, rzecz i
jej własności, określona i jednoznaczna treść pojęcia i słowa, myślący i
świadomy siebie podmiot właściwie się nie da. Dlatego specyficzny dyskurs n.
jest jakby „samoprzekreślający się”, kierując naszą uwagę na nieuchwytny sens
własnej niemożliwości, a wraz z tym niemożliwości spełnienia roszczeń
metafizyki, filozofii, wreszczie i całej ludzkiej racjonalności (roszczeń do
prawdy, pewności, jasności, rozumienia). Koronnym przykładem n. jest filozofia
Derridy: jego →dekonstrukcjonizm, idea lektury gramatologicznej i koncepcja
différance (rużnicy). Neostrukturaliści zwykle unikają nazywania się w ten
sposób, podobnie też, jak nie chcą być zaliczani do →postmodernizmu, jakkolwiek
tak właśnie przyjęło się czynić. Błędem jest natomiast uważanie n. za postać
irracjonalizmu lub sceptycyzmu - przekracza on bowiem ramy tych stanowisk. (J.
H.)
Nieświadomość - oprócz znaczenia w psychoanalizie (zob.
podświadomość), n. jest wielkim problemem filozofii. Wydaje się, że czynności,
które podmiot spełnia świadomie i nad którymi dokonuje refleksji (dowiadując się
z niej, że je spełnia, a więc np. widzi coś albo chce czegoś) zakorzenione są w
podmiotowości nieświadomej, z której jakby się one „wyłaniały”, na co świadomość
nie ma żadnego wpływu; dotyczy to zarówno poznawania, jak i woli (chcenia). N.
badał np. E. v. →Hartmann.
Nihilizm (z łac. nihil - nic) - zwykle używane
pejoratywnie na oznaczenie pospolitości, zakłamania, małoduszności, kwietyzmu,
oportunizmu i konformizmu przejawiających się w życiu osobistym, a zwł. w
instytucjach społecznych i procesach dziejowych. N. hamuje aktywność, niszczy
życie, degraduje człowieka. Wielkim krytykiem tak rozumianego n. był F.
→Nietzsche. Nihilistyczna jest np. postawa życiowa „drobnomieszczanina” czyli
„filistra”, któremu na niczym naprawdę nie zależy, poza dobrobytem i spokojem.
Nihilista pozbawiony jest pasji i wiary w cokolwiek, głosi to, co mu jest
wygodne (np. pospolite, „prawomyślne” poglądy); jest wrogiem indywidualności.
Bywa, że n. przejawia się jako cynizm, jawnie lekceważący normy i wartości -
często używa się słowa n. właśnie w znaczeniu cynizmu. (J. H.)
Noeza, noemat (gr. noetos, widzący, poznający) -
ujmowanie w intelektualnym oglądzie pewnej rozumowej treści, akt rozumienia, w
przeciwieństwie do oglądu zmysłowego (percepcji). Inaczej mówiąc, noeza jest
„naocznością intelektualną” (przez analogię do „naoczności zmysłowej” - stąd
nawiązanie do oglądu w greckim źródłosłowie). Pojęcie noezy pojawia się u
→Platona, odnosząc się do aktów ujmowania czystych treści idealnych (idei) przez
rozum. Noeza i noemat są też ważnymi technicznymi pojęciami fenomenologii
→Husserla. Noeza to przeżycia świadomościowe (np. akty spostrzeżenia, łącznie z
treściami wrażeniowymi), w których dochodzi do uobecnienia (ukonstytuowania)
spójnej przedmiotowej treści (czyli po prostu przedmiotu poznania), będącej
intendowanym (domniemanym) przez nie noematem (tzw. „korelatem” aktów
noetycznych). Analiza tego procesu (tzw. korelacji noetyczno-noematycznych) jest
kluczową częścią fenomenologii trancendentalnej. Zob. ejdetyka, redukcja,
transcendentalizm (J. H.)
Noumen (gr. nooumenon - rzecz jako pomyślana,
„wyrozumienie”, analogicznie do „wyobrażenia”) - kluczowe pojęcie metafizyki
transcendentalnej I. →Kanta (inaczej intelligibile, w mniej precyzyjnych
kontekstach czasem: rzecz sama w sobie), oznaczające rzeczywistość pomyślaną
jako coś samego w sobie (a więc samoistnie rzeczywistego, a nie tylko danego,
zjawiskowego). Tej prawdziwej rzeczywistości nie możemy ani zobaczyć, ani nawet
pomyśleć jej za pomocą pojęć, które służą rozumieniu treści zmysłowych lub które
rozumiemy dzięki poznaniu zmysłowemu (do pojęć tych należy nawet pojęcie
przedmiotu, więc noumen nie jest nawet ściśle biorąc żadnym przedmiotem!).
Możemy co najwyżej wyobrazić sobie taką władzę „intelektualnej naoczności”
pozwalającą widzieć rzeczy same w sobie, tj. takie, jakimi są one same dla
siebie, a nie jakimi są jako zjawiska, czyli jako faktyczne lub możliwe
przedmioty doświadczenia. Kant nazywa taką władzę oglądem intelektualnym.
Faktycznie nie mamy dostępu poznawczego do noumenów, gdyż poznanie nasze jako
takie nie dotyczy tego, co samo w sobie, lecz tego, co się nam jawi, a więc
zjawiska. Jest jednak racjonalne uważać, że poznanie zmysłowe i myślenie
sugerujące nam, że zjawiska (cały poznawany przez nas zmysłowo i intelektualnie
świat) są zjawiskami czegoś, co istnieje samo w sobie. Inaczej całe nasze
poznanie musiałoby zostać uznane za niedorzeczne, a nasza moralność za
bezpodstawną. Wprawdzie więc metafizyczna wiedza o rzeczach samych w sobie, a w
tym o Bogu i duszy (bo myślimy o nich nie jako o zjawiskach, tylko nieznanych
nam rzeczach samych w sobie) jest z istoty rzeczy niemożliwa, to jednak
kierujemy się spontanicznie ideami metafizycznymi (odnoszonymi przez nas do
tego, co samo w sobie, a więc do noumenów), takimi jak Bóg, wolna wola, celowość
świata. Są one podstawą ładu moralnego i religijengo i jako takie są
niezbywalnymi postulatami rozumu praktycznego (kierującego działaniem). Pojęcie
noumenu jako kategoria filozofii Kantowskiej jest bardzo złożone; zbyt często
zapomina się o rozróżnieniu noumenu w sensie negatywnym (pojęcie zbliżone do
→noematu E. →Husserla) od noumenu w sensie pozytywnym (to, co metafizyczne -
rzecz sama w sobie potraktowana jako taka) oraz od przedmiotu=x (inaczej
przedmiotu transcendentalnego), będącego domniemanym w każdym przedstawieniu
zmysłowym podłożem zjawiska, tym, co się poprzez nie przejawia. Większość
kontynuatorów Kanta odrzucała pojęcie noumenu jako niekonsewentną wobec
logiki→transcendentalizmu fikcję intelektualną. Kant jednak uważał idealizm
sprowadzający rzecz samą w sobie do pustego pojęcia i tylko pojęcia za
katastrofalny. (J. H.)
Nowoczesność, modernizacja - fundamentalna kategoria
filozofii politycznej i społecznej, służąca od czasów G. W. F. →Hegla do
opisywania szczególnego charakteru stosunków politycznych i społecznych, jakie
wykształciły się w związku z rewolucją przemysłową XVIII i XIX w. oraz wielkimi
ruchami społecznymi, takimi jak Rewolucja Francuska i trwają do dziś (jakkolwiek
mówi się, że nastały już czasy ponowoczesne). Stosunki nowoczesne wyznaczone są
przez rozwój i polityczną emancypację warstwy mieszczańskiej, tworzącej
samorządne, kapitalistyczne →społeczeństwo obywatelskie. W nowoczesnym
społeczeństwie indywidualna wolność i prawa polityczne jednostki są wartością
równorzędną z ogólnym interesem publicznym, a w nowoczesnym państwie rządy są
reprezentatywne (delegowane przez ogół, demokratyczne), obowiązuje świeckie,
liberalne prawo oraz panuje wolność działalności gospodarczej. Modernizacja
związana jest ściśle z myślą oświeceniową i właściwym jej optymistycznym
racjonalizmem, przekonaniem, że rozum i nauka dopomogą w sprawiedliwym
urządzeniu państwa i ustanowieniu światowego ładu pokojowego. Wojny XX w.
zawiodły te nadzieje i dlatego nowoczesność jest wciąż tyleż przedmiotem badań,
co krytyki, zwł. ze strony lewicy. Zresztą już na początku XIX w. uświadomiono
sobie, że w mentalność nowoczesną wpisane jest permanentne poczucie kryzysu.
Teoretykami n. byli m. in. G. →Simmel i M. →Weber, współcześnie np. J.
→Habermas. Zob. filozofia polityczna. J. Habermas, Filozoficzny dyskurs
nowoczesności. (J. H.)
Oczywistość - ewidencja, pełnia poznawczej dostępności
jakiejś treści intelektualnej, potwierdzona w sposobie jej doświadczania przez
podmiot jako wyrazista jasność i nasycenie tego doświadczenia. Wielki teoretyk
oczywistości, E. →Husserl, tłumaczy ją jako „naoczność” i „samoprezentację”
przedmiotu (np. związku logicznego lub idei czegoś), wynikającą z
bezpośredniości jego ujęcia i całkowitego wypełnienia →intencji aktu
poznawczego. Bezpośredniość ujęcia (i wynikająca z niej pełna jego wiarygodność)
sama jest oczywista i współdana z oczywistą treścią. Oto np. wiemy z
oczywistością, że całość jest sumą części, będąc większa od każdej z nich, i
jednocześnie jest dla nas oczywiste, że prawdę tę poznajemy „we własnej osobie”,
bezpośrednio, a nie np. jako wniosek z pewnego złożonego rozumowania.
Oczywistość bardzo ściśle związana jest z pewnością i prawdziwością. Może być
uważana za kryterium →prawdy (R. →Descartes, E. Husserl). (J. H.)
Odpowiedzialność - w węższym znaczeniu jest obciążeniem
pewnymi powinnościami lub winą w związku ze spełnionymi świadomie, celowo i
dobrowolnie czynami, czynami prowadzącymi do konsekwencji niezamierzonych i
zaniechaniami. Najistotniejszą powinnością wynikłą z ponoszenia
odpowiedzialności za czyny i zaniechania jest powinność naprawienia wyrządzonej
krzywdy. Inną jest np. obowiązek dotrzymywania zobowiązań, mężnej kontynuacji
powziętych wysiłków mających na celu dobro, a także obowiązek dbałości o wytwory
własnej pracy. W szerszym znaczeniu o. jest jednym z aspektów bycia podmiotem
moralności - ogólnym i niezbywalnym zobowiązaniem do nieobojętności w stosunku
do innych ludzi, a zwł. ich krzywd. W tym sensie na wszystkich ludziach spoczywa
odpowiedzialność za dobro ludzkości (a także przyrody). O. jest ważną kategorią
etyki, a dla kierunku zwanego etyką odpowiedzialności - fundamentalną; rozważana
jest również w filozofii prawa (H. Hart). Zob. etyka, cnoty kardynalne. (J. H.)
Omnis determinatio est negatio - ten cytat z B. →Spinozy
znaczy „każde określenie jest zaprzeczeniem”; ściślej: „wyznacza negację”.
Rzeczy są skończone (ograniczone), bo gdy przypisujemy im cechy, to jednocześnie
negujemy posiadanie przez nie innych cech. Np. twierdząc, że jabłko jest całe
czerwone, musimy zaprzeczyć, iżby było całe zielone. Określenia wykluczają się
wzajemnie, stawiają sobie „granice”, „kresy” (łac. terminus) - stąd
przypisywanie cech zwie się determinowaniem, z polska zaś określaniem.
(J. H.)
Organon (gr. „narzędzie”) - tradycyjna (od VI w. n. e.) nazwa
kanonu pism metodologiczno-logicznych →Arystotelesa: Kategorie,
Hermeneutyka, Analityki, Topika, O sofizmatach. Zawarte
w tej części Corpus Aristotelicum analizy i ustalenia dotyczące
właściwego uprawiania nauki stały się powszechnym i autorytatywnym narzędziem
działalności naukowej uniwersytetów w pierwszych pięciu stuleciach ich
działalności (XII-XVI w.). Później o. zaczął z wolna tracić na znaczeniu, lecz
do dziś pewne jego elementy, np. teoria definicji i nauka o →sylogizmach,
pozostają powszechnym elementem wykształcenia. (J. H.)
Państwo - najwyższa forma instytucjonalnej organizacji
społeczeństwa, obejmująca swą władzą ściśle określone terytorium, jego stałych
mieszkańców (również gdy znajdują się poza nim), a do pewnego stopnia wszystkie
osoby tam przebywające. Charakterystyczna dla p. jest jego zdolność stanowienia
i egzekwowania prawa (dzięki posiadaniu środków policyjnych i militarnych),
nakładanie podatków oraz częściowa lub całkowita kontrola nad walutą i obiegiem
pieniądza. Na kwestiach związanych z p. koncentruje się →filozofia polityczna.
Zadaje ona pytanie o pochodzenie p., moralną prawomocność jego władzy, a zwł. o
atrybuty dobrego, sprawiedliwego ustroju politycznego. Zajęcie stanowiska w tej
fundametalnej kwestii zależy od przyjętego poglądu na cele p. (czy jest nim np.
ochrona obywateli przed niedostatkiem?) oraz na jego wartość (czy p. jest
najwyższym wspólnym dobrem, wymagającym służby i poświęceń, czy też narzędziem
stworzonym do ułatwienia realizacji osobistego szczęścia obywateli?). Ciężar
gatunkowy zagadnień związanych z p. wynika z jego potęgi - niemal każdy jest
obywatelem jakiegoś państwa i niemal nikt nie ma możliwości dokonania wyboru
przynależności państwowej. (J. H.)
Plutarch (przed 50 Cheronei - po 120 Cheronei) - filozof i
kapłan grecki, obywatel Rzymu, założyciel i kierownik szkoły filozoficznej w
mieście rodzinnym. P. jest autorem ogromnej liczby pism na wiele tematów.
Filozoficznie najważniejsze, zebrane w zbiorze Moralia, to liczne
traktaty etyczne, polityczne i pedagogiczne oraz podniosłe mowy; znajdujemy tam
ponadto prace o →Platonie oraz bardzo doniosłą dla poznania dziejów muzyki pracę
O muzyce. P. napisał też kilkadziesiąt biografii władców starożytnych
(np. Żywoty równoległe). Nie był oryginalnym filozofem, lecz za to
wielkim erudytą i nauczycielem; położył fundament pod nauki pedagogiczne. (J.
H.)
Podświadomość - ważny termin psychoanalizy S. →Freuda. Freud
traktował świadome życie psychiczne jako powierzchnię skrywającą głębię
nieświadomych procesów psychicznych, które przejawiają się zewnętrznie zarówno w
zachowaniach umyślnych, jak i w czynnościach spełnianych bezwiednie (np. w
czynnościach pomyłkowych). P. zawiera zarówno machinalne schematy reagowania i
działania, jak i elementy wyparte ze świadomości (na skutek presji społecznej)
jako nieprzyzwoite. (J. H.)
Podświadomość - ważny termin psychoanalizy S. →Freuda. Freud
traktował świadome życie psychiczne jako powierzchnię skrywającą głębię
nieświadomych procesów psychicznych, które przejawiają się zewnętrznie zarówno w
zachowaniach umyślnych, jak i w czynnościach spełnianych bezwiednie (np. w
czynnościach pomyłkowych). P. zawiera zarówno machinalne schematy reagowania i
działania, jak i elementy wyparte ze świadomości (na skutek presji społecznej)
jako nieprzyzwoite. (J. H.)
Polityka, polityczność (od gr. Politika - tytuł dzieła
Arystotelesa; od gr. polis - wolne miasto) - życie publiczne związane ze
sprawami państwa lub wspólnoty terytorialnej, rozpatrywane (przez jego
uczestników i komentatorów) od strony wiążącego je prawa, działających w nim
instytucji (zwł. państwa i partii politycznych) oraz określających jego bieg
interesów i stosunków społeczno-ekonomicznych. Od czasów →sofistów i →Platona
dostrzeżono osobliwy charakter życia politycznego („polityczność”), nie
sprowadzalny do sfery prawa, religii i obyczaju. Polega on na tym, że o ile
religia i obyczaj, a w znacznej mierze również prawo, są czymś z założenia
trwałym i prawie niezmiennym, o tyle działaność polityczna stronnictw oraz
indywidualnych pretendentów do władzy bywa żywiołowo zmienna, innowacyjna i
nieprzewidywalna, a przede wszystkim ogarniająca swymi konsekwencjami wszystkie
dziedziny życia - najpierw prawo (w tym i ustrój państwa), a następnie sferę
ekonomiczną, obyczajową, a nawet religijną. Polityka dotyczy wszystkich, bo
wszyscy są obywatelami jakiegoś państwa i żyją w jakiejś wspólnocie; wszyscy są
też powołani do tego, by w jakimś stopniu w polityce brać udział - nikt nie może
przecież wyrzec się zajmowania się własnymi sprawami. Ponadto, jakkolwiek osoby
i instytucje czynne politycznie często działają faktycznie wyłącznie we wasnym
interesie, to jednak zwykle ich zdolność zdobycia udziału we władzy zależna jest
od poparcia szerszych grup społecznych, co zmusza ich do kierowania się po
części również interesem publicznym (ogólnospołecznym) lub przynajmniej
grupowym. Dlatego polityka jest nie tylko domeną władzy i zarządzania państwem,
lecz zawsze do pewnego stopnia również kwestią reprezentacji społecznej i
społecznego samowładztwa. Wyróżniony charakter →demokratycznego ustroju wolności
polega właśnie na tym, że ujmuje on praktycznie samą naturę polityczności. Słowo
„polityka” dawniej miało znaczenie „nauki o polityce”. Tak bowiem (Politika)
zatytułowany jest pierwszy traktat naukowy poświęcony teorii politycznej; jego
autorem był →Arystoteles. Zob. demokracja, filozofia polityczna. (J. H.)
Praktyka (gr. praxo - działanie, gr. pragma -
sprawa, interes). - oznacza działanie, zwł. społeczne działanie celowe, oparte
na umiejętnościach (cnotach, sprawnościach), uregulowane przez normy, metody,
techniki, zwyczaje, prawa i nawyki. Znaczenie pojęcia p. dla filozofii wiąże się
z ustaleniem przez →Arystotelesa podziału na filozofię teoretyczną (zmierzającą
wyłącznie do poznania prawdy dla niej samej) i →filozofię praktyczną (mającą na
uwadze zastosowanie wiedzy do pozyskiwania innych dóbr, zwł. zaś wiedzy o
cnotach do ich zdobywania i utrwalania). Pojęcie p. kojarzy się w filozofii w
pierwszym rzędzie z postępowaniem (moralnością) oraz z działalnością polityczną.
Filozofia praktyczna bowiem składa się z →etyki i polityki (nauki o państwie i
sprawiedliwości). Arystoteles stworzył i nadał nazyw obu tym dyscyplinom,
dołączając jeszcze trzecią, która również stała się (choć dopiero w czasach
nowożytnych) obszarem zainteresowania filozofów: ekonomię. Dlatego zwykle mówiąc
o praktyce, filozofia ma na myśli działanie moralne, polityczne lub gospodarcze.
Racjonalność przejawiająca się w działaniu, a więc praktyczna, różni się od
racjonalności czysto teoretycznej (naukowej) - o p. myśli się zwykle w
kontekście opozycji teoria - praktyka. Pojęcie p. ma kluczowe znaczenie w
→pragmatyzmie, →marksizmie oraz w teorii krytycznej →Szkoły Frakfurckiej. (J.
H.)
Prawo naturalne, prawo natury - dany od Boga ład przyrody i
świata ludzkiego, spełniający się w prawidłowym zachowaniu ciał fizycznych,
typowym (instynktownym) zachowaniu zwierząt oraz moralnym, praworządnym,
rozumnym zachowaniu się ludzi. Prawo moralne jako ta część prawa natury, która
odnosi się do człowieka, może być człowiekowi wrodzone (dane mu wraz z
człowieczeństwem, a więc jako czynnik jego natury), np. w postaci elementarnego
sumienia (synderezy), albo dodatkowo objawione przez Boga w postaci Prawa (Tora
i Dekalog, Koran). Państwo i prawodawcy mają obowiązek posłuszeństwa p. n. jako
najwyższej i najogólniejszej normie.
W naturalny i jednocześnie Boski ład wszechświata, w który
wpisana jest również ludzka rozumność i roztropność, wierzyli Żydzi, a wśród
Greków zwłaszcza →stoicy (zob. logos). Przekonanie, że moralnie słuszne
jest, to, co zgodne z naturą, a więc to, ku czemu człowiek ma naturalną
inklinację (oczywiście, o ile jest to jednocześnie rozumne - jako że najwyższym
pierwiastkiem ludzkiej natury jest przecież rozum) łączy prawie całą cywilizację
grecką. W tym sensie za zwolenników koncepcji p. n. można uznać nawet →Platona i
→Arystotelesa. Od Żydów i Greków idea p. n. przeniknęła do chrześcijaństwa i
islamu. Swoje pełne opracowanie znalazła w scholastyce, zwł. u →Tomasza, a
następnie w renesansie (Francisco de Vitoria, →Grocjusz). Później nowe
interpretacje dali jej Brytyjczycy, jak T. →Hobbes i J. →Locke. Wraz z rozwojem
oświeceniowego scjentyzmu i naturalizmu coraz częściej jednak „naturalność”
zaczynała się kojarzyć ze zwierzęcością, wobec czego - paradoksalnie - p. n.
nabrało dwuznacznego odcienia jako (z jednej strony) „prawo dżungli” oraz (z
drugiej) „prawo Boże”. Ta dwuznaczność zachwiała teoretyczną nośnością pojęcia
p. n. Przede wszystkim jednak wadą teorii p. n. jest notoryczna dyskusyjność
tego, co „naturalne” i „nienaturalne”. Oto np. typowy argument wyznaniowy
przeciw homoseksualizmowi oświadcza, że jest on niezgodny z naturą i tym samym z
ładem, jaki Bóg dał światu. Na to pada typowa odpowiedź, że skoro jakieś
zjawisko występuje regularnie we wszystkich populacjach, to jest naturalne. Nie
porzucając teorii p. n. można więc twierdzić, że jest zgodne z naturą, iż ok.
90% ludzi jest heteroseksualnych, a ok. 10% biseksualnych lub homoseksualnych.
(J. H.)
Przesąd - jedno z podstawowych pojęć oświecenia, związane z
poglądem, że na przeszkodzie rozwoju społecznego oraz nauk stały przez stulecia
nieuzasadnione i bezkrytycznie przyjmowane przekonania - przesądy. Mogły one
mieć charakter religijny lub świecki, dotyczyć przyrody lub spraw ludzkich.
Zwalczanie przesądów przez szerzenie oświaty było jedną z ważnych aspiracji
oświecenia, przejętą przez pozytywistyczną kulturę wieku XIX i XX. Prototypem
krytyki przesądów jest koncepcja tzw. idoli F. →Bacona. W XX filozofowie
przekonali się, że granice między rozmaitymi formami racjonalności (nauką,
filozofią, kulturą religijną, ideologią społeczną) są częściowo zatarte, a
rozmaite wtręty irracjonalne, takie jak uparte trwanie przy dotyczasowych
mniemaniach lub poczucie oczywistości twierdzeń bynajmniej nie oczywistych, są
udziałem nawet i nauki. →Hermeneutyka (H.-G. →Gadamer) wystąpiła z koncepcją
tzw. przed-sądu, twierdząc, że zrozumienie czegokolwiek i nawiązanie
racjonalnego dialogu wymaga uprzedniego posiadania sądu w danej sprawie, nawet
całkiem fałszywego; w pewnym sensie przesądy okazują się więc warunkiem samej
racjonalności. (J. H.)
Psychologizm - stanowisko (typowe dla filozofii
empirystycznej w w. XIX i na początku XX), zgodnie z którym prawidła myślenia są
pewnego rodzaju prawidłowościami psychiki, a całe nasze poznanie jest serią
osobniczych przeżyć psychicznych (stanów mentalnych), ufundowanych na procesach
fizycznych i fizjologicznych w organizmie oraz na fizycznych oddziaływaniach
poznawanych przedmiotów na nasze ciała (organy zmysłowe). Psychologizm jest więc
wyrazem naturalizmu i redukcjonizmu (często również materializmu) i jako taki
odpowiada mentalności pozytywistycznej i scentystycznej; był też typowy dla
dawniejszej filozofii analitycznej. Prekursorem p. jest J. →Locke, największym
klasykiem J. S. →Mill. Jedną z konsekwencji p. jest uznawanie przedmiotów logiki
i matematyki za obiekty natury psychicznej (a nie idealnej) a oczywistości i
pewności poznawczej (np. związanej z twierdzeniami arytmetyki) za cechę
przeżycia psychicznego pewnego rodzaju, a nie doświadczenie apodyktycznego
obowiązywania danej prawdy jako takiej. W szerszym znaczeniu p. to stanowisko
zalecające uprawianie nauk społecznych jako działów lub zastosowań psychologii
(p. stanowi tu poniekąd konkurencję dla →socjologizmu). Poznanie prawideł życia
psychicznego człowieka miałoby być kluczem do zrozumienia społeczeństwa, jego
struktury, rozwoju, instytucji i dziejów. Odmianą tego stanowiska jest
psychologizm jako pogląd metafilozoficzny, zalecający uprawianie filozofii jako
psychologii poznania, a w samej psychologii upatrujący fundamentu dla filozofii.
Tego rodzaju tendencję przejawiał polski filozof K. →Twardowski, uczeń F.
→Brentano. Ten ostatni sam był autorem teorii z pogranicza psychologii i
filozofii umysłu. Największy zaś jego uczeń, E. →Husserl, rozwinął ją
konsekwentnie w taki sposób, aby wyraźnie oddzielić psychologiczny punkt
widzenia na poznanie od fenomenologicznego, czyli takiego, w którym respektujemy
swoistość tego, co dane (np. dane jako idealna treść matematyczna), ujmując to
dokładnie tak, jak się prezentuje (a nie redukując np. do wrażeń, wrażeń zaś np.
do stanów organizmu). Dzieło Husserla Badania logiczne przekonująco
argumentuje przeciwko psychologistycznemu redukcjonizmowi. P. zwalczany był
jednak nie tylko przez fenomenologów (w Polsce - przez R. →Ingardena), lecz
również przez niektórych neokantystów (→szkoła badeńska) oraz niektórych
przedstawicieli hermeneutyki i tradycyjnej XIX-wiecznej niemieckiej filozofii
ducha. Ujmowano się tu za swoistością i nieredukowalnością sensu i wartości
wytworów kultury duchowej, nie dających się do końca zrozumieć w zawężającej i
relatywistycznej perspektywie psychologii badającej zjawiska i przeżycia
psychiczne towarzyszące tworzeniu kultury i uczestniczeniu w niej.
Wielopłaszczyznowa debata, znana jako spór psychologizm - antypsychologizm, jest
jednym z najważniejszych zjawisk filozofii nowożytnej. (J. H.)
Rickert Heinrich (1863 Gdańsk - 1936 Heidelberg) - niemiecki
filozof nurtu neokantowskiego, przedstawiciel →szkoły badeńskiej, uczeń W.
→Windelbanda. Jego interpretacja filozofii I. →Kanta jest silnie idealistyczna
(transcendentalna). W duchu swej szkoły odrzucił pojęcie rzeczy samej w sobie
jako gwaranta realności tego, co istniejące obiektywnie oraz obiektywnej
ważności poznania. Poznawana rzeczywistość jest ukonstytuowana przez
ponadindywidualną, transcendentalną podmiotowość; to zaś, co ściśle
transcendentne w stosunku do podmiotu poznającego jest wyłącznie przedmiotem
wiary. R. rozwijał rozważania Windelbanda nad swoistością nauk humanistycznych w
zestawieniu z naukami przyrodniczymi oraz jego teorię wartości. Wyróżniał sześć
obszarów, w których realizują się wartości: logikę, estetykę, mistykę, etykę,
erotykę i religię. W późnym okresie oddawał się polemikom z N. → Hartmannem i M.
→Heideggerem (J. H.)
Redukcja - 1) w metodologii nauk: wnioskowanie idące od
stwierdzonego stanu rzeczy do przyczyny, która go wywołała, lub: sprowadzenie
(zastąpienie) pojęć teoretycznych (np. temperatura) i oznaczających je wyrazów
(„temperatura”) pojęciami związanym z bezpośrednią obserwacją i terminami
słownika obserwacyjnego (np. „podnosi się słupek rtęci”); 2) w fenomenologii: r.
→ejdetyczna polegająca na skoncentrowaniu się na tym, co w orębie naszych
przeżyć jest niezależne od ich konkretnego przebiegu, lecz jawiące się jako
samoistna treść idealna i ogólna; r. →transcendentalna będąca zabiegiem
modyfikującym świadomość w taki sposób, że wszelkie sądy odnoszące się do
jakichklowiek pozaświadomościowych treści zostają zawieszone (łącznie z
generalną tezą „istnieje świat zewnętrzny” - tzw. epoche lub „ujęcie w
nawias”), a jednocześnie odsłania się przed nami niepowątpiewalna sfera tzw.
czystej świadomości, tj. aktów i treści poznawczych, które są jakie są (i
nie możemy wątpić w ich zachodzenie i zawartość); w ten sposób „świat” zostaje
zredukowany do czystych sensów przedmiotowych, do tego, co od strony zawartości
świadomości i jej aktów w ogóle umożliwia i warunkuje świat jako ogół
wyposażonych w pewne sensy i pozostających w pewnych relacjach rzeczy. (J. H.)
Resentyment - wzgarda dla tego, co człowieka przerasta, do
czego nie ma dostępu lub na co go moralnie i intelektualnie nie stać. Zawiść,
nietolerancja, wrogość w życiu społecznym z pewnością często są przejawami r.
Niektórzy filozofowie starają się tłumaczyć jak najwięcej zjawisk społecznych
oraz stosunków moralnych i prawnych działaniem r. i jego konsekwencji, do
których należy, obok wymienionych, represyjność, ślepy konserwatyzm, wrogość w
stosunku do wybitnych indywidualności i ludzi samodzielnie myślących.
Najbardziej znani teoretycy r. to F. →Nietzsche, M. →Weber i M. →Scheler.
Również tematyka kulturowego represjonowania seksualności (S. → Freud, M. →
Foucault) blisko wiąże się z teorią r. Zob. nihilizm. (J. H.)
Rozsądek - etymologicznie to rozumowa władza rozsądzania,
odróżniania (pojęć pomiędzy sobą oraz prawdy od fałszu), co jest zbliżone do
znaczenia filozoficznego, w którym akcent pada jednakowoż na rozumienie i
używanie pojęć, zwłaszcza elementarnych →kategorii określających warunki
racjonalności w ogóle (np. jedno i wiele, część i całość, przyczyna i skutek,
możliwy i faktyczny etc.), jak również na znajomość zasad myślenia (jak →zasada
niesprzeczności). Przekonanie, że pewien zbiór pojęć i umiejętności rozumowania
za ich pomocą dany jest wszystkim ludziom jest dość rozpowszechnione w filozofii
(np. R. →Descartes) i leży u podłoża idei tzw. „zdrowego rozsądku” jako
miarodajnej władzy sądzenia (np. T. →Reid, E. →Moore). W filozofii I. →Kanta
wielkie znaczenie ma odróżnienie rozsądku (Verstand, inaczej: intelektu),
czyli władzy rozumowania na podstawie danych doświadczenia i apriorycznych
kategorii, używanej w życiu codziennym i w nauce, od rozumu (Vernunft),
podejmującego pytania metafizyczne, wychodzące poza granice możliwego
doświadczenia. Z różnymi modyfikacjami kantowskie rozróżnienie utrwaliło się w
idealizmie niemieckim i jest istotne zwł. w systemie Hegla. (J. H.)
Refleksja - w ogólniejszym znaczeniu: skupiony namysł nad
czymś, rozważanie teoretyczne; w znaczeniu węższym: akt świadomościowy, w którym
dochodzi do uprzytomnienia sobie przez podmiot zarówno własnego istnienia, jak i
dokonującego się w nim doświadczenia (np. aktu spostrzeżenia lub czynności
rozumowania). Wydaje się, że obok →intencjonalności, refleksyjność (zdolność do
samopoznania) jest wyznacznikiem świadomego życia istoty rozumnej. Jeśli
zauważymy przy tym jeszcze, iż aspiracją każdego teoretycznego poznania (a
filozoficznego zwłaszcza) jest pełna jasność co do źródeł i ewentualnych
ograniczeń jego prawomocności, a więc krytycyzm oparty na sprawdzającej
refleksji skierowanej na jego własny przebieg, to musimy przyznać, że doskonalym
wypełnieniem zadania filozofii byłaby jakaś absolutna „filozofia refleksji”.
Refleksyjny, teoretyczny rozum znajdowałby w niej swoje doskonałe spełnienie, a
jednocześnie byłaby ona najbardziej apodyktyczna, czyli uwiarygodniona przez
krytyczną samowiedzę (znajomość własnych podstaw, podstaw swych roszczeń do
prawomocności). Takie aspiracje ma filozofia I. →Kanta i pokantowska
(→transcendentalizm i filozofia G. W. F. →Hegla, a także E. →Husserla). Systemy
tego rodzaju moża nazywać idealizmem (przy jednym ze znaczeń), filozofią
krytyczną lub właśnie: filozofią releksji. Jej maksymalistyczny program spotkał
się ze zmasowaną krytyką w filozofii XX w., zarówno ze strony filozofii
analitycznej, jak i neostrukturalizmu czy dekonstrukcjonizmu. W. Chudy,
Rozwój filozofowania a pułapka refleksji. (J. H.)
Rozum - intelekt, władza myślenia, czyli tworzenia,
rozumienia i używania pojęć, wnioskowania logicznego i konstruowania rozumowań,
właściwa istotom inteligentnym. Pojęciem rozumu posługuje się cała filozofia i
dlatego występuje ono w rozmaitych odmianach, konstytutywnych dla poszczególnych
teorii podmiotu poznania. Zwykle r. znaczy tyle, co konkretny indywidualny umysł
(„organ” myślenia każdego z nas), czasem jednak oznacza abstrakcyjną
konstrukcję, model władz i funkcji myślenia (synteza doświadczenia, rozumienie
znaczeń, abstrakcja, kojarzenie, pamięć, wnioskowanie i inne); wtenczas r. jest
synonimem „struktury podmiotu poznającego”, a nawet „jaźni”. Od I. →Kanta
przyjęło się używać rozróżnienia r. i →rozsądku. Powszechne jest też odróżnianie
(za →Arystotelesem) r. teoretycznego (mającego na względzie samo tylko poznanie)
od praktycznego (kierującego postępowaniem, roztropności). W epistemologii trwa
historyczy spór o to, czy poznanie prawdziwe dostępne jest samemu rozumowi i
zależy głównie od jego funkcji (→racjonalizm), czy też r. przetwarza jedynie
treści zmysłowe, istotnie konstytuujące poznanie (→empiryzm). Inny ważny spór
dotyczy istoty rozumienia treści pojęciowych. Czy jest coś takiego jak
bezpośrednie „widzenie umysłem” idealnych treści intelektualnych (np. istoty czy
idei trójkąta), a więc czy istnieje naoczność intelektualna? Pojęcie r.
ma ponadto znaczenie niezwiązane z człowiekiem, a raczej z kosmosem (→logos,
czyli r. kosmiczny u Greków) i Bogiem (który jest Rozumem, źródłem wszelkiej
prawdy i sensu). (J. H.)
Rozumienie - uprzytomnienie sobie treści pojęciowej (zwł.
pojęcia, sądu lub związku logicznego) przez umysł, a także odczytanie znaczenia
znaku. W psychologii - jawność dla mnie cudzych procesów psychicznych, a zwł.
motywacji zachowania. W →hermeneutyce rozumienie jest przedmiotem specjalnej
teorii rozumienia tekstu, ale także centralną kategorią filozoficzną,
oznaczająca istotę bycia człowiekiem. Człowiek jako byt rozumiejący siebie,
innych i świat, a więc nadający mu znaczenia i →interpretujący go, tworzy wraz z
innymi historyczną i językową rzeczywitstość →kultury. (J. H.)
Równość - pojęcie polityczne wyrażające postulat równego,
niedyskryminującego traktowania wszystkich obywateli przez konstytucję, prawo i
instytucje publiczne. W wąskim znaczeniu chodzi równość wobec prawa (wszyscy
obywatele podlegają takiemu samemu prawu), a w szerszym o równość polityczną
(jednakowa istotność dla państwa woli oraz interesów każdego obywatela,
niezależnie od jego przynależności grupowej; jednakowe swobody polityczne i
obowiązki konstytucyjne dla wszystkich) oraz społeczną. W tym ostatnim przypadku
postulat równości uzasadniać ma działania zmierzające do wyrównywania realnych
nierówności społecznych (w tym i ekonomicznych), nawet tych utrwalonych przez
obyczaje i religię. Akcentowanie równości, zwł. jako równości społecznej, nazywa
się egalitaryzmem i jest typowe dla →socjalizmu; równość wobec prawa i
polityczna należy natomiast do fundamentów →liberalizmu. Nie należy mylić
równości jako postulatu stawianego państwu (np. przez Rewolucję
Francuską) z twierdzeniem, że wszyscy ludzie, ich przekonania, obyczaje i
sposoby postępowania zasługują na jednakową aprobatę - twierdzeniem fałszywym i
niemoralnym. (J. H.)
Sceptycyzm - stanowisko epistemologiczne głoszące albo
niemożliwość uzyskania wiarygodnego poznania, albo nierozstrzygalność kwestii
zasięgu dostępnego poznania i jego wiaryg |